Shoutbox

Last 5 Shouts:

 

lukasz.nowicki

Kwiecień 23, 2012, 05:25:07
Czyli bardzo sery :-)
 

Grubaz

Kwiecień 12, 2012, 14:10:17
ser very czyli dobre sery ?? ;-)
 

lukasz.nowicki

Kwiecień 11, 2012, 18:25:53
Serwery się znalazły ;-)
 

Karol Misiewicz

Kwiecień 06, 2012, 22:09:15
Gruby apsik ;]
 

Grubaz

Kwiecień 06, 2012, 15:08:09
Aaaaaa PsiK !!!!!

Show 50 latest

Zobacz koniecznie

Na naszym forum lato jest codziennie, ale za oknami też już nadchodzi, więc już najwyższy czas wybrać się na Mazury. Zobacz ofertę Hotele Warmińsko-Mazurskie, aby nie nocować pod gołym niebem.
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Maj 19, 2012, 00:51:11

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

użytkowników
  • Użytkowników w sumie: 249
  • Latest: KalMan
Stats
  • Wiadomości w sumie: 14660
  • Wątków w sumie: 1261
  • Online Today: 12
  • Online Ever: 136
  • (Sierpień 16, 2009, 18:45:34)
Użytkownicy online
Users: 0
Guests: 12
Total: 12

Autor Wątek: Na Mazurach czczą wroga Polski  (Przeczytany 579 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3511
  • Carpe jugulum
Na Mazurach czczą wroga Polski
« dnia: Czerwiec 23, 2009, 09:36:40 »
"NDz": na Mazurach czczą wroga Polski

"Nasz Dziennik": Mazurski powiat Węgorzewo fetuje Heinricha von Lehndorffa, porucznika Wehrmachtu, który w 1939 r. zabijał polskich żołnierzy, alarmuje "Nasz Dziennik".
Przy udziale polskich dyplomatów i samorządowców w Sztynorcie na Mazurach odbyły się uroczystości obchodów 100. rocznicy urodzin hrabiego Lehndorffa - uczestnika nieudanego zamachu na Hitlera. Przy pałacu, dawnej siedzibie rodowej Lehndorffów, odsłonięto pomnik przypominający postać spiskowca.

Historycy zwracają uwagę, że niemiecki żołnierz brał udział w wojnie z Polską i był przedstawicielem wrogiej Polsce grupy imperialistów pruskich, a udział przedstawicieli polskich władz w tych uroczystościach jest legitymizowaniem niemieckiej polityki historycznej, zmierzającej do wybielania negatywnych dokonań Niemców.

- Czczenie takich osób przez polskie instytucje automatycznie sugeruje relatywizowanie nie tyle zbrodni hitlerowskich, ile imperialnej polityki niemieckiej na Wschodzie - powiedział "Naszemu Dziennikowi" dr Mieczysław Ryba z KUL.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/1994884,11,item.html

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Na Mazurach czczą wroga Polski
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 23, 2009, 10:16:16 »
Jak ja lubię takie dziennikarskie materiały, pisane pod wymyśloną, polityczną tezę. Oczywiście, dziennikarz "Naszego Dziennika", ani słowem się nie zająknął o tym, iż fetowany "przedstawiciel wrogiej polsce grupy imperialistów pruskich", pochodził z rodu, którego przedstawiciele służyli Polsce (Ahasverus von Lehndorff miał stopień pułkownika gwardii cudzoziemskiego autoramentu króla Jana Kazimierza). Ale pies z tym tańcował. Najistotniejsze jest to, iż owo "fetowanie wroga Polski" przez władze powiatu węgorzewskiego służy przede wszystkim ratowaniu zabytku, jakim jest pałac w Sztynorcie, zaś pomniczek dla antyhitlerowskiego spiskowca, ufundowany przez jego córkę - Verę von Lehndorff, jest pierwszym krokiem do powołania fundacji, która ma się zająć pałacem.

Ciekawe, że naszego, giżyckiego medalionu z feldmarszałkiem von Boyenem nad brama twierdzy jak dotąd nie tyknęli - wszak to ci był dopiero "wróg Polski": brał czynny udział w tłumieniu Powstania Kościuszkowskiego.
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3511
  • Carpe jugulum
Odp: Na Mazurach czczą wroga Polski
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 23, 2009, 12:36:49 »
Ba, ja też takie lubię :)
Aczkolwiek nie przemawia do mnie teza o rodzie - jabłka czasami padają do sadu sąsiada, a co tu mówić o jabłoni... Z tym, że nie mówię akurat o tym przypadku, tylko ogólnie.

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Na Mazurach czczą wroga Polski
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 23, 2009, 13:00:12 »
Zgadza się, ale ja tak w ramach rewanżu do owego uogólnienia o "wrogiej Polsce grupie imperialistów pruskich". Nie przemawia do mnie określenie, wyjęte z XIX-wiecznego lamusa i podlane peerelowską polewą propagandową. Koledze z "Naszego Dziennika" troszeńkę pokićkali się autentyczni "pruscy (w kontekscie państwa pruskiego, nie Prus Wschodnich) imperialiści", w rodzaju np. Bismarcka, z wschodniopruską arystokracją, czyli owymi przysłowiowymi "junkrami pruskimi", którzy raczej starali sie dobrze żyć ze swoimi słowiańskimi sąsiadami. Lehndorffowie jeszcze w drugiej połowie XIX stulecia władali językiem polskim, zaś jedna z linii tego rodu, pisząca się - Lendorff (podobnie jak polscy Denhoffowie) miała posiadłości w państwie polskim. Lubię jak ludziki z tzw. polskiej prawicy, używają języka i argumentów, żywcem skalkowanych z retoryki naszego powojennego kryptokomunizmu, pokazując jak niedaleko jabłuszko od jabłoni et caetera... :D
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3511
  • Carpe jugulum
Odp: Na Mazurach czczą wroga Polski
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 23, 2009, 13:25:36 »
Heh, ja też to lubię :)
Prawda jest taka, że najbardziej wojownicze ludki polskiej prawicy w rodzaju PiS z przyległościami posługują się retoryką tak wczesno PRL-owską jak to tylko możliwe. Czasami mam wrażenie, że w PRL nie podobało im się tylko i wyłącznie to, że nie oni rządzili. Bo metody, system i tak dalej, dla nich jak znalazł.