Autor Wątek: Dowcip dnia  (Przeczytany 4516 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ulisses

  • Najznakomitszy Szanowny Pan
  • Uczeń - 8 kup
  • *
  • Wiadomości: 60
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #25 dnia: Grudzień 17, 2008, 18:48:46 »
Pani na lekcji polskiego prosi dzieci, aby ułożyły zdanie, w którym będzie nazwa ptaka.
Zgłasza się Jaś:
- Mój tata przyszedł do domu nawalony jak szpak.
- No może być. Ale zdania z dwoma ptakami już nie ułożysz.
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak i wyrżnął orła - przyjmuję wyzwanie Jaś.
- A z trzema ptakami?
- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak, wyrżnął orła i puścił pawia.
- A z czterema ptakami, cwaniaczku?
_ Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrżnął orła, po czym puścił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa.
- A z pięcioma ptakami?
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrżnął orła, po czym puścił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa i poszedł dalej pić na sępa.

Offline Flying Dutchman

  • The Independent
  • Uczeń - 7 kup
  • *
  • Wiadomości: 88
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #26 dnia: Grudzień 17, 2008, 23:27:05 »
Żona do męża:
- Kochanie, rżniesz mnie jak ostatnia dziwkę, powiedz chociaż dwa słówka,
- Wyżej dupę!
Każdy krok zostawia ślad; pracuj wytrwale, a osiągniesz postępy

Offline Flying Dutchman

  • The Independent
  • Uczeń - 7 kup
  • *
  • Wiadomości: 88
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #27 dnia: Styczeń 13, 2009, 00:11:19 »
dziadek sikal za stodola i zauwazyl to Jasio:
- dziadku co tam wystawalo ci ze spodni??;
dziadek zmieszany w koncu odpowiada:
- to byl slimak Jasiu...
a on na to:
tez tak myslalem bo to do ch** nie bylo podobne :)
Każdy krok zostawia ślad; pracuj wytrwale, a osiągniesz postępy

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #28 dnia: Czerwiec 11, 2009, 09:57:50 »
Konferencja, temat: "Kariera zawodowa ,a wiernosc malzenska", referent daje po zaworach:
- Pierwsze miejsce jesli chodzi o zdrady małzenskie zajmuja lekarze; te nocne dyzury sprzyjaja,  kilka etatow naraz itd...
- Drugie miejsce.. to oczywiscie artysci. Ciagle nowe role, plany, otoczenie.. ...no a trzecie miejsce, to własnie ludzie tacy jak Panstwo - uczestnicy konferencji, szkolen, jezdzacy w delegację no i...
Na sali zrywa się facet:
- Protestuje! już od 20 lat wyjezdzam i nigdy mi sie to nie zdarzylo!
Na to głos z konca sali:
- I własnie przez takich chujów jak ty mamy dopiero trzecie miejsce!

Offline Wiatru Cień

  • Uczeń - 6 kup
  • *
  • Wiadomości: 223
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #29 dnia: Listopad 23, 2009, 17:06:15 »
Facet pzyjechał do lasu na polowanie i idzie do leśniczego po pozwolenie. Leśniczy bierze go na stronę i mówi:
-Wie pan co, tu już nie ma na co polować... zające pozdychały, lisy też pozdychały bo nie miały co jeść... Ale mogę panu dać pozwolenie na Rumuna.
-Na "Rumuna"??
-No tak, na Rumuna.
-No dobra, to wezmę - Facet wziął, idzie sobie, nagle patrzy, a koło śmietnika przechodzi Rumun. Wyjął strzelbę i go zastrzelił. Natychmiast zjawia się policja. Facet zdziwiony wyjmuje papier:
-Wszystko jest w porządku panowie, ja mam tutaj pozwolenie!
-No tak... ale przy paśniku nie wolno!

-Babciu a jak to w czasach Twojej młodości było z seksem?
-Za czasów mojej młodości nie było czegoś takiego jak seks?. Myśmy się po prostu ruchali.


Pani do dzieci w klasie:
- No to teraz wyjmiemy karteczki i piszemy klasówkę.
Na to Jasiu:
- Ja ci dam stara kur.wo klasówkę, jak ci przyp.ierdolę to zobaczysz!
Pani z płaczem poleciała do dyrektora.
- Panie dyrektorze. Chciałam zrobić klasówkę a Jasiek powiedział że mnie pobije.
- Taki mały, rudy?
- No, tak.
- Ooo! Ten to potrafi przyj.ebać...

- Kupiłem u was komputer ale on mi zdechł.
- A gwarancja jaka była?
- Dożywotnia.
- No to jak zdechł, to i gwarancja się skończyła.

Spotyka się dwóch gości. Jeden z nich zaczyna opowiadać o wczorajszej imprezie:
- Słuchaj ziomuś ale wczoraj zejedwabista impreza była. Trawa, wóda, piwo, laski. Nawet kota wczoraj spaliliśmy!
- I co?
- Posiedział z nami, pogadał, pośmiał się i sobie poszedł.

Bardzo, bardzo stare małżeństwo się kocha. Żona mówi:
- Coś ci zgrubiał...?
Mąż odpowiada:
- Tak, na pół złożyłem.

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #30 dnia: Listopad 23, 2009, 20:56:14 »
W Barbórkę dwóch bardzo starych górników siedzi na ławeczce przed familokiem.
- Barbórka, Zefliczku, to jest piękne święto, prawda?
- Toć, ale kochać się z żoneczką to też piękno rzecz.
- Tak, tak, Ale Barbórka jest częściej.

Mam nadzieję, że gdy dożyję tego wieku, to eutanazja będzie legalna...

Offline Wiatru Cień

  • Uczeń - 6 kup
  • *
  • Wiadomości: 223
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #31 dnia: Grudzień 16, 2009, 23:33:40 »
Lekarz przychodzi do pacjenta po ciężkim wypadku.
- mam dla pana dobra i złą nowinę. którą pierwszą?
- niech będzie zła - odpowiada pacjent.
- musimy amputować panu obie nogi.
- a ta dobra?
- pacjent z sąsiedniego łóżka chce kupić pańskie kapcie.

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #32 dnia: Grudzień 17, 2009, 07:26:43 »
W Wąchocku kury zastrajkowały, bo nie lubią jak się jaja z nich robi.

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #33 dnia: Grudzień 28, 2009, 00:41:34 »
Kwiecień 1945 roku. Klęska Niemiec widoczna jak na dłoni... Hitler włóczy się po Kancelarii Rzeszy i wszędzie widzi ten sam obrazek: oficerowe piją na umór i nikt nie zwraca uwagi nawet na swojego führera. Ale zachodząc w jeden z korytarzy napotyka Stirlitza, który siedzi za stołem i pracuje. Spostrzegłszy głowę III Rzeszy, Stirlitz pręży się, zamaszyście wyciąga rękę i wykrzykuje:
- Heil Hitler!
W odpowiedzi Hitler zmęczonym głosem odpowiada:
- Maksymie Maksymowiczu, chociaż ty jeden nie robiłbyś sobie ze mnie jaj...

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #34 dnia: Grudzień 28, 2009, 10:41:05 »
Mała dziurka, za dziurką całkiem spora norka i wielka impreza na której zgromadziła się śmietanka populacji myszy z całej okolicy. Wszystko z okazji ślubu pana myszy z panią myszą. Wszyscy już nieźle podchmieleni, pan mysz podchodzi do orkiestry i bełkocze:
- Panowie! Orkiestra gra "Myszerej"! Daję po flaszce na łeb!
Orkiestra lekko zdezorientowana, bo nie bardzo wie jak utwór leci. A żeby być uczciwym - pierwsze słyszą o takim utworze.
Pan mysz, chybocząc się na nogach:
- Dobra, taka z was orkiestra jak z koziej dupy trąba, ale wam podam temat, łachmaniarze! Uwaga: "Myszerej pancerni, Rudy i nas pies..."

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #35 dnia: Grudzień 28, 2009, 10:41:55 »
Student zdaje egzamin. Profesor chce odesłać go na inny termin z pałą. Delikwent prosi o ostatnią szansę:
- Jeśli przejdę po ścianie i suficie, dostanę trójkę?
Profesor z niedowierzaniem zgadza się. Student przechodzi po ścianie i suficie. Słowo się rzekło, już chce wpisywać 3, ale student dalej marudzi:
- Jeśli zacznę fruwać po pokoju, dostanę 4?
Profesor z zaciekawieniem zgadza się. Student zaczyna fruwać po pokoju. Profesor już chce wpisywać 4 ale student wciąż nie daje mu spokoju:
- Jeśli nasikam na pana, a pan pozostanie suchy, dostane 5?
Profesor z jeszcze większym zaciekawieniem zgadza się. Student staje na biurku i sika na profesora. Ten krzyczy cały mokry:
- Panie, co pan?!
- Dobra, niech będzie 4...

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #36 dnia: Luty 01, 2010, 03:48:42 »
Stary, ale zawsze mnie rozbraja:

Do pana Zdzicha Kwiatkowskiego, który od dłuższego czasu nie opłacał rachunków za gaz, przyszło upomnienie w dość ostrym tonie, podpisane przez kierownika działu windykacji Zakładu Gazowniczego. Pan Zdzich wziął kartkę papieru, usiadł przy biurku i odpisał co następuje:
"Szanowny Panie,
pragnę Pana poinformować, iż raz na miesiąc, gdy otrzymuję rentę, zbieram wszystkie rachunki dotyczące opłat za mieszkanie i resztę mediów. Wrzucam je do dużego dzbana, mieszam i losuję trzy, z którymi idę na pocztę i opłacam.
Jeżeli pańska Instytucja pozwoli sobie choćby jeszcze raz przysłać do mnie list utrzymany w podobnym tonie, to jej faktury na rok zostaną wykluczone z loterii.
Z poważaniem
Zdzisław Kwiatkowski."

Offline holger_danske

  • Uczeń - 6 kup
  • *
  • Wiadomości: 279
  • Nie czytam "Gazety Giżyckiej"
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #37 dnia: Luty 01, 2010, 08:20:49 »
I jaka powinna być reakcja kierownika działu windykacyjnego gazowni? Proste, powinien wysyłać upomnienia codziennie, ale napisane grzecznym językiem. Zwiększy prawdopodobieństwo spłaty :P
Amerykańska demokracja przetrwa do czasu, kiedy Kongres odkryje, że można przekupić społeczeństwo za publiczne pieniądze. - Alexis de Tocqueville
...:::: www.naszemazury.eu - o Giżycku i słodko, i gorzko... ::::...

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #38 dnia: Luty 01, 2010, 15:20:55 »
Nie bądź zasadniczy tylko wal żarty :)

Offline holger_danske

  • Uczeń - 6 kup
  • *
  • Wiadomości: 279
  • Nie czytam "Gazety Giżyckiej"
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #39 dnia: Luty 01, 2010, 16:01:00 »
Nie bądź zasadniczy tylko wal żarty :)
Toć to był żart. Przecież normalnie z jakimś tam Kwiatkowskim nikt by się nie patyczkował :)

A tak na poważnie: nie znam żadnych fajnych dowcipów. Raczej uważam się za ich konsumenta niż za nośnik :D To może tłumaczy, dlaczego jak kończę kawał to wszyscy już smacznie chrapią :D
Amerykańska demokracja przetrwa do czasu, kiedy Kongres odkryje, że można przekupić społeczeństwo za publiczne pieniądze. - Alexis de Tocqueville
...:::: www.naszemazury.eu - o Giżycku i słodko, i gorzko... ::::...

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #40 dnia: Luty 01, 2010, 16:05:11 »
Ale taki jakiś smutny :)
Właśnie dlatego, że z takim Kwiatkowskim...

W nocy pijak trzyma się latarni. Podchodzi do niego patrol i policjanci pytają:
- Co tu obywatel robi?
- Odpowiem, jak mi powiecie, czy jest nutka "zy".
Myślą... myślą... wreszcie mówią:
- Nie ma!
- A jest! Czytajcie! - mówi pijak pokazując tabliczkę na latarni: "do" - "re" - "mi" - "zy"!

Offline young

  • Uczeń - 3 kup
  • *
  • Wiadomości: 599
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #41 dnia: Luty 01, 2010, 19:33:04 »
Kiedyś jechałem do Olsztyna i wsiadałem do pociągu w Giżycku. Idę, szukam miejsca. Full. Nagle widzę - jest jedno wolne miejsce. Okazało się, że jechali tam studenci wety i geodezji z Ełku i Olecka. Całe 2,5 godziny opowiadaliśmy kawały... Później w Olsztynie okazało się, że zajęliśmy całą Okejkę i dalej aż do Kortowa. Dojechałem do akademika i... potrafiłem przypomnieć sobie ledwie 5-6 kawałów... A szkoda, bo zacne były. Całą drogę wagon aż się trząsł...  ;D
Tak już mam z dowcipami, jak holger...
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #42 dnia: Luty 02, 2010, 13:18:59 »
Tak, słyszałem o takich ludziach.
Współczujemy Wam! :P :D ;D

Do siedziby Microsoftu przyszła kobieta z niemowlakiem na ręku. Poskarżyła się Billowi Gatesowi, że któryś z jego ludzi, bardzo w niej zakochany, jest ojcem dziecka. Bill stanowczo stwierdził, że się myli, bo:
- Żadne dzieło Microsoftu nie jest efektem miłości.
- Żadne dzieło Microsoftu nigdy nie zostało ukończone w 9 miesięcy.
- Żaden wytwór Microsoftu nigdy nie miał rąk i nóg na właściwym miejscu.

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #43 dnia: Luty 02, 2010, 13:52:13 »
- Nie będę się z Tobą więcej kochała!
- Dlaczego? Bo mam za dużego penisa?
- Phi, raczej na odwrót!
- Penisa dużego za mam bo dlaczego?

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #44 dnia: Luty 03, 2010, 12:09:36 »
Odprowadza chłopak dziewczynę późnym wieczorem do domu. Przed bramą, po ostatnim buziaczku, nagle mówi do lubej:
- Słuchaj Zosiu, chodzimy ze sobą już cztery miesiące. Chodź, na pół godzinki wpadniemy do mnie. Mam wolną chatę.
- Nie mogę - odpowiada panna.
- Chodź, proszę.
- No dobrze, ale muszę na trzy minutki wpaść do domu i powiedzieć rodzicom że wrócę później.
- Dobrze, tylko się pospiesz - zgadza się radośnie chłopak.
Dziewczyna wbiega do klatki, po trzech minutach wraca, całuje chłopaka w policzek:
- No to chodźmy - mówi.
W tym momencie otwiera się z trzaskiem okno jej mieszkania, wychyla się ojciec i wrzeszczy:
- Zośka, do jasnej cholery! Nasrać to nasrałaś, a wodę to kto spuści?!

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #45 dnia: Luty 09, 2010, 02:27:51 »
Na dyskotece w Niemczech bawił się Rosjanin, z napisem na koszulce: "TURCY MAJĄ TRZY PROBLEMY". Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko chłop:
- Ty, a w dziób chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja. Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu.
Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a tam na niego tłum Turków czeka.
- No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie.
- A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie potraficie załatwiać spraw po męsku, sam na sam, tylko zawsze musicie zwoływać wszystkich "swoich".
- Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy, wyciągając noże.
- I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin - zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami...

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #46 dnia: Luty 23, 2010, 13:52:16 »
Biegnie sobie zając przez las, patrzy, a tu wilk w wilczym dole uwięziony i wydostać się nie może. Zajączek z satysfakcją wykorzystał sytuację i
obsikał wilka, a potem pobiegł do domu.
W domu myśli:
No nie, nie wykorzystać takiej sytuacji? Całe życie będę żałował! I pobiegłszy z powrotem, jeszcze nabobczył wilkowi na głowę. Wrócił do domu i myśli
sobie: No nie, nie wykorzystać takiej sytuacji? Przecież jeszcze mu mogłem naurągać. Biegnie więc z powrotem obmyślając wyjątkowo perfidne wyzwiska i
w tym zamyśleniu potknął się i wylądował w dole koło wilka.
- Wilku, wiem, że trudno w to uwierzyć, ale wpadłem cię przeprosić!

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #47 dnia: Marzec 26, 2010, 10:13:56 »
- Kochany, a pamiętasz jaki dziś dzień? - pyta żona rankiem męża.
Koleś tylko mruknął i śmignął do roboty. W południe kurier przynosi żoneczce kwiaty. Po obiedzie następny przynosi paczkę z markowymi perfumami. Pod wieczór wraca mąż - trzyma w zębach różę, a w rękach zaproszenie na wystawny bankiet dla zakochanych.
Żonka przytula się do niego i szepce:
- Kochanie, dziękuję. To najwspanialszy Dzień Działkowca w moim życiu.

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #48 dnia: Kwiecień 03, 2010, 21:49:48 »
Najnowocześniejszy bank świata, super kozacki sejf. Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia. W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata:
z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch przypadkowych Polaków. Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty. Jeżeli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość.
Pierwsi próbują Francuzi, światło się zapala - nie udało się. Następnie próbują Amerykanie, światło się zapala - nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć.
Niemcy próbują, światło się zapala - nic...
Kolej na Polaków, światło gaśnie, mija pół minuty, próbują zapalić światło - nic. Próbują po raz kolejny- nic. Z mroku słychać tylko cichy szept:
- Kurwa, Stefan! Mamy tyle szmalu... na chuj ci jeszcze ta żarówka?

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #49 dnia: Kwiecień 09, 2010, 06:19:03 »
Diabeł złapał Polaka, Niemca i Ruska na granicy i mówi:
- Jeśli razem będziecie mieli 100 cm penisa, to was przepuszczę.
Zgodzili się.
Wyciąga Polak: 50 cm.
Wyciąga Niemiec: 49 cm.
Wyciąga Rusek: 1 cm.
Diabeł ich przepuścił.
Gdy byli już poza granicą Polak mówi:
- Dobrze że mialem te 50 cm.
Niemiec mówi
- Dobrze że miałem te 49 cm.
A Rusek mówi:
- Dobrze że mi stanął!