Autor Wątek: Dowcip dnia  (Przeczytany 3152 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ulisses

  • Najznakomitszy Szanowny Pan
  • Uczeń - 8 kup
  • *
  • Wiadomości: 60
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #25 : Grudzień 17, 2008, 18:48:46 »
Pani na lekcji polskiego prosi dzieci, aby ułożyły zdanie, w którym będzie nazwa ptaka.
Zgłasza się Jaś:
- Mój tata przyszedł do domu nawalony jak szpak.
- No może być. Ale zdania z dwoma ptakami już nie ułożysz.
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak i wyrżnął orła - przyjmuję wyzwanie Jaś.
- A z trzema ptakami?
- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak, wyrżnął orła i puścił pawia.
- A z czterema ptakami, cwaniaczku?
_ Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrżnął orła, po czym puścił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa.
- A z pięcioma ptakami?
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrżnął orła, po czym puścił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa i poszedł dalej pić na sępa.

Offline Flying Dutchman

  • The Independent
  • Uczeń - 7 kup
  • *
  • Wiadomości: 88
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #26 : Grudzień 17, 2008, 23:27:05 »
Żona do męża:
- Kochanie, rżniesz mnie jak ostatnia dziwkę, powiedz chociaż dwa słówka,
- Wyżej dupę!
Każdy krok zostawia ślad; pracuj wytrwale, a osiągniesz postępy

Offline Flying Dutchman

  • The Independent
  • Uczeń - 7 kup
  • *
  • Wiadomości: 88
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #27 : Styczeń 13, 2009, 00:11:19 »
dziadek sikal za stodola i zauwazyl to Jasio:
- dziadku co tam wystawalo ci ze spodni??;
dziadek zmieszany w koncu odpowiada:
- to byl slimak Jasiu...
a on na to:
tez tak myslalem bo to do ch** nie bylo podobne :)
Każdy krok zostawia ślad; pracuj wytrwale, a osiągniesz postępy

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2628
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #28 : Czerwiec 11, 2009, 08:57:50 »
Konferencja, temat: "Kariera zawodowa ,a wiernosc malzenska", referent daje po zaworach:
- Pierwsze miejsce jesli chodzi o zdrady małzenskie zajmuja lekarze; te nocne dyzury sprzyjaja,  kilka etatow naraz itd...
- Drugie miejsce.. to oczywiscie artysci. Ciagle nowe role, plany, otoczenie.. ...no a trzecie miejsce, to własnie ludzie tacy jak Panstwo - uczestnicy konferencji, szkolen, jezdzacy w delegację no i...
Na sali zrywa się facet:
- Protestuje! już od 20 lat wyjezdzam i nigdy mi sie to nie zdarzylo!
Na to głos z konca sali:
- I własnie przez takich chujów jak ty mamy dopiero trzecie miejsce!

Offline Wiatru Cień

  • Uczeń - 6 kup
  • *
  • Wiadomości: 219
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #29 : Listopad 23, 2009, 17:06:15 »
Facet pzyjechał do lasu na polowanie i idzie do leśniczego po pozwolenie. Leśniczy bierze go na stronę i mówi:
-Wie pan co, tu już nie ma na co polować... zające pozdychały, lisy też pozdychały bo nie miały co jeść... Ale mogę panu dać pozwolenie na Rumuna.
-Na "Rumuna"??
-No tak, na Rumuna.
-No dobra, to wezmę - Facet wziął, idzie sobie, nagle patrzy, a koło śmietnika przechodzi Rumun. Wyjął strzelbę i go zastrzelił. Natychmiast zjawia się policja. Facet zdziwiony wyjmuje papier:
-Wszystko jest w porządku panowie, ja mam tutaj pozwolenie!
-No tak... ale przy paśniku nie wolno!

-Babciu a jak to w czasach Twojej młodości było z seksem?
-Za czasów mojej młodości nie było czegoś takiego jak seks?. Myśmy się po prostu ruchali.


Pani do dzieci w klasie:
- No to teraz wyjmiemy karteczki i piszemy klasówkę.
Na to Jasiu:
- Ja ci dam stara kur.wo klasówkę, jak ci przyp.ierdolę to zobaczysz!
Pani z płaczem poleciała do dyrektora.
- Panie dyrektorze. Chciałam zrobić klasówkę a Jasiek powiedział że mnie pobije.
- Taki mały, rudy?
- No, tak.
- Ooo! Ten to potrafi przyj.ebać...

- Kupiłem u was komputer ale on mi zdechł.
- A gwarancja jaka była?
- Dożywotnia.
- No to jak zdechł, to i gwarancja się skończyła.

Spotyka się dwóch gości. Jeden z nich zaczyna opowiadać o wczorajszej imprezie:
- Słuchaj ziomuś ale wczoraj zejedwabista impreza była. Trawa, wóda, piwo, laski. Nawet kota wczoraj spaliliśmy!
- I co?
- Posiedział z nami, pogadał, pośmiał się i sobie poszedł.

Bardzo, bardzo stare małżeństwo się kocha. Żona mówi:
- Coś ci zgrubiał...?
Mąż odpowiada:
- Tak, na pół złożyłem.

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2628
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #30 : Listopad 23, 2009, 20:56:14 »
W Barbórkę dwóch bardzo starych górników siedzi na ławeczce przed familokiem.
- Barbórka, Zefliczku, to jest piękne święto, prawda?
- Toć, ale kochać się z żoneczką to też piękno rzecz.
- Tak, tak, Ale Barbórka jest częściej.

Mam nadzieję, że gdy dożyję tego wieku, to eutanazja będzie legalna...

Offline Wiatru Cień

  • Uczeń - 6 kup
  • *
  • Wiadomości: 219
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #31 : Grudzień 16, 2009, 23:33:40 »
Lekarz przychodzi do pacjenta po ciężkim wypadku.
- mam dla pana dobra i złą nowinę. którą pierwszą?
- niech będzie zła - odpowiada pacjent.
- musimy amputować panu obie nogi.
- a ta dobra?
- pacjent z sąsiedniego łóżka chce kupić pańskie kapcie.

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2628
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #32 : Grudzień 17, 2009, 07:26:43 »
W Wąchocku kury zastrajkowały, bo nie lubią jak się jaja z nich robi.

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2628
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #33 : Grudzień 28, 2009, 00:41:34 »
Kwiecień 1945 roku. Klęska Niemiec widoczna jak na dłoni... Hitler włóczy się po Kancelarii Rzeszy i wszędzie widzi ten sam obrazek: oficerowe piją na umór i nikt nie zwraca uwagi nawet na swojego führera. Ale zachodząc w jeden z korytarzy napotyka Stirlitza, który siedzi za stołem i pracuje. Spostrzegłszy głowę III Rzeszy, Stirlitz pręży się, zamaszyście wyciąga rękę i wykrzykuje:
- Heil Hitler!
W odpowiedzi Hitler zmęczonym głosem odpowiada:
- Maksymie Maksymowiczu, chociaż ty jeden nie robiłbyś sobie ze mnie jaj...

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2628
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #34 : Grudzień 28, 2009, 10:41:05 »
Mała dziurka, za dziurką całkiem spora norka i wielka impreza na której zgromadziła się śmietanka populacji myszy z całej okolicy. Wszystko z okazji ślubu pana myszy z panią myszą. Wszyscy już nieźle podchmieleni, pan mysz podchodzi do orkiestry i bełkocze:
- Panowie! Orkiestra gra "Myszerej"! Daję po flaszce na łeb!
Orkiestra lekko zdezorientowana, bo nie bardzo wie jak utwór leci. A żeby być uczciwym - pierwsze słyszą o takim utworze.
Pan mysz, chybocząc się na nogach:
- Dobra, taka z was orkiestra jak z koziej dupy trąba, ale wam podam temat, łachmaniarze! Uwaga: "Myszerej pancerni, Rudy i nas pies..."

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2628
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #35 : Grudzień 28, 2009, 10:41:55 »
Student zdaje egzamin. Profesor chce odesłać go na inny termin z pałą. Delikwent prosi o ostatnią szansę:
- Jeśli przejdę po ścianie i suficie, dostanę trójkę?
Profesor z niedowierzaniem zgadza się. Student przechodzi po ścianie i suficie. Słowo się rzekło, już chce wpisywać 3, ale student dalej marudzi:
- Jeśli zacznę fruwać po pokoju, dostanę 4?
Profesor z zaciekawieniem zgadza się. Student zaczyna fruwać po pokoju. Profesor już chce wpisywać 4 ale student wciąż nie daje mu spokoju:
- Jeśli nasikam na pana, a pan pozostanie suchy, dostane 5?
Profesor z jeszcze większym zaciekawieniem zgadza się. Student staje na biurku i sika na profesora. Ten krzyczy cały mokry:
- Panie, co pan?!
- Dobra, niech będzie 4...

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2628
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #36 : Luty 01, 2010, 03:48:42 »
Stary, ale zawsze mnie rozbraja:

Do pana Zdzicha Kwiatkowskiego, który od dłuższego czasu nie opłacał rachunków za gaz, przyszło upomnienie w dość ostrym tonie, podpisane przez kierownika działu windykacji Zakładu Gazowniczego. Pan Zdzich wziął kartkę papieru, usiadł przy biurku i odpisał co następuje:
"Szanowny Panie,
pragnę Pana poinformować, iż raz na miesiąc, gdy otrzymuję rentę, zbieram wszystkie rachunki dotyczące opłat za mieszkanie i resztę mediów. Wrzucam je do dużego dzbana, mieszam i losuję trzy, z którymi idę na pocztę i opłacam.
Jeżeli pańska Instytucja pozwoli sobie choćby jeszcze raz przysłać do mnie list utrzymany w podobnym tonie, to jej faktury na rok zostaną wykluczone z loterii.
Z poważaniem
Zdzisław Kwiatkowski."

Offline holger_danske

  • Uczeń - 6 kup
  • *
  • Wiadomości: 269
  • Nie czytam "Gazety Giżyckiej"
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #37 : Luty 01, 2010, 08:20:49 »
I jaka powinna być reakcja kierownika działu windykacyjnego gazowni? Proste, powinien wysyłać upomnienia codziennie, ale napisane grzecznym językiem. Zwiększy prawdopodobieństwo spłaty :P
Amerykańska demokracja przetrwa do czasu, kiedy Kongres odkryje, że można przekupić społeczeństwo za publiczne pieniądze. - Alexis de Tocqueville

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2628
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #38 : Luty 01, 2010, 15:20:55 »
Nie bądź zasadniczy tylko wal żarty :)

Offline holger_danske

  • Uczeń - 6 kup
  • *
  • Wiadomości: 269
  • Nie czytam "Gazety Giżyckiej"
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #39 : Luty 01, 2010, 16:01:00 »
Nie bądź zasadniczy tylko wal żarty :)

Toć to był żart. Przecież normalnie z jakimś tam Kwiatkowskim nikt by się nie patyczkował :)

A tak na poważnie: nie znam żadnych fajnych dowcipów. Raczej uważam się za ich konsumenta niż za nośnik :D To może tłumaczy, dlaczego jak kończę kawał to wszyscy już smacznie chrapią :D
Amerykańska demokracja przetrwa do czasu, kiedy Kongres odkryje, że można przekupić społeczeństwo za publiczne pieniądze. - Alexis de Tocqueville

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2628
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #40 : Luty 01, 2010, 16:05:11 »
Ale taki jakiś smutny :)
Właśnie dlatego, że z takim Kwiatkowskim...

W nocy pijak trzyma się latarni. Podchodzi do niego patrol i policjanci pytają:
- Co tu obywatel robi?
- Odpowiem, jak mi powiecie, czy jest nutka "zy".
Myślą... myślą... wreszcie mówią:
- Nie ma!
- A jest! Czytajcie! - mówi pijak pokazując tabliczkę na latarni: "do" - "re" - "mi" - "zy"!

Offline young

  • Uczeń - 3 kup
  • *
  • Wiadomości: 519
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #41 : Luty 01, 2010, 19:33:04 »
Kiedyś jechałem do Olsztyna i wsiadałem do pociągu w Giżycku. Idę, szukam miejsca. Full. Nagle widzę - jest jedno wolne miejsce. Okazało się, że jechali tam studenci wety i geodezji z Ełku i Olecka. Całe 2,5 godziny opowiadaliśmy kawały... Później w Olsztynie okazało się, że zajęliśmy całą Okejkę i dalej aż do Kortowa. Dojechałem do akademika i... potrafiłem przypomnieć sobie ledwie 5-6 kawałów... A szkoda, bo zacne były. Całą drogę wagon aż się trząsł...  ;D
Tak już mam z dowcipami, jak holger...
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2628
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #42 : Luty 02, 2010, 13:18:59 »
Tak, słyszałem o takich ludziach.
Współczujemy Wam! :P :D ;D

Do siedziby Microsoftu przyszła kobieta z niemowlakiem na ręku. Poskarżyła się Billowi Gatesowi, że któryś z jego ludzi, bardzo w niej zakochany, jest ojcem dziecka. Bill stanowczo stwierdził, że się myli, bo:
- Żadne dzieło Microsoftu nie jest efektem miłości.
- Żadne dzieło Microsoftu nigdy nie zostało ukończone w 9 miesięcy.
- Żaden wytwór Microsoftu nigdy nie miał rąk i nóg na właściwym miejscu.

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2628
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #43 : Luty 02, 2010, 13:52:13 »
- Nie będę się z Tobą więcej kochała!
- Dlaczego? Bo mam za dużego penisa?
- Phi, raczej na odwrót!
- Penisa dużego za mam bo dlaczego?

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2628
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #44 : Luty 03, 2010, 12:09:36 »
Odprowadza chłopak dziewczynę późnym wieczorem do domu. Przed bramą, po ostatnim buziaczku, nagle mówi do lubej:
- Słuchaj Zosiu, chodzimy ze sobą już cztery miesiące. Chodź, na pół godzinki wpadniemy do mnie. Mam wolną chatę.
- Nie mogę - odpowiada panna.
- Chodź, proszę.
- No dobrze, ale muszę na trzy minutki wpaść do domu i powiedzieć rodzicom że wrócę później.
- Dobrze, tylko się pospiesz - zgadza się radośnie chłopak.
Dziewczyna wbiega do klatki, po trzech minutach wraca, całuje chłopaka w policzek:
- No to chodźmy - mówi.
W tym momencie otwiera się z trzaskiem okno jej mieszkania, wychyla się ojciec i wrzeszczy:
- Zośka, do jasnej cholery! Nasrać to nasrałaś, a wodę to kto spuści?!

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2628
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #45 : Luty 09, 2010, 02:27:51 »
Na dyskotece w Niemczech bawił się Rosjanin, z napisem na koszulce: "TURCY MAJĄ TRZY PROBLEMY". Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko chłop:
- Ty, a w dziób chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja. Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu.
Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a tam na niego tłum Turków czeka.
- No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie.
- A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie potraficie załatwiać spraw po męsku, sam na sam, tylko zawsze musicie zwoływać wszystkich "swoich".
- Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy, wyciągając noże.
- I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin - zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami...

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2628
Odp: Dowcip dnia
« Odpowiedź #46 : Luty 23, 2010, 13:52:16 »
Biegnie sobie zając przez las, patrzy, a tu wilk w wilczym dole uwięziony i wydostać się nie może. Zajączek z satysfakcją wykorzystał sytuację i
obsikał wilka, a potem pobiegł do domu.
W domu myśli:
No nie, nie wykorzystać takiej sytuacji? Całe życie będę żałował! I pobiegłszy z powrotem, jeszcze nabobczył wilkowi na głowę. Wrócił do domu i myśli
sobie: No nie, nie wykorzystać takiej sytuacji? Przecież jeszcze mu mogłem naurągać. Biegnie więc z powrotem obmyślając wyjątkowo perfidne wyzwiska i
w tym zamyśleniu potknął się i wylądował w dole koło wilka.
- Wilku, wiem, że trudno w to uwierzyć, ale wpadłem cię przeprosić!

 

Giżycko, Mazury - forum dyskusyjne