Shoutbox

Last 5 Shouts:

 

yes35

Styczeń 20, 2012, 21:29:50
Trza coś wrzucać bo forum zdechnie
 

Grubaz

Grudzień 11, 2011, 13:36:02
nieżywej tyż ;-)
 

yes35

Grudzień 09, 2011, 07:47:54
żywej duszy na forum
 

Wiatru Cień

Grudzień 01, 2011, 11:02:48
W klepie wam Klepke:)
 

yes35

Listopad 16, 2011, 16:23:12
klep,klep, klep ....

Show 50 latest

Zobacz koniecznie

Na naszym forum lato jest codziennie, ale za oknami też już nadchodzi, więc już najwyższy czas wybrać się na Mazury. Zobacz ofertę Hotele Warmińsko-Mazurskie, aby nie nocować pod gołym niebem.
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Luty 09, 2012, 15:41:59

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

użytkowników
Stats
  • Wiadomości w sumie: 14653
  • Wątków w sumie: 1259
  • Online Today: 15
  • Online Ever: 136
  • (Sierpień 16, 2009, 18:45:34)
Użytkownicy online
Users: 0
Guests: 18
Total: 18

Autor Wątek: Romantyczny grób w Jorze Wielkiej  (Przeczytany 1901 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Romantyczny grób w Jorze Wielkiej
« dnia: Grudzień 27, 2008, 13:14:53 »
Przy okazji tematu Piramideninsel pojawił się wątek symbolicznego grobu żeglarskiego na wyspie Upałty. To ja napiszę tutaj o innym, romantycznym grobie żeglarskim, który został trochę zapomniany.
Niedaleko miejsca gdzie stykają się jeziora Tałty i Ryńskie, u północnych rogatek wsi Jora Wielka, góruje nad wodami wydatne wzgórze. Na wzgórzu tym został pochowany red. Roman Polkowski - w latach 1975 - 1982 kierownik giżyckiego oddziału tygodnika "Krajobrazy", wielki miłośnik Mazur i żeglarstwa, który inicjował i angażował się w wiele wodniackich przedsięwzięć, m.in. Mazurską Operację Żagiel. Dzisiaj już prawie nikt nie pamięta, iż w Giżycku mieścił się oddział dość dobrego tygodnika w którym "zdobywało ostrogi" wielu uznanych dziś dziennikarzy (m.in. znakomity reporter - Ireneusz Sewastianowicz, czy obecny filar "Nie" - red. Bożena Dunat). Nikt też w Gizycku nie pamięta juz dziś o red. Romanie Polkowskim, którego w 1982 r. zmogła choroba i który spoczął w swoim ulubionym miejscu - na wzgórzu nad Tałtami. Może warto czasem przypomnieć to nazwisko i... polożyć jakieś kwiatki w Jorze Wielkiej...
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3510
  • Carpe jugulum
Odp: Romantyczny grób w Jorze Wielkiej
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 27, 2008, 13:34:18 »
Ciekawe to to jest, absolutnie nie zaprzeczę.
Ale musi ja jestem jakieś nieromantyczne bydlę :)

perva

  • Gość
Odp: Romantyczny grób w Jorze Wielkiej
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 27, 2008, 13:45:31 »
Czasu swego ukazał się na łamach "Żagli" cykl artykułów pt."Wielka saga Jory"  traktujących m.in. o wspomnianym przez voodę miejscu.

Offline Ulisses

  • Najznakomitszy Szanowny Pan
  • Uczeń - 8 kup
  • *
  • Wiadomości: 60
Odp: Romantyczny grób w Jorze Wielkiej
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 27, 2008, 13:57:43 »
Pamiętam pewną historię, która bodajże wydarzyła się gdzieś na Mazurach w latach 90siątych. Otóż było sobie bardzo zakochane w sobie małżeństwo, które miało dom bądź działke nad brzegiem jakiegoś jeziorka. Pewnego razu z jakiegoś tam powodu kobieta zmarła. Jej mąż postanowił że zostanie pochowana właśnie nad brzegiem tego jeziora, w miejscu gdzie często spędzali ze sobą czas. I tak też się stało. Potem ten gościu miał jakieś kłopoty urzędniczo-prawne w sprawie tegoż właśnie pochówku. I chyba nakazano wyekshumować pochówek i przenieść go na cmentarz. Jednakże grób pana redaktora w Jorze Wielkiej pokazuje iż jednak prawo polskie zezwala na takowe ceremoniały. Jak to jest w końcu ???

Niedaleko Szczytna, na skraju lasu, jest cmentarz ewangelicki. Jak wszędzie na Mazurach również na tym cmentarzyku groby są zdewastowane a sam cmentarz zarośnięty. Jednak są tam pochówki z 2002 i 2003 roku, zadbane, piękne marmurowe pomniki. Co tu jest dziwne. Dziwne jest tutaj to, że w promilu dwóch kilometrów nie widać żadnej miejscowości. Wiadomo że są to groby osób które były ewangelikami, może właśnie dlatego tam znajdują się ich groby ???

W takim razie Ja też chcę zostać ewangelikiem i być pochowanym na jakimś przyjeziornym wzgórzu, bądź na starym, dwustuletnim cmentarzyku. A tak zakopią mnie gdzieś na tłocznym cmentarzu, obok którego biegnie droga Pisz - Warszawa i zamiast drzew rosną bloki.

Boże. Ja tak niechce :o
« Ostatnia zmiana: Grudzień 27, 2008, 14:08:09 by Ulisses »

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Romantyczny grób w Jorze Wielkiej
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 27, 2008, 13:58:39 »
Ciekawe to to jest, absolutnie nie zaprzeczę.
Ale musi ja jestem jakieś nieromantyczne bydlę :)
Są na to specjalne kropelki. Jak się na tym wzgórzu, przy ognisku o zachodzie słońca, zakropli z pół litry, to romantyzm murowany (jak bez kalesonków, to również reumatyzm)  :D
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

perva

  • Gość
Odp: Romantyczny grób w Jorze Wielkiej
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 27, 2008, 14:01:00 »
Ciekawe to to jest, absolutnie nie zaprzeczę.
Ale musi ja jestem jakieś nieromantyczne bydlę :)
Są na to specjalne kropelki. Jak się na tym wzgórzu, przy ognisku o zachodzie słońca, zakropli z pół litry, to romantyzm murowany (jak bez kalesonków, to również reumatyzm)  :D
Bo nie ma nic bardziej romantycznego niż pijany chłop bez kalesonów leżący wieczorem  na cudzym grobie ... ;D

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Romantyczny grób w Jorze Wielkiej
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 27, 2008, 14:03:05 »
Pamiętam pewną historię, która bodajże wydarzyła się gdzieś na Mazurach w latach 90siątych. Otóż było sobie bardzo zakochane w sobie małżeństwo, które miało dom bądź działke nad brzegiem jakiegoś jeziorka. Pewnego razu z jakiegoś tam powodu kobieta zmarła. Jej mąż postanowił że zostanie pochowana właśnie nad brzegiem tego jeziora, w miejscu gdzie często spędzali ze sobą czas. I tak też się stało. Potem ten gościu miał jakieś kłopoty urzędniczo-prawne w sprawie tegoż właśnie pochówku. I chyba nakazano wyekshumować pochówek i przenieść go na cmentarz. Jednakże grób pana redaktora w Jorze Wielkiej pokazuje iż jednak prawo polskie zezwala na takowe ceremoniały. Jak to jest w końcu ???
Można, ale wiążą się z tym różne korowody, związane najmocniej z Sanepidem. W przypadku red. Polkowskiego trzeba pamietać, że byly to czasy PRL-u, a jego szef - red. nacz. "Krajobrazów" Marek Starczewski był członkiem egzekutywy wojewódzkiej PZPR.

Posty połączono: Grudzień 27, 2008, 14:04:30
Ciekawe to to jest, absolutnie nie zaprzeczę.
Ale musi ja jestem jakieś nieromantyczne bydlę :)
Są na to specjalne kropelki. Jak się na tym wzgórzu, przy ognisku o zachodzie słońca, zakropli z pół litry, to romantyzm murowany (jak bez kalesonków, to również reumatyzm)  :D
Bo nie ma nic bardziej romantycznego niż pijany chłop bez kalesonów leżący wieczorem  na cudzym grobie ... ;D
Jest jeden warunek - musi leżeć krzyżem :D
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

perva

  • Gość
Odp: Romantyczny grób w Jorze Wielkiej
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 27, 2008, 14:06:02 »
zakopią mnie gdzieś na tłocznym cmentarzu, obok którego biegnie droga Pisz - Warszawa i zamiast drzew rosną bloki.

Boże. Ja tak niechce :o
To w takiej sytuacji, najlepsze dla Ciebie by było, jak by Cię coś zeżarło...:crazy:

Posty połączono: Grudzień 27, 2008, 14:07:06

Jest jeden warunek - musi leżeć krzyżem :D
Zwrócony w stronę nagrobka...

Offline Ulisses

  • Najznakomitszy Szanowny Pan
  • Uczeń - 8 kup
  • *
  • Wiadomości: 60
Odp: Romantyczny grób w Jorze Wielkiej
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 27, 2008, 14:09:40 »
zakopią mnie gdzieś na tłocznym cmentarzu, obok którego biegnie droga Pisz - Warszawa i zamiast drzew rosną bloki.

Boże. Ja tak niechce :o
To w takiej sytuacji, najlepsze dla Ciebie by było, jak by Cię coś zeżarło...:crazy:

Zdecydowanie wolę gnić :D

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Romantyczny grób w Jorze Wielkiej
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 27, 2008, 14:11:21 »
zakopią mnie gdzieś na tłocznym cmentarzu, obok którego biegnie droga Pisz - Warszawa i zamiast drzew rosną bloki.

Boże. Ja tak niechce :o
To w takiej sytuacji, najlepsze dla Ciebie by było, jak by Cię coś zeżarło...:crazy:

Zdecydowanie wolę gnić :D
Czyli byc zżeranym przez rózne drobnoustroje :D
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

Offline Ulisses

  • Najznakomitszy Szanowny Pan
  • Uczeń - 8 kup
  • *
  • Wiadomości: 60
Odp: Romantyczny grób w Jorze Wielkiej
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 27, 2008, 14:18:50 »
zakopią mnie gdzieś na tłocznym cmentarzu, obok którego biegnie droga Pisz - Warszawa i zamiast drzew rosną bloki.

Boże. Ja tak niechce :o
To w takiej sytuacji, najlepsze dla Ciebie by było, jak by Cię coś zeżarło...:crazy:

Zdecydowanie wolę gnić :D
Czyli byc zżeranym przez rózne drobnoustroje :D

Kiedyś zdechłą kurę rozpruliśmy...tyle z niej białych drobnoustrojów wypełzło. Od tamtej pory jak widzę kure to rzygam i uciekam :D

perva

  • Gość
Odp: Romantyczny grób w Jorze Wielkiej
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 27, 2008, 14:21:25 »

Kiedyś zdechłą kurę rozpruliśmy...tyle z niej białych drobnoustrojów wypełzło. Od tamtej pory jak widzę kure to rzygam i uciekam :D
To masz wilczy bilet do Kauflandu i Biedronki na stoiska mięsne?

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3510
  • Carpe jugulum
Odp: Romantyczny grób w Jorze Wielkiej
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 27, 2008, 14:29:28 »
Nie tyle wilczy, co zarobaczony ten bilet musi...

Offline Ulisses

  • Najznakomitszy Szanowny Pan
  • Uczeń - 8 kup
  • *
  • Wiadomości: 60
Odp: Romantyczny grób w Jorze Wielkiej
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 27, 2008, 14:30:17 »

Kiedyś zdechłą kurę rozpruliśmy...tyle z niej białych drobnoustrojów wypełzło. Od tamtej pory jak widzę kure to rzygam i uciekam :D
To masz wilczy bilet do Kauflandu i Biedronki na stoiska mięsne?

"Stoiska mięsne w biedronce" - To wolę już tą zdechłą kure zjeść :D

perva

  • Gość
Odp: Romantyczny grób w Jorze Wielkiej
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 27, 2008, 14:33:52 »

Kiedyś zdechłą kurę rozpruliśmy...tyle z niej białych drobnoustrojów wypełzło. Od tamtej pory jak widzę kure to rzygam i uciekam :D
To masz wilczy bilet do Kauflandu i Biedronki na stoiska mięsne?

"Stoiska mięsne w biedronce" - To wolę już tą zdechłą kure zjeść :D
:D Słusznie, zawsze trzeba omijać pośreników :P