Shoutbox

Last 5 Shouts:

 

lukasz.nowicki

Kwiecień 23, 2012, 05:25:07
Czyli bardzo sery :-)
 

Grubaz

Kwiecień 12, 2012, 14:10:17
ser very czyli dobre sery ?? ;-)
 

lukasz.nowicki

Kwiecień 11, 2012, 18:25:53
Serwery się znalazły ;-)
 

Karol Misiewicz

Kwiecień 06, 2012, 22:09:15
Gruby apsik ;]
 

Grubaz

Kwiecień 06, 2012, 15:08:09
Aaaaaa PsiK !!!!!

Show 50 latest

Zobacz koniecznie

Na naszym forum lato jest codziennie, ale za oknami też już nadchodzi, więc już najwyższy czas wybrać się na Mazury. Zobacz ofertę Hotele Warmińsko-Mazurskie, aby nie nocować pod gołym niebem.
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Maj 23, 2012, 04:37:05

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

użytkowników
  • Użytkowników w sumie: 249
  • Latest: KalMan
Stats
  • Wiadomości w sumie: 14660
  • Wątków w sumie: 1261
  • Online Today: 9
  • Online Ever: 136
  • (Sierpień 16, 2009, 18:45:34)
Użytkownicy online
Users: 0
Guests: 8
Total: 8

Autor Wątek: Jak olewamy historię Giżycka  (Przeczytany 1703 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Jak olewamy historię Giżycka
« dnia: Listopad 26, 2008, 02:33:39 »
Niedawno wertowałem tekst pewnego giżyckiego historyka z tytułem (a więc osoby było nie było kompetentnej), który na wstępie owej publikacji stwierdza, iż Gizycko pozbawione jest znaczących postaci historycznych, prócz Wojciecha Kętrzyńskiego, który ma jednak "znaczenie lokalne" (chodzi o Polskę w stosunku do Europy). Jakoś nikt, nawet giżyccy historycy z tytułami, nie wspominają Macieja Ernsta Boretiusa - wybitnego w swoich czasach medyka, anatoma i przyrodnika (2. LO wolało na patrona Gizewiusza, nie mającego nic wspólnego z miastem nad Niegocinem, któremu miano Giżycka przyklepano chyba z losowania), o urodzonym również u nas Franzu Pfemfertcie - publicyście teoretyku i współtwórcy naturalizmu w sztuce, nikt też nie wie. Od lat dopominam się o jakieś upamiętnienie w Giżycku Marcina Gerssa - wydawcy polskojęzycznej "Gazety Leckiej" i kalendarzy mazurskich, publicysty i poety, a również wieloletniego radnego miejskiego. Postać doceniona została przez Gołdapian, którzy w podgołdapskiej wiosce, gdzie się urodził, wystawili mu kamień pamiątkowy. W styczniu przyszłego roku ma wyjść w Olsztynie książka, zawierajaca zbiór dzieł publicystycznych i poetyckich Marcina Gerssa (pod redakcją prof. Zbigniewa Chojnowskiego). Natomiast miasto, któremu poświęcił przeważającą część swego życia, gdzie zmarł i został pochowany na nieistniejacym już cmentarzu ewangelickim przy ul. Warszawskiej, ma go w dupie. Z zażenowaniem przyglądam się tym wszystkim Kasztanowym, Wrzosowym i Żwirowym ulicom, tudzież Dzieciom Wojny i gizyckiej Radzie Starców, kombinującym rózne hopsztosy z lokalnym nazewnictwem i kamyczkami, pod które mozna biegać z kwiatkami i niemniej kwiecistymi mowami. Życzę gizyckim samorządowcom, aby za jakieś sto parę lat o nich oraz o ich publicznym wysiłku pamiętano tak samo, jak oni dzisiaj pamietaja o Boretiuszu czy Gerssie. I jeszcze moze jakiś park albo inne bawidełko nad szanownymi kosteczkami  :P
« Ostatnia zmiana: Listopad 26, 2008, 02:35:22 by vooda »
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3511
  • Carpe jugulum
Odp: Jak olewamy historię Giżycka
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 26, 2008, 11:00:01 »
Rany boskie, nie porównuj samorządowców do Boretiusza czy Gerssa. O B. i G. jednak ktoś pamięta, czego nie życzę samorządowcom obecnym, bo po co ktoś za sto lat ma bluzgać i kalać imię, skoro na nic innego nie zasługują, że tak powiem.

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3511
  • Carpe jugulum
Odp: Jak olewamy historię Giżycka
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 26, 2008, 11:01:05 »
Swoją drogą, czy to ciało doradcze ws. nazw ulic nie może wystąpić z jakąś cholerną radą, wnioskiem, czy czymkolwiek? Ja wiem, że mocy sprawczych nie ma, ale...

POWER

  • Gość
Odp: Jak olewamy historię Giżycka
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 26, 2008, 12:33:21 »
Za kilka lat okaże się że trzeba będzie zmieniać nazwy ulic,parków,rond itp. Kiedyś śmiano się że aby dojechać do kościoła należy: jechać do końca ul. Trzech Krzyży, skręcić w lewo na ul.Ducha Pocieszyciela, potem dojeżdżamy do ronda ks. Popiełuszki i skręcamy w lewo na ul. Kościelną ;) Rondo "Dzieci Wojny" to jest mój giżycki hit.

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Jak olewamy historię Giżycka
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 26, 2008, 14:09:15 »
Może, jak się juz tutaj nieco mocniej rozwiniemy i zintegrujemy, będziemy sobie mogli pozwolić na pewien społeczny happening. Proponuję, abyśmy - jako społeczność Forum Giżycko - wystąpili do władz miasta o wprowadzenie w Giżycku nazwy miejscowej (ulica, plac, rondo, skwer) "Dzieci Pokoju". Prośbę swoją umotywujemy tym, iż natychmiast trzeba stworzyć przeciwwagę moralną dla propagowania agresji za pomocą nazwy Rondo "Dzieci Wojny", która to nazwa kojarzona jest współcześnie głównie z dziecięcymi armiami afrykańskich warlordów  :D
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3511
  • Carpe jugulum
Odp: Jak olewamy historię Giżycka
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 26, 2008, 16:05:58 »
Pewnie, pomysł, choć się zaśmiałeś, mam nadzieję, że złośliwie, przedni :)

perva

  • Gość
Odp: Jak olewamy historię Giżycka
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 26, 2008, 17:20:10 »
A ulicę kościelną przemianować na "Ulicę dzieci ojca Rydzyka? ".

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Jak olewamy historię Giżycka
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 26, 2008, 19:45:10 »
Co tam Rydzyka... lepiej od razu "Dzieci Bożych", a za hymn Giżycka przyjąć "Child in Time" Deep Purple  :D
Nota bene - właśnie zaczynamy Rockową Środę w Galerii (czyli piwko i wódeczka do rockowej klasyki). Zapraszam :-*
« Ostatnia zmiana: Listopad 26, 2008, 19:46:47 by vooda »
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3511
  • Carpe jugulum
Odp: Jak olewamy historię Giżycka
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 26, 2008, 20:07:33 »
Ech, to teraz mówisz, jak ja już się nie nadaję do chodzenia... a do jazdy tym bardziej... ;)

Offline holger_danske

  • Uczeń - 6 kup
  • *
  • Wiadomości: 290
  • Nie czytam "Gazety Giżyckiej"
Odp: Jak olewamy historię Giżycka
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 26, 2008, 20:49:38 »
Co tam Rydzyka... lepiej od razu "Dzieci Bożych", a za hymn Giżycka przyjąć "Child in Time" Deep Purple  :D
Nota bene - właśnie zaczynamy Rockową Środę w Galerii (czyli piwko i wódeczka do rockowej klasyki). Zapraszam :-*
Pozostaje mi tylko obejść się smakiem i życzyć miłego wieczoru. Zostałem w domu sam, Ewa na lewackiej imprezie, a śledź, którego niedawno zrobiłem i mam na niego ochotę, jeszcze się przegryza w przyprawach... Kurde, napiszcie chociaż, czy wieczór rockowy się udał :)

Pozdrawiam
Amerykańska demokracja przetrwa do czasu, kiedy Kongres odkryje, że można przekupić społeczeństwo za publiczne pieniądze. - Alexis de Tocqueville
...:::: www.naszemazury.eu - o Giżycku i słodko, i gorzko... ::::...

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Jak olewamy historię Giżycka
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 27, 2008, 20:59:58 »
Nie było tłoczno, ale sympatycznie - zakończyliśmy grubo po północy na pohybel grudniowej aurze "Porankiem lipcowym" Uriah Heep  :)
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Jak olewamy historię Giżycka
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 27, 2008, 21:05:16 »
Nie było tłoczno, ale sympatycznie - zakończyliśmy grubo po północy na pohybel grudniowej aurze "Porankiem lipcowym" Uriah Heep  :)

No i masz bęcki. July morning...
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...