Shoutbox

Last 5 Shouts:

 

yes35

Styczeń 20, 2012, 21:29:50
Trza coś wrzucać bo forum zdechnie
 

Grubaz

Grudzień 11, 2011, 13:36:02
nieżywej tyż ;-)
 

yes35

Grudzień 09, 2011, 07:47:54
żywej duszy na forum
 

Wiatru Cień

Grudzień 01, 2011, 11:02:48
W klepie wam Klepke:)
 

yes35

Listopad 16, 2011, 16:23:12
klep,klep, klep ....

Show 50 latest

Zobacz koniecznie

Na naszym forum lato jest codziennie, ale za oknami też już nadchodzi, więc już najwyższy czas wybrać się na Mazury. Zobacz ofertę Hotele Warmińsko-Mazurskie, aby nie nocować pod gołym niebem.
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Luty 09, 2012, 17:22:08

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

użytkowników
Stats
  • Wiadomości w sumie: 14653
  • Wątków w sumie: 1259
  • Online Today: 19
  • Online Ever: 136
  • (Sierpień 16, 2009, 18:45:34)
Użytkownicy online
Users: 0
Guests: 20
Total: 20

Autor Wątek: Zbyt śmiałe plany młodej pani architekt?  (Przeczytany 1397 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

POWER

  • Gość
Zbyt śmiałe plany młodej pani architekt?
« dnia: Czerwiec 07, 2009, 09:44:10 »
Łódź zacumuje tuż pod oknami mieszkania
 



Foto: Sławomir Kędzierski/Portal W-M

Siedmiomiesięczne opóźnienie ma już wykonanie planu zagospodarowania przestrzennego północnego brzegu Niegocina - od Kanału Łuczańskiego po Borowo. Dokumentacja powinna być już gotowa w październiku 2008 roku, a nie wyszła jeszcze z fazy koncepcji i konsultacji. Twórcy planują tu m.in. zabudowę usługowo-mieszkaniową z wewnętrznym portem.
Zagospodarowanie północnego brzegu jeziora będzie z pewnością dużym impulsem w gospodarczym rozwoju miasta. Tereny od mola i przyszłej ekomariny po zrealizowaniu wizji twórców planu będą niezwykle atrakcyjne dla inwestycji branży turystycznej, ale można wyobrazić sobie także wiele usług dla mieszkańców, nie tylko w sezonie letnim. O atrakcyjności tego terenu może świadczyć fakt, iż władze miasta otrzymywały pytania o możliwość kupna tego obszaru w całości. Zatem pospiech przy opracowaniu planu jest jak najbardziej wskazany.
- Od 1974 roku niczego w tym rejonie nie zbudowaliśmy - komentuje radny Tadeusz Nowakowski. - Plan zagospodarowania miał być gotowy w październiku ubiegłego roku, a ciągle go nie ma. Prace prowadzi architekt miejski, a wykonawca planu, który wygrał przetarg, niewiele robi.
Realizacja planu stanęła w martwym punkcie, bowiem okazało się, że jest on w wielu punktach niezgodny ze Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Giżycko, opracowanego jeszcze w w czasach burmistrzowskiej kadencji Mariana Lemechy. Oba dokumenty muszą być zgodne i teraz władze miasta powinny zmienić wspomniane Studium, aby można było plan zagospodarowania brzegu Niegocina wprowadzić w życie.
- Plan właściwie jest gotowy do publicznego wyłożenia - twierdzi Paweł Czacharowski, zastępca burmistrza miasta. - Potrzebujemy pół roku na wprowadzenie zmian w Studium i wtedy można będzie zatwierdzić właściwy plan zagospodarowania. Już teraz osoby zainteresowane tym dokumentem mogą kontaktować się z Wydziałem Architektury.
Podobne stanowisko prezentuje Anita Chmielewska, architekt miejski. Jej zdaniem, uchwalenie planu będzie możliwe pod koniec roku, chociaż jest to optymistyczna wersja.


Przyszły plan jest niezwykle interesujący. twórcy proponują w nim wiele śmiałych rozwiązań, dotąd nierealizowanych w Giżycku. Na pewno takim projektem jest budowa osiedla z funkcjami usługowo-mieszkalnymi między torami kolejowymi a terenem RZGW i brzegiem jeziora. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie propozycja umieszczenia w środkowej części dwu-trzykondygnacyjnej zabudowy portu połączonego z jeziorem Niegocin. Zatem potencjalny mieszkaniec mógłby cumować swoją łódź pod oknami mieszkania. Oczywiście pod warunkiem, że taki projekt zostanie zrealizowany. Nadal władze miasta proponują tu działkę na potrzeby służb ratowniczych z możliwością budowy portu i lądowiska dla helikopterów. W końcowej części terenu, bliżej Borowa, byłaby baza noclegowa, na przykład pensjonaty.


Źródło: Portal W-M

« Ostatnia zmiana: Czerwiec 19, 2009, 08:04:35 by POWER »

Offline Helios

  • Pride
  • Uczeń - 4 kup
  • *
  • Wiadomości: 409
Odp: Zbyt śmiłe plany młodej pani architekt?
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 17, 2009, 01:36:00 »
Jeśli tylko cała ta (trzeba przyznać, że wielka jak na Giżycko) inwestycja nie będzie przynosiła strat, to jestem w stanie pokusić się o stwierdzenie, że plany są ambitne i byłbym rad, gdyby dane mi było obserwować realizację założeń, które póki co są na papierze.
To byłaby fajna sprawa z tym 'wodnym parkowaniem' pod własną chatą.
Zdajesz sobie sprawę, że potrzebujesz załatwić coś w Wilkasach i zamiast pakować się do fury, kluczyć po mieście, ładujesz się do skromnej motoróweczki i w chwilę jesteś u celu.*
Jednak nie chciałbym, aby sama zabudowa była bezpośrednio nad jeziorem. Wolałbym, aby była odsunięta o, mniej więcej, 10 m, a na tych dziesięciu metrach widziałbym przyzwoity deptak. Pewnie coś przeoczyłem, o czymś nie pomyślałem, ale jak sobie o takim czymś pomyślę, to micha sama się uśmiecha  :P

*Odnosząc się do kolejnego akapitu - przejście tych 10m nie stanowiłoby większego problemu ;] Schodki przy nabrzeżu, przecięcie deptaka i jesteś w domu. Fajna perspektywa, aczkolwiek nie dla mnie. Chętni i tak się powinni znaleźć.
XXI wiek...co bym nie napisał, Ameryki nie odkryję ;)
Polacy, nie bądźcie minimalistami!!

POWER

  • Gość
Odp: Zbyt śmiłe plany młodej pani architekt?
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 17, 2009, 07:51:17 »
Trzeba jednak dodać, iż ów przywilej mieszkania nad samym jeziorem będzie miało tylko kilku zamożniejszych mieszkańców naszego miasta, teren zapewne będzie ogrodzony i zwykły mieszkaniec nawet nie postawi tam swojej stopy. Czy o to nam chodzi?

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Zbyt śmiłe plany młodej pani architekt?
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 17, 2009, 12:16:43 »
Gorzej. Ponieważ ci bogatsi giżycczanie już przeważnie mają własne chaty, to zapewne apartamentowce nad Niegocinem wykupi "warszawka". Później połączą się z "warszawskimi" terenami między Bystrym i Rudą i zaczną okupację naszego jeziora Niegocin. Pozostanie nam jeno taplanie się w Małej Popówce, albo osadzenie kos na sztorc i zainicjowanie Powstania Antywarszawskiego :D :D :D
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Zbyt śmiłe plany młodej pani architekt?
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 17, 2009, 16:50:22 »
Sugerujesz, że mogą zażądać dostępu do morza, statusu wolnego miasta i autostrady do Królewca?  :o
Z wolnym miastem byłoby chyba najprościej, bo obserwując niektóre zjawiska, nie sposób odnieść wrażenie, że nasze miasto jest wolne! Nawet bardzo... ;)
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Zbyt śmiłe plany młodej pani architekt?
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 17, 2009, 17:50:21 »
I tak będziemy zawsze przed Kolnem, bo... w Kolnie nawet myślą wolniej :D
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

Offline Helios

  • Pride
  • Uczeń - 4 kup
  • *
  • Wiadomości: 409
Odp: Zbyt śmiłe plany młodej pani architekt?
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 17, 2009, 19:55:29 »
Trzeba jednak dodać, iż ów przywilej mieszkania nad samym jeziorem będzie miało tylko kilku zamożniejszych mieszkańców naszego miasta, teren zapewne będzie ogrodzony i zwykły mieszkaniec nawet nie postawi tam swojej stopy. Czy o to nam chodzi?

Dlatego, mając to na uwadze, wyraźnie zaznaczyłem, że ma być tam deptak. Bez tego...będziemy mogli sobie jedynie popatrzeć.
XXI wiek...co bym nie napisał, Ameryki nie odkryję ;)
Polacy, nie bądźcie minimalistami!!

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Zbyt śmiłe plany młodej pani architekt?
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 18, 2009, 02:02:17 »
No, popatrzeć to też duza frajda, za która w wielu miejscach sie płaci. Najbardziej mnie zastanawia jak ludziki boże, które funkcjonują w systemie kapitalistycznym, promującym tych, którzy wydaja własne pieniadze na różorakie przedsięwzięcia, chca skubnąć kawałek tej kasy, tak jak kiedys skubali państwo ludowe. Państwo ludowe nie bardzo umiało sobie z tym poradzić i w efekcie zostało rozkradzione i zdewaluowane przez różne mniej i wiecej socjalne pomysły. Teraz mamy kapitalizm i... ciagle to samo. Do diaska kup se kawałek brzegu jeziora, albo płać za to, ze sie tam wylegujesz, bo w kapitalizmie nie ma tak, że ziemia jest niczyja. Jesli jesteś rzetelnym płatnikiem podatków (w co wątpię) i do tego biedakiem, to zobliguj samorzad do urządzenia "plaży gminnej". O reszcie zapomij. To se ne vrati...
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

POWER

  • Gość
Odp: Zbyt śmiłe plany młodej pani architekt?
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 18, 2009, 08:49:37 »
Vooda z całym szacunkiem- kapitalizm nie polega na tym, aby wyprzedawać wszelkie grunta w tym te nad jeziorami, to zgubna strategia. Dzisiejszy liberałowie oczywiście mają takie poglądy na sprzedaż i własność gruntu.Wystarczy im zadać jedno podstawowe pytanie i leją po gaciach. Co będzie- jak już wszystko wyprzedadzą? Niektórzy mówią: " Ja już wtedy rządzić nie będę- niech się martwią inni". A teraz kilka ciekawostek:
- aby postawić słup energetyczny należy zapłacić właścicielowi gruntu comiesięczny czynsz co w efekcie podnosi cenę prądu dla zwykłego klienta. Lasy Państwowe zaczęły się dopominać takich opłat od PGNIGE.
- Jak dojść do jeziora ( które jest własnością skarbu państwa) nad którym wszelkie linie brzegowe i przyległe do niego grunty należą do właścicieli prywatnych? W Polsce już zaistniał taki przypadek ( przepraszam nie pamiętam nazwy jeziora i miejscowości w której to jezioro się znajduje)- pan z pewnego urzędu poradził rybakom, że mają prawo korzystać z pewnego metrażu linii brzegowej- co gwarantuje im prawo wodne*- jednak gdy rybacy zapytali, jak mają dojść przez teren prywatny na tą gwarantowaną strefę- urzędnik rozłożył łapki.

* potoczna nazwa
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 18, 2009, 10:27:56 by POWER »

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Zbyt śmiłe plany młodej pani architekt?
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 18, 2009, 11:05:28 »
To, że ktoś (np. państwo) nie umie sobie zorganizować odpowiednich warunków funkcjonowania (np. dostępu do własnosci Skarbu Państwa), to kwestia jego operatywności (a czasem po prostu głupoty), natomiast kwestią niezbywalną jest fakt, iż podstawą obowiązujacego nas obecnie ustroju jest własność prywatna. Wcześniejsze doświadczenia z socjalizmem i tzw. "własnością społeczną" skończyły się bankructwem i rozkradzeniem onej.
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

POWER

  • Gość
Odp: Zbyt śmiłe plany młodej pani architekt?
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 18, 2009, 11:49:12 »
No ale owe "rozkradzenie" nie dotyczy gruntów a raczej ruchomości. ;)

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Zbyt śmiłe plany młodej pani architekt?
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 18, 2009, 12:09:17 »
To zajrzyj sobie w papiórki "dysponentów testamentowych PRL-u" w rodzaju Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa, czy Agencji Mienia Wojskowego, to zmienisz zdanie.
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

POWER

  • Gość
Odp: Zbyt śmiłe plany młodej pani architekt?
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 18, 2009, 13:13:24 »
Jestem mniej dociekliwy niż lewek12, nie lubię roboty "papierkowej" - po tygodnoiwym urlopie jestem strasznie leniwy. ;)

Offline Helios

  • Pride
  • Uczeń - 4 kup
  • *
  • Wiadomości: 409
Odp: Zbyt śmiłe plany młodej pani architekt?
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 18, 2009, 17:35:25 »
No, popatrzeć to też duza frajda, za która w wielu miejscach sie płaci. Najbardziej mnie zastanawia jak ludziki boże, które funkcjonują w systemie kapitalistycznym, promującym tych, którzy wydaja własne pieniadze na różorakie przedsięwzięcia, chca skubnąć kawałek tej kasy, tak jak kiedys skubali państwo ludowe. Państwo ludowe nie bardzo umiało sobie z tym poradzić i w efekcie zostało rozkradzione i zdewaluowane przez różne mniej i wiecej socjalne pomysły. Teraz mamy kapitalizm i... ciagle to samo. Do diaska kup se kawałek brzegu jeziora, albo płać za to, ze sie tam wylegujesz, bo w kapitalizmie nie ma tak, że ziemia jest niczyja. Jesli jesteś rzetelnym płatnikiem podatków (w co wątpię) i do tego biedakiem, to zobliguj samorzad do urządzenia "plaży gminnej". O reszcie zapomij. To se ne vrati...

Gdyby wszyscy tak myśleli, to, biorąc pod uwagę atrakcyjność za chwilę wspomnianych miejsc, nie byłoby w tym kraju żadnej promenady, mola, itd. Żadnej dostępnej dla 'szaraków'. Zajebisty układ.

P.S I kto mówił o plaży?
Są tacy, którym nie przeszkadza to, że turyści szwędają im się w okolicy miejsca zamieszkania, bo zdają sobie sprawę, w jakim mieście kupili nieruchomość (turystycznym).
XXI wiek...co bym nie napisał, Ameryki nie odkryję ;)
Polacy, nie bądźcie minimalistami!!

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Zbyt śmiłe plany młodej pani architekt?
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 18, 2009, 18:04:41 »
Komunalne promenady i mola można w tym kraju policzyć na palcach. Ale, nie o to chodzi... Niechby sobie były prywatne (jaka oszczędność na utrzymaniu z pieniędzy publicznych) - przecież nikt ich nie zamknie, aby sobie samemu chodzic na spacery z pieskiem. Takie inwestycje służą zarabianiu pieniędzy i np. na zachodzie Europy są prywatne, a ich prywatni właściciele odsprzedają lub dzierzawią miejsca na sklepy, knajpki i inne tego typu sprawy, z czego ciągną niezłe zyski. Nie byłoby ich, gdyby zamknęli te miejsca dla spacerowiczów.

Co do plaż - to funkcjonują tzw. plaże miejskie i gminne, dajace mieszkańcom dostęp do wody i plażowania, a reszta gruntów nadbrzeżnych jest przeważnie sprzedawana lub wydzierżawiana. Co też nie oznacza, iż nie mogą sie tam pojawić ogólnodostępne (ale już za pieniążki) plaże dla tych, którzy chca plażować w nieco lepszym standardzie (np. mniejszy tłok, zimne piwko na plaży - w miejscu publicznym to niedozwolone, ale na terenie prywatnym, czemu nie, itd.).
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

Offline Helios

  • Pride
  • Uczeń - 4 kup
  • *
  • Wiadomości: 409
Odp: Zbyt śmiłe plany młodej pani architekt?
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 18, 2009, 18:12:46 »
No to nie rozumiem, dlaczego się tak oburzyłeś* po tym, co napisałem o deptaku. Ogólnodostępnym.

*Wnioskowałem po 'do diaska', a to, że odpowiedź była nawiązaniem do mojego posta po początku Twojego. Czyżby nieporozumienie?
XXI wiek...co bym nie napisał, Ameryki nie odkryję ;)
Polacy, nie bądźcie minimalistami!!

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3510
  • Carpe jugulum
Odp: Zbyt śmiłe plany młodej pani architekt?
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 18, 2009, 23:02:55 »
A ja chciałbym nawiązać do tematu wątku.
Ale nawiązać dosłownie.
Ciekawi mnie przejęzyczenie "śmiłe". Czyżby jakieś wewnętrzne zauroczenie naszą miłą panią architekt miejską? ;P

POWER

  • Gość
Odp: Zbyt śmiałe plany młodej pani architekt?
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 19, 2009, 08:07:28 »
Widzisz Łukaszu jak to urlop pozytywnie wpływa na spostrzegawczość? W pierwszej chwili nie zaskoczyłem o co Ci chodzi- po przeliterowaniu tytułu wszystko się wyjaśniło. ;)

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3510
  • Carpe jugulum
Odp: Zbyt śmiałe plany młodej pani architekt?
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 19, 2009, 08:19:15 »
Ja miałem ciężkie egzaminy (tzn. z perspektywy czasu, to phi - ale zdawalność w granicach 3-4%) i po prostu już mi się we łbie przestawiało i plotłem co ślina na język ;)