Shoutbox

Last 5 Shouts:

 

lukasz.nowicki

Kwiecień 23, 2012, 05:25:07
Czyli bardzo sery :-)
 

Grubaz

Kwiecień 12, 2012, 14:10:17
ser very czyli dobre sery ?? ;-)
 

lukasz.nowicki

Kwiecień 11, 2012, 18:25:53
Serwery się znalazły ;-)
 

Karol Misiewicz

Kwiecień 06, 2012, 22:09:15
Gruby apsik ;]
 

Grubaz

Kwiecień 06, 2012, 15:08:09
Aaaaaa PsiK !!!!!

Show 50 latest

Zobacz koniecznie

Na naszym forum lato jest codziennie, ale za oknami też już nadchodzi, więc już najwyższy czas wybrać się na Mazury. Zobacz ofertę Hotele Warmińsko-Mazurskie, aby nie nocować pod gołym niebem.
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Maj 23, 2012, 15:55:01

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

użytkowników
  • Użytkowników w sumie: 249
  • Latest: KalMan
Stats
  • Wiadomości w sumie: 14660
  • Wątków w sumie: 1261
  • Online Today: 10
  • Online Ever: 136
  • (Sierpień 16, 2009, 18:45:34)
Użytkownicy online
Users: 0
Guests: 8
Total: 8

Autor Wątek: Rada Miasta - radni bezradni  (Przeczytany 11628 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

POWER

  • Gość
Rada Miasta - radni bezradni
« dnia: Grudzień 01, 2008, 12:30:19 »
Patrząc na posiedzenia Rady Miasta Giżycka, można dojść do wniosku że radni są po to by... .  Właściwie to po co nam tacy radni są potrzebni? Macie swoich "ulubieńców" w tej radzie?
« Ostatnia zmiana: Grudzień 01, 2008, 12:45:39 by POWER »

perva

  • Gość
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 01, 2008, 14:34:43 »
Mam...zdecydowanie bezradna Popieluch, co to wie wszystko najlepiej i wszędzie była i wszystko widziała, tylko nie wie, o czym mówi oraz bezradna Czopińska, za to samo, tylko bez "była i widziala"...no i jeszcze Piórkowski za blyskotliwe działania kontraburmistrzowe, jeno bez pomyslunku nad interesem mieszkańców miasta...no i Walaskowa za rozwalenie gizyckiego szpitala.

POWER

  • Gość
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 01, 2008, 15:07:37 »
Moim idolem w radzie stał się Marian Lemecha. Ostatnio nazwał mnie publicznie oszołomem- co za zaszczyt. ;)

moris

  • Gość
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 01, 2008, 16:45:11 »
Oczywiście że pan Marian Lemecha i jego kwieciste wypowiedzi ;-)

Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 01, 2008, 17:48:25 »
he he
cała rada jest ogólnie kiepska... :/ Jest co prawda kilkoro rozsądnych ludzi w tym gronie, ale to stanowczo za mało (<11).
Mam oczywiście swojego "idola". To pewna radna, udzielająca się dość intensywnie w internecie. Brakuje mi odpwoiedniego słowa na tę osobę (pochodnego bardziej od szuja niż od szyja).
Osoba ta z pewnością nie zasługuje na pełnienie żadnej funkcji społecznej. Jak mnie zmolestujecie, to może publicznie "urzeknę Was swoją historią"... :P
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...

perva

  • Gość
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 01, 2008, 17:51:29 »
Czuj się zatem zmolestowany...a nawet przekupiony:P (jak sie spotkamy w realu, to stawiam drugie piwo :P )

POWER

  • Gość
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 01, 2008, 17:52:58 »
No jakieś uzasadnienie young mógłbyś napisać, chyba każdy jest ciekawy twojej historii ;)

Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 01, 2008, 18:20:41 »
Cierpliwości... generalnie ta się opłaca. :D
Nazwijmy to grą wstępną... :P
Reszta niebawem. A najpewniej przed wyborami... :P
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...

POWER

  • Gość
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 01, 2008, 18:22:19 »
Najpierw nas podpuszczasz a teraz mamy czekać prawie dwa lata... nom śmiało. ;)

perva

  • Gość
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 01, 2008, 18:27:25 »
Cierpliwości... generalnie ta się opłaca. :D
Nazwijmy to grą wstępną... :P
Reszta niebawem. A najpewniej przed wyborami... :P
Nie podejrzewalem Cię o taki perwersyjny sadyzm :P

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3511
  • Carpe jugulum
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 01, 2008, 18:44:55 »
A ja owszem, dlatego siedzę na luzie, bo się nie spodziewałem odpowiedzi od razu :)
Ale... i tak nie mogę się doczekać!

Offline Helios

  • Pride
  • Uczeń - 4 kup
  • *
  • Wiadomości: 409
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 02, 2008, 16:01:28 »
Nawiązując do filmiku o odebraniu diety Błudzieniowi (i wielu innych filmików z posiedzeń rady miasta także) naszła mnie pewna myśl:
Śmiechy, chichy - oni są w pracy? Rozumiem, że praca nie polega tylko i wyłącznie na trzymaniu się harmonogramu i nic poza tym, czyli sztywniactwo i ewentualna szorstkość, ale do cholery, zawsze jak ich widzę, to zacieszają - nie za łatwo tam mają? Niedobór pracy?
XXI wiek...co bym nie napisał, Ameryki nie odkryję ;)
Polacy, nie bądźcie minimalistami!!

POWER

  • Gość
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 02, 2008, 16:07:56 »
Ta rada stała się radą wzajemnej adoracji, radni udają że pracują a tak naprawdę są leniwcami- oczywiście są wyjątki. Te głupie teksty i śmiechy są kpiną z mieszkańców naszego miasta. "Jestem już w radzie teraz pocałujcie mnie w dupę".

Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 02, 2008, 17:43:26 »
Chodził mi po głowie kiedyś pewien fortel. Trza by namówić yesa, żeby zrobił sondę "z kamerą wśród radnych".
Pytania niestety podam na priva, bo mam wrażenie, że ich upublicznienie mogłoby spalić pomysł... :D
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...

POWER

  • Gość
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 02, 2008, 17:46:14 »
Chodził mi po głowie kiedyś pewien fortel. Trza by namówić yesa, żeby zrobił sondę "z kamerą wśród radnych".
Pytania niestety podam na priva, bo mam wrażenie, że ich upublicznienie mogłoby spalić pomysł... :D
Szkoda czasu na takie zabawy... na widły i do taczki ;)

Offline Flying Dutchman

  • The Independent
  • Uczeń - 7 kup
  • *
  • Wiadomości: 88
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #15 dnia: Grudzień 02, 2008, 18:25:03 »
Ta, Mr Lemecha już parę razy wykazywał swoje 'mądrości' , może to wychodzi z założenia, że jak ja coś zepsuje, to inni też muszą? ;]
Każdy krok zostawia ślad; pracuj wytrwale, a osiągniesz postępy

perva

  • Gość
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #16 dnia: Grudzień 02, 2008, 18:27:42 »
Nawiązując do filmiku o odebraniu diety Błudzieniowi (i wielu innych filmików z posiedzeń rady miasta także) naszła mnie pewna myśl:
Śmiechy, chichy - oni są w pracy? Rozumiem, że praca nie polega tylko i wyłącznie na trzymaniu się harmonogramu i nic poza tym, czyli sztywniactwo i ewentualna szorstkość, ale do cholery, zawsze jak ich widzę, to zacieszają - nie za łatwo tam mają? Niedobór pracy?
Jak byś dostawał za wygłupianie się na luzie kilka stówek miesięcznie i nie ponosił żadnej odpowiedzialności za babole, jakich narobisz, to też byś się cieszył :)

Offline Helios

  • Pride
  • Uczeń - 4 kup
  • *
  • Wiadomości: 409
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #17 dnia: Grudzień 02, 2008, 19:02:31 »
Wiem o tym, ale szkopuł tkwi w tym, że ja będąc na ich miejscu lub, ujmując to inaczej, na tym szczeblu, co oni nie wygłupiałbym się i starał się pracować w ten sposób, by miasto z tego miało jak najwięcej. Ba! To mógłby być nawet powód, by tych stówek zarobić jeszcze więcej, a przecież im chodzi o kasę...
Co do Lemechy, to jedyne, co mi się z nim kojarzy to basen i spapranie kwestii Gołębiewskiego w Giżycku. Co do basenu (głównie inicjacja jego budowy, jak dobrze pamiętam to jego zasługa), to wręczał mi trofeum opatrzone swoim imieniem (i tytułem), kiedy byłem w 3 klasie i wygrałem puchar 'dla najlepszego pływaka klas trzecich na dystansie 4x25m stylem zmiennym' (wtedy [i jeszcze przez następnych parę lat] wręczali tylko trzecioklasistom, inne roczniki były, co zabawne, w cieniu ;)). Wychodzi na to, że on przynajmniej się chwilowo przysłużył, a reszta?
XXI wiek...co bym nie napisał, Ameryki nie odkryję ;)
Polacy, nie bądźcie minimalistami!!

perva

  • Gość
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 02, 2008, 19:11:10 »
Wiem o tym, ale szkopuł tkwi w tym, że ja będąc na ich miejscu lub, ujmując to inaczej, na tym szczeblu, co oni nie wygłupiałbym się i starał się pracować w ten sposób, by miasto z tego miało jak najwięcej. Ba! To mógłby być nawet powód, by tych stówek zarobić jeszcze więcej, a przecież im chodzi o kasę...
Ty pewnie tak, ale oni sa raczej zainteresowani czym innym. A co do tych stówek, to kto by sobie głowę zawracał takimi pieniedzmi? Prawdziwa kasa to ta, której nie widać, jak przepływa  i nikt o niej nie wie:)
Co do Lemechy, to jedyne, co mi się z nim kojarzy to basen i spapranie kwestii Gołębiewskiego w Giżycku. Co do basenu (głównie inicjacja jego budowy, jak dobrze pamiętam to jego zasługa), to wręczał mi trofeum opatrzone swoim imieniem (i tytułem), kiedy byłem w 3 klasie i wygrałem puchar 'dla najlepszego pływaka klas trzecich na dystansie 4x25m stylem zmiennym' (wtedy [i jeszcze przez następnych parę lat] wręczali tylko trzecioklasistom, inne roczniki były, co zabawne, w cieniu ;)). Wychodzi na to, że on przynajmniej się chwilowo przysłużył, a reszta?
O ile pamiętam, to Golębiewskiego nie pogonił wspomniany, a ktos dużo przed nim. A co do trofeum, to gratulacje!

POWER

  • Gość
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #19 dnia: Styczeń 16, 2009, 16:43:56 »
Young jestem wręcz zszokowany tym co napisałeś na temat "pewnej radnej"- wiesz , że takie sprawy jak poufność korespondencji są ważne - nie wspominam o moralności tej radnej. :o

Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 16, 2009, 16:44:57 »
Young jestem wręcz zszokowany tym co napisałeś na temat "pewnej radnej"- wiesz ,że takie sprawy jak poufność korespondencji są ważne - nie wspominam o moralności tej radnej. :o

wklejam post, na który odpowiadasz:
Można jaśniej o okolicznościach?

Wszystko w swoim czasie... :P
Mogę tylko powiedzieć, że nie należy ufać niektórym radnym. Szczególnie takim, którzy lubią na forach zbyt gorliwie "załatwiać ludzkie problemy".
Ta radna, którą mam na myśli skompromitowała się w moich oczach zupełnie.
A rzecz szła o skargę, którą miała rozpatrzeć. Jakoś tak wyszło, że nawiązałem z nią kontakt mailowy. Zależało mi, żeby skarga była rozpoznana rzetelnie i obiektywnie. Zastrzegłem, żeby z pewnych ważnych względów moje dane osobowe były wyłącznie do Jej wiadomości. Informacje natomiast może zweryfikować. Służę pomocą.
He he
Podobno jeszcze tego samego dnia "najbardziej zainteresowana osoba" poznała treść maila oraz imię i nazwisko nadawcy.  :P

PS. Skargę uznano za niezasadną.
To tak pokrótce. Czy taka osoba zasługuje na zaufanie i jakiekolwiek publiczne stanowisko? Mam wątpliwości...

I żeby była jasność: to nie ja tę skargę składałem, lecz znałem okoliczności ważne do jej rozpatrzenia.
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...

POWER

  • Gość
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #21 dnia: Styczeń 16, 2009, 16:47:14 »
Pewnie, że nie zasługuje. Mam tylko jedno nazwisko przed "oczami" - ale upewnij mnie ;)

Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #22 dnia: Styczeń 16, 2009, 16:48:34 »
Pewnie, że nie zasługuj. Mam tylko jedno nazwisko przed "oczami" - ale upewnij mnie ;)
Nie bądź W gorącej Woodzie Company. Wszystko w swoim czasie... :P
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...

POWER

  • Gość
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #23 dnia: Styczeń 16, 2009, 16:50:32 »
E, nie ostudzaj gorącej dyskusji jaką wywołałeś- trza mówić prawdę i tylko prawdę ;)

Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #24 dnia: Styczeń 16, 2009, 16:53:20 »
Pewnie taką zasadą kierowała się owa radna... I widzisz, co z tego wyszło... :P
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...