Shoutbox

Last 5 Shouts:

 

yes35

Styczeń 20, 2012, 21:29:50
Trza coś wrzucać bo forum zdechnie
 

Grubaz

Grudzień 11, 2011, 13:36:02
nieżywej tyż ;-)
 

yes35

Grudzień 09, 2011, 07:47:54
żywej duszy na forum
 

Wiatru Cień

Grudzień 01, 2011, 11:02:48
W klepie wam Klepke:)
 

yes35

Listopad 16, 2011, 16:23:12
klep,klep, klep ....

Show 50 latest

Zobacz koniecznie

Na naszym forum lato jest codziennie, ale za oknami też już nadchodzi, więc już najwyższy czas wybrać się na Mazury. Zobacz ofertę Hotele Warmińsko-Mazurskie, aby nie nocować pod gołym niebem.
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Luty 09, 2012, 15:45:41

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

użytkowników
Stats
  • Wiadomości w sumie: 14653
  • Wątków w sumie: 1259
  • Online Today: 15
  • Online Ever: 136
  • (Sierpień 16, 2009, 18:45:34)
Użytkownicy online
Users: 0
Guests: 19
Total: 19

Autor Wątek: Rada Miasta - radni bezradni  (Przeczytany 10821 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3510
  • Carpe jugulum
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #50 dnia: Wrzesień 14, 2009, 07:25:37 »
gdy wszyscy się nie zgadzają, a jedna osoba się nie zgadza.
O tak, też lubię takich osób słuchać, bo to bardzo pouczające jest ;)))

PS: W dyskusji dla Younga 2:0.

Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #51 dnia: Wrzesień 15, 2009, 17:28:50 »
W dyskusji dla Younga 2:0.
he he
dziękuję Łukaszu za uznanie, ale nie chodzi mi o jakąś tam rywalizację. Nie sposób po prostu przejść obojętnie obok niektórych zjawisk... Wolałbym chwalić Panią Radną, gdybym miał za co. Liczę, że Zakrza mi nieco pomoże. Pisał, że ceni sobie pracę Pani Radnej. Pewnie wie więcej - chodzi na sesje i komisje. Ja nie mam na to zbyt wiele czasu, więc oceniam po czynach - a nie po słowach.
Ale miło, że Pani Radna podejmuje rękawicę i próbuje dyskutować na forum. Kropla drąży skałę... może mnie przekona. Ja też chcę coś uczynić, by pomóc Pani Radnej podjąć decyzję ws. petycji. Zamierzam popełnić minifotoreportaż "szlakiem ulic miejskich". Podobno większość ludzi to wzrokowcy. Spróbuję przedstawić stan techniczny i liczbę domów mieszkalnych na wszystkich miejskich ulicach (których jest kilkanaście raptem i kilka km znienacka). Ciekawym, co napisze wówczas Pani Radna... Zresztą wszystko w swoim czasie... jak mawiają zegramistrzowie i poloniści... ;)
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...

Offline radna

  • Uczeń - 10 kup
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #52 dnia: Wrzesień 15, 2009, 18:34:40 »
I to ważne..ta dyskusja nie ma być rywalizacją, a wymianą poglądów i przedstawianiem swojego stanowiska . Pozdrawiam

Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #53 dnia: Wrzesień 15, 2009, 18:37:25 »
...bez brania za bardzo "do siebie"... oczywiście.  :P
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...

Offline Zakrza

  • Uczeń - 7 kup
  • *
  • Wiadomości: 128
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #54 dnia: Wrzesień 15, 2009, 21:13:02 »
W dyskusji dla Younga 2:0.

he he
dziękuję Łukaszu za uznanie, ale nie chodzi mi o jakąś tam rywalizację. Nie sposób po prostu przejść obojętnie obok niektórych zjawisk... Wolałbym chwalić Panią Radną, gdybym miał za co. Liczę, że Zakrza mi nieco pomoże. Pisał, że ceni sobie pracę Pani Radnej. Pewnie wie więcej - chodzi na sesje i komisje. Ja nie mam na to zbyt wiele czasu, więc oceniam po czynach - a nie po słowach.


Jestem na komisjach i sesjach tyle co w wakacje mogę. Mnie najbardziej Pani Radna ujęła sformułowaniem
"Przewodnicząca komisji M. Czopińska – w mieście zarejestrowało się wiele organizacji pozarządowych, które zajmują się różnymi sprawami. Jest podjęta uchwała o współpracy z organizacjami pozarządowymi. Opracowanie pewnych projektów, planów, wprowadzenie pewnych rzeczy w życie jest doskonałą okazją do tego, żeby konsultować się w takich sprawach z tymi organizacjami."
http://www.bip.gizycko.pl/komisje/4/97/Dokumenty/62/91624/protokol_nr_309_z_posiedzenia_komisji_spraw_spolecznych_rady_mie
Społeczeństwo obywatelskie i konsultacje społeczne nie są dla mnie tylko pustymi hasełkami. Poza treściami społecznymi(poczucie poważnego traktowania, odpowiedzialności za otoczenie itd. itp.) te hasło niesie za sobą konkretne finansowe konsekwencje. Brak konsultacji ze społeczeństwem powoduje że chwile przed realizacją danej inwestycji często pojawiają się krzyki, jak to źle zaprojektowano daną rzecz. Ulica Olsztyńska jest tego doskonałym przykładem. Z wiedzy która posiadam remont Ulicy Olsztynskiej został na obecną chwilę wstrzymany ze względu na protesty mieszkańców. Projekt remontu jest do poprawki. A to wszystko kosztuje. Przeprowadzenie wcześniejszych konsultacji mogłoby uchronić miasto przed zbędnymi kosztami. A tak zonk. Trzeba wydać znowu kasę.

Pewnie wiesz że pani Radna jest przewodniczącą Komisji Spraw Społecznych.
Tutaj znajdziesz protokoły z posiedzeń tej Komisji:
http://www.bip.gizycko.pl/komisje/4/97/Dokumenty/lista/62/protokoly_z_posiedzen
A właśnie, gdyby Pani Radna szepnęła słówko, tak jakoś przy okazji, do pracownika zajmującego się spisywaniem tychże protokołów, że jeden mieszkaniec czeka na protokół z sierpniowej Komisji Spraw Społecznych. Na niej Pan Burmistrz wreszcie coś wspomniał o planach rozwoju ścieżek rowerowych w mieście. Ponoć wszystko ma lecieć od obwodówki tzn. do ścieżki wzdłuż planowanej nowej obwodówki.

Na sierpniowej Sesji w czasie dyskusji na temat przejęcia Pomorskiej Pani Radna zapytała czy to przejęcie jest częścią jakiejś większej bardziej zorganizowanej wizji przejmowania ulic od Powiatu. Wspomniała o projekcie Pana Cezarego Piórkowskiego, który ta uchwałą ponoć(nie czytałem projektu, więc cytuje Panią Radną) miała być częścią szerszej inicjatywy przejmowania ulic. Mi się podoba właśnie taki sposób organizacji działań samorządu - ujęty w spisane plany, koncepcje rozwoju miasta. Dzięki nim można zawsze się zorientować w jaką stronę miasto idzie. Dla mnie takich planów w Giżycku jest za mało.

Ponadto w czasie spotkania radnych z userami ofg.pl(właściwie to yesa i mnie) wspomniała Pani Radna o tym, jak wiele trzeba umieć by odpowiedzialnie pełnić funkcję radnego. Pani Radna przedtem zanim została radną, nie zdawała sobie z tego sprawę.

Widać w tym wszystkim dla mnie duża pokorę wobec stanowiska jaką Pani Radna pełni.
Widać że przysłowiowo stara się oglądać dwa razy każda publiczną złotówkę przed wydaniem.
Ale ma to też druga stronę medalu. Takie myślenie może blokować szybkie podejmowanie decyzji, których oczekują wyborcy. Zaznaczam, że może blokować w obecnym sposobie organizacji funkcjonowania Rady. Nieraz o pewnej sprawie Radni dowiadują się w ostatniej chwili przed Sesją, a nieraz w czasie samej Sesji i trzeba podejmować szybko decyzje. Nie sprzyja to rozsądkowi w czasie głosowania. Głos Pani Radnej, nawet sprzeciwu, to dla mnie głos rozsądku w tym wszystkim.

Zamierzam popełnić minifotoreportaż "szlakiem ulic miejskich". Podobno większość ludzi to wzrokowcy. Spróbuję przedstawić stan techniczny i liczbę domów mieszkalnych na wszystkich miejskich ulicach (których jest kilkanaście raptem i kilka km znienacka). Ciekawym, co napisze wówczas Pani Radna... Zresztą wszystko w swoim czasie... jak mawiają zegramistrzowie i poloniści... ;)


Pamiętasz jeszcze:
http://www.domygizycka.glt.pl/
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 15, 2009, 21:23:49 by Zakrza »

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3510
  • Carpe jugulum
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #55 dnia: Wrzesień 16, 2009, 02:03:45 »
I to ważne..ta dyskusja nie ma być rywalizacją, a wymianą poglądów i przedstawianiem swojego stanowiska . Pozdrawiam
My obaj to rozumiemy.
Tylko gwizd poszedł, jak się Pani kolejny raz obok tematu prześlizgnęła. Ale... kropla drąży skałę, to tyczy i Younga :)

Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #56 dnia: Wrzesień 16, 2009, 16:38:18 »
W dyskusji dla Younga 2:0.

he he
dziękuję Łukaszu za uznanie, ale nie chodzi mi o jakąś tam rywalizację. Nie sposób po prostu przejść obojętnie obok niektórych zjawisk... Wolałbym chwalić Panią Radną, gdybym miał za co. Liczę, że Zakrza mi nieco pomoże. Pisał, że ceni sobie pracę Pani Radnej. Pewnie wie więcej - chodzi na sesje i komisje. Ja nie mam na to zbyt wiele czasu, więc oceniam po czynach - a nie po słowach.


Jestem na komisjach i sesjach tyle co w wakacje mogę. Mnie najbardziej Pani Radna ujęła sformułowaniem
"Przewodnicząca komisji M. Czopińska – w mieście zarejestrowało się wiele organizacji pozarządowych, które zajmują się różnymi sprawami. Jest podjęta uchwała o współpracy z organizacjami pozarządowymi. Opracowanie pewnych projektów, planów, wprowadzenie pewnych rzeczy w życie jest doskonałą okazją do tego, żeby konsultować się w takich sprawach z tymi organizacjami."
http://www.bip.gizycko.pl/komisje/4/97/Dokumenty/62/91624/protokol_nr_309_z_posiedzenia_komisji_spraw_spolecznych_rady_mie
Społeczeństwo obywatelskie i konsultacje społeczne nie są dla mnie tylko pustymi hasełkami. Poza treściami społecznymi(poczucie poważnego traktowania, odpowiedzialności za otoczenie itd. itp.) te hasło niesie za sobą konkretne finansowe konsekwencje. Brak konsultacji ze społeczeństwem powoduje że chwile przed realizacją danej inwestycji często pojawiają się krzyki, jak to źle zaprojektowano daną rzecz. Ulica Olsztyńska jest tego doskonałym przykładem. Z wiedzy która posiadam remont Ulicy Olsztynskiej został na obecną chwilę wstrzymany ze względu na protesty mieszkańców. Projekt remontu jest do poprawki. A to wszystko kosztuje. Przeprowadzenie wcześniejszych konsultacji mogłoby uchronić miasto przed zbędnymi kosztami. A tak zonk. Trzeba wydać znowu kasę.

Pewnie wiesz że pani Radna jest przewodniczącą Komisji Spraw Społecznych.
Tutaj znajdziesz protokoły z posiedzeń tej Komisji:
http://www.bip.gizycko.pl/komisje/4/97/Dokumenty/lista/62/protokoly_z_posiedzen
A właśnie, gdyby Pani Radna szepnęła słówko, tak jakoś przy okazji, do pracownika zajmującego się spisywaniem tychże protokołów, że jeden mieszkaniec czeka na protokół z sierpniowej Komisji Spraw Społecznych. Na niej Pan Burmistrz wreszcie coś wspomniał o planach rozwoju ścieżek rowerowych w mieście. Ponoć wszystko ma lecieć od obwodówki tzn. do ścieżki wzdłuż planowanej nowej obwodówki.

Na sierpniowej Sesji w czasie dyskusji na temat przejęcia Pomorskiej Pani Radna zapytała czy to przejęcie jest częścią jakiejś większej bardziej zorganizowanej wizji przejmowania ulic od Powiatu. Wspomniała o projekcie Pana Cezarego Piórkowskiego, który ta uchwałą ponoć(nie czytałem projektu, więc cytuje Panią Radną) miała być częścią szerszej inicjatywy przejmowania ulic. Mi się podoba właśnie taki sposób organizacji działań samorządu - ujęty w spisane plany, koncepcje rozwoju miasta. Dzięki nim można zawsze się zorientować w jaką stronę miasto idzie. Dla mnie takich planów w Giżycku jest za mało.

Ponadto w czasie spotkania radnych z userami ofg.pl(właściwie to yesa i mnie) wspomniała Pani Radna o tym, jak wiele trzeba umieć by odpowiedzialnie pełnić funkcję radnego. Pani Radna przedtem zanim została radną, nie zdawała sobie z tego sprawę.

Widać w tym wszystkim dla mnie duża pokorę wobec stanowiska jaką Pani Radna pełni.
Widać że przysłowiowo stara się oglądać dwa razy każda publiczną złotówkę przed wydaniem.
Ale ma to też druga stronę medalu. Takie myślenie może blokować szybkie podejmowanie decyzji, których oczekują wyborcy. Zaznaczam, że może blokować w obecnym sposobie organizacji funkcjonowania Rady. Nieraz o pewnej sprawie Radni dowiadują się w ostatniej chwili przed Sesją, a nieraz w czasie samej Sesji i trzeba podejmować szybko decyzje. Nie sprzyja to rozsądkowi w czasie głosowania. Głos Pani Radnej, nawet sprzeciwu, to dla mnie głos rozsądku w tym wszystkim.

Zamierzam popełnić minifotoreportaż "szlakiem ulic miejskich". Podobno większość ludzi to wzrokowcy. Spróbuję przedstawić stan techniczny i liczbę domów mieszkalnych na wszystkich miejskich ulicach (których jest kilkanaście raptem i kilka km znienacka). Ciekawym, co napisze wówczas Pani Radna... Zresztą wszystko w swoim czasie... jak mawiają zegramistrzowie i poloniści... ;)


Pamiętasz jeszcze:
http://www.domygizycka.glt.pl/

Pamiętam, pamiętam... Spodobał mi się Twój pomysł i rzuciłem propozycję, żeby może zrobić taką niby-inwetaryzację. Jest kilka "perełek" i perełek w naszym mieście.  ;D

Wracając do Pani Radnej... szanuję Twoje prawo do posiadania własnego zdania, ale rozumiem, że to - co napisałeś, jest jakimś wstępem...? Ciąg dalszy nastąpi?
Nie zawsze oglądanie każdej złotówki się opłaca. A szczególnie zbyt długie oglądanie. Decyzyjność to jedna z ważniejszych cech kadry zarządzającej, bo czas to pieniądz...
Przykładów znam wiele, gdzie planowano, analizowano, myślano, gadano, dyskutowano, aby wreszcie dojść do wniosku, że dziś nas już na to nie stać. Bo wzrosły ceny materiałów, robocizny, baryłki ropy i jest niekorzystny kurs euro.
Podobne zachowanie dostrzegam (niestety) w światopoglądzie Pani Radnej. Planujmy! Nic na hurra. Analizujmy!
Tymczasem czas leci... Jakiejże analizy potrzeba w kontekście ulic miejskich, nie rozumiem. Wystarczy zrobić małą przejażdżkę po mieście i następnego dnia można już podejmować decyzję.
Najwyraźniej różnimy się w poglądach. Jakoś zawsze się uśmiecham mimowolnie, gdy słyszę, jak jakiś wójt/burmistrz/prezydent mówi o inwestycjach: wybudowaliśmy chodnik, załataliśmy dziurę w jezdni, zmodernizowaliśmy oświetlenie ulicy... Toż to zwyczajne obowiązkowe zadania gminy! Cóż to by była za gmina, która by nie naprawiała jezdni, nie budowała chodników czy nie modernizowała oświetlenia...?
Pani Radna zachowuje się jak klasyczny człowiek - drogowskaz. Drogę wskazuje, sama nią nie podążając. Od samego gadania i pisania na forach (niestety) niczego nam jeszcze w mieście nie przybyło... Za rzuceniem hasła: "Naprzód z organizacjami pozarządowymi!" muszą iść czyny. A z tym na tym polu, mam wrażenie - kiepsko.
Nie chce mi się grzebać w archiwach Rady, ale chciałbym zobaczyć, jak głosowała Pani Radna za uchwałami, które nie były podjęte w ramach jakiejś większej strategii. A niektóre wręcz na hurra... Liczę, że może sama nam to przedstawi i mnie "zgasi".
No, ale wszystko przed nami. Nie sztuką jest powiedzieć - "co" trzeba zrobić, lecz "jak". Jest jeszcze (prawdopodobnie) rok tej kadencji. Dajmy szansę... ;)

Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...

Offline Zakrza

  • Uczeń - 7 kup
  • *
  • Wiadomości: 128
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #57 dnia: Wrzesień 16, 2009, 21:19:37 »
Pamiętam, pamiętam... Spodobał mi się Twój pomysł i rzuciłem propozycję, żeby może zrobić taką niby-inwetaryzację. Jest kilka "perełek" i perełek w naszym mieście.  ;D

Wracając do Pani Radnej... szanuję Twoje prawo do posiadania własnego zdania, ale rozumiem, że to - co napisałeś, jest jakimś wstępem...? Ciąg dalszy nastąpi?

Na tym pozwolę sobie poprzestać, gdyż jest więcej radnych którzy zwrócili moją uwagę, a którym nie poświęciłem tak dużo miejsca na tym forum. Chyba że chciałbyś posłuchać cyklu "Radni w oczach Zakrzy" :) "Zwrócili moją uwagę" - hmmm... to może być niebezpieczne sformułowanie. Kojarzę radnych głównie z aktywności na Sesjach Rady Miejskiej. A to nie do końca może odzwierciedlać zaangażowanie radnych w sprawy poruszane, na przykład na komisjach. Zwracała mi na to uwagę właśnie Pani Radna. Dlatego jak mogę to chodzę na Komisje. Sesja to w sumie wierzchołek góry lodowej tych wszystkich dyskusji jakie mają miejsce na komisjach. Tak to już jest że polityk kwestie merytoryczne musi połączyć z elementami wizerunkowymi. Trzeba umieć odpowiednio sprzedać sprawy które są ważne dla miasta.
Nie zawsze oglądanie każdej złotówki się opłaca. A szczególnie zbyt długie oglądanie. Decyzyjność to jedna z ważniejszych cech kadry zarządzającej, bo czas to pieniądz...
Przykładów znam wiele, gdzie planowano, analizowano, myślano, gadano, dyskutowano, aby wreszcie dojść do wniosku, że dziś nas już na to nie stać. Bo wzrosły ceny materiałów, robocizny, baryłki ropy i jest niekorzystny kurs euro.
Podobne zachowanie dostrzegam (niestety) w światopoglądzie Pani Radnej. Planujmy! Nic na hurra. Analizujmy!
Tymczasem czas leci... Jakiejże analizy potrzeba w kontekście ulic miejskich, nie rozumiem. Wystarczy zrobić małą przejażdżkę po mieście i następnego dnia można już podejmować decyzję.
Najwyraźniej różnimy się w poglądach.

Sam zwróciłem uwagę na minusy tego sposobu patrzenia na miejskie sprawy. Jestem może też bardziej przychyly wobec władz niz ty. Masz chyba większe wymagania od władz niż ja. Zresztą Pani Radna nie decyduje w imieniu całej Rady. Jest tylko jej elementem. Jej postawa jest sygnałem dla reszty że warto byłoby się czasem wstrzymać przed podejmowaniem zbyt szybkich i nieprzemyślanych decyzji. Czasem posłuchają jej, czasem nie.


Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #58 dnia: Wrzesień 16, 2009, 21:24:58 »
Ja nieprzychylny?! :o
Ależ skąd! Władza zawsze może na mnie liczyć. Ale nie zawsze chce... ;)
Pewne krytyczne słowa mogą tylko pomóc. Najgorzej jak ktoś popada w samozachwyt. To takie nierozwijające... Myślę, że wydajniej się pracuje, gdy czuje się oddech wyborców na plecach. Pańskie oko...
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...

Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #59 dnia: Styczeń 22, 2010, 18:51:12 »
Mam kłopoty ze wzrokiem. Pomocy!
Kolejna egzotyka w Radzie Miejskiej... ;D
Spotkałem przypadkowo jednego radnego, który z uśmiechem na ustach poinformował mnie, że wszyscy radni podpisali się pod petycją do Pani burmistrz ws. modernizacji dwóch miejskich ulic poza... jedną osobą. Sprawa o tyle jest zabawna, że owa radna głosowała za przyjęciem uchwały o przejęciu kilku ulic powiatowych "na rachunek" miasta, a teraz demonstracyjnie okazuje swój sprzeciw...  ??? Trochę za późno. Teraz trzeba być konsekwentnym, albo było mieć więcej odwagi na sesji.
Wiem, że owa radna czytuje to forum, więc ku przemyśleniu dodam, że do zadań gminy należy przede wszystkim zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty. Do zadań własnych gminy zaliczyć należy sprawy z zakresu infrastruktury technicznej gminy (np.: gminne drogi, ulice, place, kanalizacja, komunalne budownictwo mieszkaniowe).
Tym samym sprzeciwiła się Pani realizacji zadania własnego - czyli obowiązkowi gminy. ;D
ehhh... szkoda gadać... Pani radno, więcej racji stanu - mniej (a w zasadzie w ogóle!)  osobistych odczuć... bo wychodzi już i śmiesznie i tragicznie...

Nie dostrzegam w tym wpisie żadnych danych osobowych, a ostatnio jedna radna wypomniała mi (dość) publicznie, że (cytuję z pamięci) "nie omieszkałem powiedzieć, że Ona jako jedyna była przeciw modernizacji ulicy".
Nie potrafiłem sobie przypomnieć, czy tak istotnie było, ale z uwagi że z zasady nie używam nazwisk, intuicyjnie wątpiłem. Albo mam kłopoty ze wzrokiem... ;D
Jednak nie obrażam się. Warto cenić oryginalność. W każdej dziedzinie. A co by nie gadać - Pani Radna ma dość oryginalne pomysły i modele zachowań...
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3510
  • Carpe jugulum
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #60 dnia: Styczeń 22, 2010, 18:57:52 »
Ale o sso chozi?

Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #61 dnia: Styczeń 22, 2010, 19:26:43 »
Ale o sso chozi?
Rzecz w tym, że sam nie wiem...  :)
Ani nie użyłem niczyjego nazwiska, ani nie napisałem nieprawdy...
Cóż, nożyce się odezwały. Tylko tak bez wyczucia miejsca i czasu. No, ale o oryginalności już było...  ;D
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3510
  • Carpe jugulum
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #62 dnia: Styczeń 22, 2010, 19:36:10 »
To ja widać tych nożyc nie widzę :(
Głupi jestem, czy jak...

Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #63 dnia: Styczeń 22, 2010, 19:46:46 »
Wkręcasz, nie?
Chooozi o to, że kiedyś napisałem o pewnej radnej (bez użycia danych osobowych). A kilka dni temu owa radna wypomniała mi to na ulicy. A przecież nie ma tu jej nazwiska. No, a że może i o tę radną chodziło to skojarzyło mi się z nożycami. Taka metafora...
opis sytuacji - stół
radna - nożyce
Taka wielka "wyprz" czy "oszcz", kumasz.

Ja też już wolałbym do niektórych tematów nie wracać, ale cóż zrobić, gdy Pani Radna wciąż je reanimuje...
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3510
  • Carpe jugulum
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #64 dnia: Styczeń 22, 2010, 20:15:21 »
No dobra, teraz zrozumiałem.
Tylko powiedz mi, Mistrzu, skąd ja mogłem wiedzieć, że Ci ta radna na ulicy to wypominała, hę?

Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #65 dnia: Styczeń 22, 2010, 20:26:30 »
No dobra, teraz zrozumiałem.
Tylko powiedz mi, Mistrzu, skąd ja mogłem wiedzieć, że Ci ta radna na ulicy to wypominała, hę?
No tak. Napisałem, że "(dość) publicznie". A to dość pojemne pojęcie. Użyłem go, bo nie sądziłem, że precyzja będzie istotna. ;)
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3510
  • Carpe jugulum
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #66 dnia: Styczeń 22, 2010, 20:37:35 »
Dobra, rozumiem.
Widzisz, zmęczenie.
No ale radna miała rację! Przecież napisałeś, że ona jedna. Nie wypominała Ci, że rozpowiadałeś, która, nie? :P

Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #67 dnia: Styczeń 22, 2010, 22:07:33 »
Dobra, rozumiem.
Widzisz, zmęczenie.
No ale radna miała rację! Przecież napisałeś, że ona jedna. Nie wypominała Ci, że rozpowiadałeś, która, nie? :P
Dobra tam, zostawmy to. Miałbyś rację, gdyby była jedyną radną. A jest kilka kobiet w tym gremium. Poza tym ja zrozumiałem, że rzekomo imiennie ją wymieniłem. Ale co tam, sprawa nie warta aż takiego roztrząsania...
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3510
  • Carpe jugulum
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #68 dnia: Styczeń 23, 2010, 01:54:32 »
Ale przecież to czysta logika!
Odsapnij chwilę i zastanów się - powiedziała, że o niej pisałeś.
No i zgadza się, pisałeś!
Ale my oczywiście wiemy i rozumiemy, że nie podałeś jej nazwiska i że jest kilka radnych. To tylko radna tego nie rozumie. Jesteśmy z Tobą :)

Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #69 dnia: Luty 27, 2010, 18:41:24 »
Ten post adresuję do radnych i PiaRaUM.
Dotarły do mnie wieści, że Poczta wprowadza nowe godziny pracy. Poczta Główna (Giżycko 1) ma pracować do 18:00, a filie od 11:00 do 17:00. Nie będzie to raczej komfortowe dla nas - giżycczan. Jedyną szansą na cofnięcie decyzji jest wystąpienie do Dyrektora Okręgu Poczty Polskiej w Olsztynie z oficjalną prośbą o wycofanie się z tej idei.
Czy radni / burmistrz wiedzą o tym; i czy jest jakiś zamiar interwencji...?
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #70 dnia: Luty 27, 2010, 20:31:18 »
A takie godziny pracy mają być tylko w Giżycku, czy jest to jakieś wojewódzkie lub ogólnopolskie rozporządzenie pocztowego dyrektorstwa?
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #71 dnia: Luty 28, 2010, 12:26:54 »
Nie mam czerwonego pojęcia... Prawdopodobnie w całym województwie, ale mnie obchodzi raczej tylko jedno miasto.  8)
Inną sprawą jest, że gdyby zadziałała tu swoista solidarność samorządów, zapewne do zmian by nie doszło. Może nie wydawać się to tak oczywiste, ale to będzie miało przełożenie na zatrudnienie. Rzecz idzie w takim razie i o miejsca pracy...
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3510
  • Carpe jugulum
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #72 dnia: Luty 28, 2010, 12:33:33 »
Poczta zawsze oszczędzała na najgłupszym "froncie wydatków".

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #73 dnia: Luty 28, 2010, 13:26:14 »
No to, trza by się zorientować, jaka jest ranga i zakres tego pocztowego rozporządzenia i dopiero pomyśleć o przystąpieniu do jakiej zmasowanej akcji, bo jeśli to jest jakowaś ogólnopolska, albo nawet wojewódzka, dyrektywa, to sprzeciw jednego samorządu będzie jak rzucanie grochem do obrazu :D
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Rada Miasta - radni bezradni
« Odpowiedź #74 dnia: Luty 28, 2010, 13:47:08 »
Zgadzam się. Wiem jednak skądinąd, że opinia samorządu może być bardzo pomocna.
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...