Shoutbox

Last 5 Shouts:

 

lukasz.nowicki

Kwiecień 23, 2012, 05:25:07
Czyli bardzo sery :-)
 

Grubaz

Kwiecień 12, 2012, 14:10:17
ser very czyli dobre sery ?? ;-)
 

lukasz.nowicki

Kwiecień 11, 2012, 18:25:53
Serwery się znalazły ;-)
 

Karol Misiewicz

Kwiecień 06, 2012, 22:09:15
Gruby apsik ;]
 

Grubaz

Kwiecień 06, 2012, 15:08:09
Aaaaaa PsiK !!!!!

Show 50 latest

Zobacz koniecznie

Na naszym forum lato jest codziennie, ale za oknami też już nadchodzi, więc już najwyższy czas wybrać się na Mazury. Zobacz ofertę Hotele Warmińsko-Mazurskie, aby nie nocować pod gołym niebem.
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Maj 19, 2012, 02:03:28

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

użytkowników
  • Użytkowników w sumie: 249
  • Latest: KalMan
Stats
  • Wiadomości w sumie: 14660
  • Wątków w sumie: 1261
  • Online Today: 13
  • Online Ever: 136
  • (Sierpień 16, 2009, 18:45:34)
Użytkownicy online
Users: 0
Guests: 14
Total: 14

Autor Wątek: Akcja "Lodowisko"  (Przeczytany 8748 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

POWER

  • Gość
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #75 dnia: Maj 14, 2009, 18:41:44 »
To pewnie efekt przesilenia wiosennego, lub ucisku mózgu czapką marki "adidas". Kto zna Mariana Lemeche- ten wie o czym piszę. :hahaha:
« Ostatnia zmiana: Maj 14, 2009, 18:53:07 by POWER »

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #76 dnia: Maj 14, 2009, 18:57:28 »
Sprostowanko: Voodzie nie chodzi o moją osobę, bowiem ja nie pełniłem i nie zamierzam pełnić żadnych funkcji publicznych. ;)
A czy ja o Tobie ??? Pomyśl logicznie, który z użytkowników jest jednocześnie funkcyjnym samorządowcem...

To pewnie efekt przesilenia wiosennego, lub ucisku mózgu czapką marki "adidas". Kto zna Mariana Lemeche- ten wie o czym piszę. :hahaha:
To znaczy, że ta "czapka" uciska całą RM, bo skoro Marian Lemecha wypowiada sie jako "przewodniczący RM" to reprezentuje całość tego ciała.
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

POWER

  • Gość
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #77 dnia: Maj 14, 2009, 19:00:42 »
Wiem o kim piszesz. Jednak osoby, które  rzadko tu zaglądają- mogą pomyśleć, że ta riposta w twoim wykonaniu była celowana w moją osobę. Chcę tego uniknąć. Jedna czapka a tyle głów uciska- no, no... . ;D

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #78 dnia: Maj 14, 2009, 19:09:14 »
Jeśli chodzi o list GSG- to uważam, że komuś słoneczko zaszkodziło na główkę

No nie wiem... Jesli chodzi o kwestie ekonomiczne, to doświadczenie przedsiębiorców, którzy od lat żyją z działalności gospodarczej, a kalkulowanie zysków oraz strat to ich "być albo nie być", przeważa w moim odczuciu ekonomiczne doswiadczenie w przeważającej mierze "nauczycielskiego zgromadzenia", jakim jawi się gizycka RM. Ale endemiczną przypadłością nauczycieli jest to, że zawsze wiedzą lepiej :D
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

POWER

  • Gość
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #79 dnia: Maj 14, 2009, 19:16:02 »
Oczywiście znam kilku członków GSG, jednak oni swoje kariery biznesowe zaczynali u schyłku PRL-u. Teraz tylko "podkładają" do pieca aby nie zagasło. Ale przyznaję, że i owe "podkładanie"  jest sztuką. Pytanie jest takie: Ilu z tych biznesmenów potrzebuje tej kładki? Inna sprawa to ludzie mieszkający na tz. "Wyspie Giżyckiej", którzy chcieliby przemieszczać się z domu do pracy i na odwrót.

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #80 dnia: Maj 14, 2009, 19:20:18 »
Wiele osób w tym kraju rozpoczynało swoje zawodowe kariery w PRL-u, włącznie z aktualnym prezydentem RP. Nie wiem, co to ma do rzeczy...

Ilu biznesmenów potrzebuje tej kładki? Na logikę to wszyscy, którzy sa podpisani pod listem, czyli cały "zarząd i członkowie GSG", plus owych 420 gizycczan, jacy będą mogli znaleźć zatrudnienie w obiektach uruchomionych na pasażu, plus ci z giżycczan, którzy uzyskaja jakieś korzyści z redystrybucji tych ponad 900 tys. zł podatku rocznie ;D

Co do "Wyspy Giżyckiej", to powinienes otworzyć oddzielny wątek, bo sie to nijak nie ma do tego.
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

POWER

  • Gość
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #81 dnia: Maj 14, 2009, 19:22:51 »
Jejku, sorki- pomyliłem kładki.  Proszę o wybaczenie. :-[
Wracając do tematu kładki przy deptaku, to faktycznie mam mieszane uczucia- ale to pomysł burmistrz Piotrowskiej.  ;D

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #82 dnia: Maj 14, 2009, 19:25:44 »
Wracając do tematu kładki przy deptaku, to faktycznie mam mieszane uczucia- ale to pomysł burmistrz Piotrowskiej.  ;D
No to ci się te uczucia bardzo mieszają, bo wcześniej były zmieszane na temat lodowiska :D
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

POWER

  • Gość
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #83 dnia: Maj 14, 2009, 19:27:24 »
Wracając do tematu kładki przy deptaku, to faktycznie mam mieszane uczucia- ale to pomysł burmistrz Piotrowskiej.  ;D
No to ci się te uczucia bardzo mieszają, bo wcześniej były zmieszane na temat lodowiska :D
Lodowisko? - stanowczo jestem na nie! :o ( To ostateczne moje stanowisko)

Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #84 dnia: Maj 14, 2009, 20:33:20 »
Nie wiem czy forumowicze wiedza ze pozwolenie na budowe kladki jest nieważne i procedury jego uzyskania trzeba rozpoczynac od poczatku.

No to jestem ;D

Każde pozwolenie na budowę jest opatrzone określonym terminem ważności w czasie trwania którego należy rozpocząć inwestycję. W czasie określonym poprzednim pozwoleniem z różnych przyczyn (m.in. dyskusji nad sensownością owej kładki) budowy nie rozpoczęto i w momencie kiedy określony termin upływał projektant od razu rozpoczął przygotowywanie dokumentacji (w zasadzie to jest ta sama, co wcześniej) do nowego pozwolenia. Jego uzyskanie jest przewidywane w lipcu br. i w zasadzie od razu można by przystąpić do budowy przejscia nad ul. Kolejową i torami.
he he
czy mamy rozumieć, że to jest również oficjalne stanowisko Pani burmistrz? :)
Jeżeli tak, to proszę nam zdradzić, jak ominąć procedurę przetargową, ewentualne protesty i... ile wpłynęło zapytań, kto wygrał przetarg, za jaką kwotę i czy tyle miasto ma, aby zamówienie było zrealizowane?

A pytanie do PiaRa: jaki jest planowany termin zakończenia tej inwestycji przy założeniu, że w lipcu zostałby przekazany plac budowy? Jakie jest stanowisko PKP dot. "parametrów" kładki, wstrzymania ruchu pociągów, jaką kładka ma długość, gdzie się zaczyna, a gdzie kończy, ile ma planowanych wind, czy windy będą dostępne cały rok?
Moim zdaniem od kładki nie ma odwrotu. Od lodowiska  i zadaszenia placu Targowego jest. Wybór niejako sam się narzuca... Tylko mam małą wątpliwość: jakim cudem te wszystkie inwestycje się w budżecie bilansowany, bo jeżeli dobrze pamiętam, to zapewniano nas, że na wszystko pieniążki będą. Dlaczego teraz mamy problem? Czy chodzi o "brak środków zewnętrznych". które były wpisane już do budżetu?
Jeżeli tak, to naprawdę polecam władzom większe zainteresowanie się sportem. Jest takie powiedzenie: kto przed meczem księguje, po meczu odejmuje.
Jeżeli możesz PiaRze, uzyskaj te dane, bo temat kładki mnie mocno intryguje, a pojawia się coraz więcej "pewnych" wiadomości.
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...

Offline PiaR UM

  • Uczeń - 9 kup
  • *
  • Wiadomości: 46
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #85 dnia: Maj 14, 2009, 21:07:45 »
Tak, to były akurat słowa wiceburmistrza Czacharowskiego. Pewnikiem skrót myślowy - chodzi oczywiscie o to, iż w lipcu będzie juz najpewniej mozliwość wszczęcia procesu przetargowego. O resztę kwestii się dopytam, ale zdaje sie, iz wszelkie sprawy uzgodnień z PKP zostały już załatwione na etapie projektowym.

Co do owego bilansu, to w dużej mierze właśnie kwestia... sportu. Znaczna część dofinansowania budowy lodowiska miała pochodzić z Totolotka (który, jak wiemy "buduje obiekty sportowe"), ale obecnie okazało się, iż wszelkie środki finansowe z tej instytucji pójdą na Euro 2012, co zmieniło wszelką kalkulację.

POWER

  • Gość
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #86 dnia: Maj 15, 2009, 06:31:41 »
Ale jak to? Ktoś dzielił i przyznawał sobie pieniądze (w ramach dofinansowania) Totolotka bez jego wiedzy , zgody i żadnych gwarancji? W taki sposób to w Giżycku możemy nawet stadion zbudować. Wciskamy ludziom kit, że za 2 lata rusza budowa stadionu w Giżycku, będziemy starali się uzyskać dofinansowanie od UE i prywatnych inwestorów, robimy wszelkie projekty i zdobywamy wszelkie pozwolenia na budowę ( to wszystko kosztuje- ale nas uwiarygodnia), chwalimy się w mediach Ogólnopolskich- że burmistrz Giżycka buduje stadion na miarę "Stadionu Narodowego". Po dwóch latach i setkach wizyt dziennikarzy oświadczamy, że nie otrzymaliśmy dofinansowania i cały plan budowy stadionu legł w gruzach. Międzyczasie burmistrz Piotrowska zostaje burmistrzem na następną kadencję bo przecie musi dokończyć to co zaczęła. Zobacz Vooda- dzisiaj ja udzielam bezpłatnych porad branżowych.  :)
« Ostatnia zmiana: Maj 15, 2009, 06:51:48 by POWER »

Offline giacomo

  • Uczeń - 8 kup
  • *
  • Wiadomości: 35
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #87 dnia: Maj 15, 2009, 07:10:02 »
Nareszcie ;D

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #88 dnia: Maj 15, 2009, 08:07:40 »
Z Twojej ostatniej wypowiedzi Power wynika, że Piotrowska, sprawując urząd burmistrza nie myśli o niczym innym, jeno o reelekcji. Nie obchodzi jej absolutnie rozwój miasta i dobro jego mieszkańców, jeno kombinuje politycznie jakby ich wy... uchać i załapać się na kolejną wygodną kadencję. To jest właśnie światopogląd zwany satyrycznie - "spiskową teorią dziejów", który ku mojemu ubolewaniu cechuje również Giacomo, skoro aż sapnął z taką satysfakcją po Twoim poście.

Spróbuję tym razem nie polemizować (bo takie podejście "spiskowe" jest jak zakaźna choroba, której się nie da leczyć operacyjnie), jeno podzielić Twój pogląd.

Przypuśćmy, że Piotrowska tak to sobie wykombinowała, ale jej ciało doradczo-uchwałodawcze, które powinno mądrze rozważyć i zaakceptować lub nie propozycje budżetowe, to przecież nie idioci, tylko myślący rozsądnie ludzie - od razu skapowali o co wrednej babie chodzi i wykazali się daleko idącą polityczną przezornością. Zamiast poddać pod dyskusję publiczną i oficjalną wątpliwość takie budżetowe "dzielenie skóry na niedźwiedziu", przyczaili się sprytnie markując pełną akceptację dla tak pomyślanego budżetu i oczekując na ulubiony ciąg dalszy, aby, gdy skóry nie starczy, móc powiedzieć z satysfakcją na oczach Ludu Bożego do burmistrza: "to pani sprawa, bo burmistrz musi realizować uchwalony budżet". Jeden z funkcjonariuszy tego wielebnego ciała był jeszcze sprytniejszy. Pomyślał: "Hmmm... w tej polityce jest jak w sporcie - nie uda się ale może i uda. Jak zagłosuję zgodnie ze swoim przekonaniem i wątpliwościami przeciw uchwale budżetowej, a jednak się wszystko powiedzie, to wyjdę na jakiego krytykanta i wroga lokalnego rozwoju. Jak z kolei zagłosuję za budżetem, a się nie powiedzie, to ktoś wnikliwy może się dopatrzeć naszej współodpowiedzialności za nieprzemyślaną decyzję budżetową i... też niedobrze. Trzeba koniecznie zachorować - wtedy, w zależności od rozwoju wypadków będę mógł grać rolę proroka pod szyldem <<a nie mówiłem>>, albo innym - <<od razu wiedziałem, że to dobre dla miasta posunięcie>>".

Oczywiście, powyższa historia jest tylko pewnego rodzaju "spiskową wizualizacją fabularną" i nie ma nic wspólnego z lokalną polityką i odpowiedzialnymi działaniami na rzecz miasta oraz jego mieszkańców, czynionymi przez naszą ukochaną Radę Miejską i jej liderów, którzy absolutnie nie są idiotami niezdolnymi dopatrzyć się jawnych fantasmagorii w projekcie budżetowym, ani wyrachowanymi politykierami, stawiającymi własne ambicje w stosunku do burmistrzowskiego stołka ponad dobro i szczęście wiekuiste mieszkańców Giżycka ;D
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

POWER

  • Gość
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #89 dnia: Maj 15, 2009, 08:24:18 »
" Dokończmy to co zaczęliśmy"- to hasło mówi samo za siebie. Jednak wyciągnąłeś zbyt daleko idące wnioski z mojej wypowiedzi. Wiele osób ma podobne odczucia do moich, dużo rozmawiam z ludźmi na temat naszej lokalnej polityki . Ludzie mają już dość gadania i obiecanek, chcą wreszcie zobaczyć efekty pracy pani burmistrz. Giacomo w swojej ( krótkiej )wypowiedzi chciał zauważyć, że w Giżycku powinien powstać nowoczesny stadion. Jak widzisz interpretacja czyiś słów, zależy od tego jak chcemy je odczytać. Jeśli ktoś chce widzieć "teorie spiskowe" to je widzi ale jest ślepy na faktyczne problemy zwykłych ludzi.
« Ostatnia zmiana: Maj 15, 2009, 08:35:53 by POWER »

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #90 dnia: Maj 15, 2009, 08:37:04 »
Przestań juz używać komunałów w rodzaju "faktyczne problemy zwykłych ludzi", bo zwatpię w Twoją inteligencję.

Jak zapewne odczytałeś w mojej wypowiedzi - wysnułem sobie ot, taką historyjkę fabularną, której oczywiscie nikt poważny nie powinien brać na serio ;D

Chciałbym tylko wnieść małą poprawkę do Twoich słów o "poradach branżowych". Te, których niby udzielasz, dotyczą "branży politycznej", w której jesteś zapewne cenionym specjalistą. Ja na polityce się nie znam i nie zajmuję nią. Moja branżą są słowa i przekaz medialny ;D
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

POWER

  • Gość
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #91 dnia: Maj 15, 2009, 08:40:37 »



Chciałbym tylko wnieść małą poprawkę do Twoich słów o "poradach branżowych". Te, których niby udzielasz, dotyczą "branży politycznej", w której jesteś zapewne cenionym specjalistą. Ja na polityce się nie znam i nie zajmuję nią. Moja branżą są słowa i przekaz medialny ;D
Tu bym polemizował z Tobą- ale dobra niech Ci będzie.  ;D



Dla nas kładka to być albo nie być!

Burmistrz Giżycka, radni oraz nasza gazeta - to adresaci listu otwartego autorstwa Giżyckiego Stowarzyszenia Gospodarczego w sprawie miejskich inwestycji. Zamieszczamy ten list oraz wypowiedź jednego z przedsiębiorców.

Listo otwarty Giżyckiego Stowarzyszenia Gospodarczego w sprawie miejskich inwestycji
Ignacy Strupiński - handlowiec, udziałowiec jednego z czterech konsorcjów inwestujących w śródmieściu Giżycka:
— Realizuję na pasażu inwestycję swojego życia. W jednym z powstających budynków chcę uruchomić dwa sklepy o łącznej powierzchni 300 metrów kwadratowych. To przedsięwzięcie pochłonie około miliona złotych. Bez kładki, łączącej plażę z pasażem, moje zamierzenie staje pod znakiem zapytania.
Pierwotną koncepcją władz było połączenie za pomocą pasażu centrum miasta z plażą. To skłoniło nas do zaciągnięcia kredytów i podjęcia inwestycji. Teraz giżyccy radni uważają, że najważniejsze jest lodowisko i chcą, by burmistrz zrezygnowała z budowy kładki nad torami, albo odłożyła ją w czasie. Brak kładki zredukuje ruch na pasażu. Co wówczas wyniknie z naszych starań? Powstanie kolejna w połowie ślepa ulica, jak "Manhattan", gdzie niewiele osób zagląda. To grozi bankructwem moim oraz innych inwestorów.
Wszelkie opóźnienia w przystąpieniu do budowy kładki źle rzutują na nasze przedsięwzięcie. Według projektu przejście nadziemne ma sięgnąć głęboko w pasaż. Podczas budowy ruch na nim zostanie sparaliżowany, a tym samym spadną moje i kolegów dochody. Kto zajrzy do sklepu, sąsiadującego z wielką budową? W takiej sytuacji zamykam stan surowy budynku, aby uzyskać notarialny akt własności i… zawieszam działalność.
Przy takim podejściu radnych - kluczowa inwestycja giżyckiej przedsiębiorczości zakończy się fiaskiem. Stracą na tym wszyscy: my przedsiębiorcy-bankruci, miasto, do którego kasy nie wpłyną przewidziane podatki i ludzie, którzy mogliby u nas pracować. Dodam, że nie jestem przeciwnikiem budowy lodowiska. Uważam, że pomysł powinien być zrealizowany w kształcie dostosowanym do możliwości finansowych miasta.

Źródło: Portal W-M

Odezwali się lobbyści- no przynajmniej jeden. ;) Pasaż wcale nie jest ślepy, ruch i tak będzie się tamtędy odbywał. A może pan biznesmen zaproponuje jeszcze- zamknięcie wszystkich ulic ( innych niż droga przez pasaż ), które prowadzą na molo? Szkoda że jeszcze nie zaproponował pan, rozwiązania-polegającego na przymusowym przejściu przez pana sklep i pozostawienie w nim jakieś określonej kwoty. :hahaha:
Panie Ignacy Strupiński - takie rzeczy to tylko w Erze ;) A może to pan, z własnej kieszeni, pokryłby koszty budowy tej kładki - skoro tak panu na niej zależy? Co pan na to?
« Ostatnia zmiana: Maj 15, 2009, 09:49:18 by POWER »

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #92 dnia: Maj 15, 2009, 09:51:07 »
Na portalu WM doszło do przekłamania. To, co tam zamieszczono i opatrzono tytułem "List otwarty Giżyckiego Stowarzyszenia Gospodarczego w sprawie miejskich inwestycji", to nie jest list, jeno indywidualna wypowiedź jednego z członków owego stowarzyszenia.

Autentyczny, opublikowany w "Gazecie Giżyckiej" list brzmi tak:

"Giżycko, dn. 11 maja 2009 r.
Burmistrz Miasta Giżycka
Rada Miejska w Giżycku
Redakcja „Gazety Giżyckiej”

LIST  OTWARTY  W  SPRAWIE  GIŻYCKICH  INWESTYCJI
      Wyrażamy głębokie zaniepokojenie z powodu postawy części giżyckich radnych, optującej na rzecz budowy sztucznego lodowiska w Giżycku kosztem innych, ważnych dla miasta inwestycji, w tym: budowy kładki nad ul. Kolejową i torami oraz ulic w giżyckim śródmieściu.
   Inwestycje na giżyckim pasażu śródmiejskim nie mają sobie równych w dotychczasowej historii giżyckiej przedsiębiorczości. W powstające tam budowle zostały zaangażowane środki finansowe rzędu ok. 92,5 mln zł, z czego ponad 67 mln zł absorbują prace budowlane, zaś ponad 25 mln zł pochłonie uruchomienie działalności gospodarczej w oddanych do użytku budynkach. Docelowo inwestycje na śródmiejskim pasażu przysporzą miastu blisko 34 tys. m2 powierzchni użytkowej oraz ok. 420 miejsc pracy. Po ukończeniu inwestycji i uruchomieniu działalności gospodarczej w postawionych budynkach, z tytułu podatku od nieruchomości oraz podatku dochodowego od zatrudnionych osób fizycznych, do budżetu miasta będzie wpływało szacunkowo ponad 967 tys. zł rocznie (nie uwzględniając podatków i opłat z tytułu uruchomionej tam działalności gospodarczej). Na życzenie możemy udostępnić szczegółowe obliczenia tych kwot. Nie bez znaczenia w mieście turystycznym, jakim bez wątpienia jest Giżycko, będzie też sam fakt uaktywnienia urbanistycznego, handlowo-usługowego i rekreacyjnego tej części śródmieścia.
   Budowa kładki nad ul. Kolejową i torami oraz ulic śródmiejskich jest integralnie związana z dokończeniem trwających inwestycji oraz rozpoczęciem aktywności gospodarczej w tej części miasta. Udrożni to układ komunikacyjny tego obszaru i znakomicie połączy pasaż z wypoczynkowymi terenami nadjeziornymi, co wpłynie w istotny sposób na gospodarczą efektywność całego przedsięwzięcia. Wszelkie opóźnienia w realizacji kładki i ulic dojazdowych wpłyną znacząco na terminy uruchomienia działalności gospodarczej na pasażu śródmiejskim, opóźniając je również, a co za tym idzie – powodując straty finansowe, które odczują zarówno zaangażowani w inwestycje przedsiębiorcy, jak też budżet miasta i jego społeczność.
   Nie jesteśmy przeciwni inicjatywie stworzenia w Giżycku sztucznego lodowiska i w tym zakresie mamy pewne kreatywne propozycje, które chętnie przedstawimy w merytorycznej rozmowie z przedstawicielami giżyckiego samorządu, ale zdecydowanie przeciwstawiamy się koncepcji wstrzymania miejskich inwestycji, dotyczących budowy kładki i ulic w śródmieściu, oraz przesunięcia przeznaczonych na ten cel środków finansowych na realizację potencjalnie deficytowej inwestycji, jaką będzie zapewne budowa w Giżycku krytego, sztucznego lodowiska według istniejącego projektu. Ośmielamy się wskazać, iż budżet miasta jest już zaangażowany w niedochodowe przedsięwzięcia związane z utrzymywaniem krytego basenu oraz realizacją nowych koncepcji, dotyczących budynku kina „Fala”, więc ryzykowne jest obciążanie się następną finansochłonną inwestycją, podczas kiedy kładka i śródmiejskie ulice przyniosą miastu i jego mieszkańcom wymierne zyski.

                     Z  wyrazami  szacunku

         Zarząd i członkowie Giżyckiego Stowarzyszenia Gospodarczego" 
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

POWER

  • Gość
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #93 dnia: Maj 15, 2009, 09:54:48 »
Faktycznie, w oryginale listu widzę więcej argumentów- niż w tym co zostało upublicznione na Portalu W-M. Jednak biznesmeni roszczą sobie pewne prawa, których rościć nie powinni. Zaglądają także do budżetu miasta, którego tak naprawdę nie znają. Cieszcie się panowie ( tu zwracam się do tych- co zakupili grunta przy pasażu), że kupiliście kawał dobrego gruntu w centrum miasta turystycznego za "psie" pieniądze. Nie pytajcie co Miasto może zrobić dla was ( bo co nieco już zrobiło)- zapytajcie co Wy możecie zrobić dla miasta. Dostaliście Państwo paluszek a teraz ciągniecie całą rączkę. Jeśli miasto wybuduje tą kładkę, będzie ona służyła wszystkim a nie tylko waszym interesom. A na koniec zapytam się: co takiego się stało, że sprawy- które do tej pory były załatwiane w zaciszu gabinetów władzy ( prawie zawsze pozytywnie dla pewnych grup biznesowych), ujrzały światło dzienne w formie listu otwartego?
Może wreszcie władza przejrzała na oczy i pogoniła sępy z ratusza?
« Ostatnia zmiana: Maj 15, 2009, 10:22:00 by POWER »

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #94 dnia: Maj 15, 2009, 10:23:53 »
Powinieneś opublikować "List otwarty do członków Gizyckiego Stowarzyszenia Gospodarczego w kwestii spraw, które do tej pory były załatwiane w zaciszu gabinetów władzy"  :D :D :D
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

POWER

  • Gość
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #95 dnia: Maj 15, 2009, 10:30:47 »
Wszyscy o tym wiedzą, to żadna tajemnica.
Zaserwuje Wam pioseneczkę:

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=mRyFeS18fDQ" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=mRyFeS18fDQ</a>
« Ostatnia zmiana: Maj 15, 2009, 12:06:04 by POWER »

Offline giacomo

  • Uczeń - 8 kup
  • *
  • Wiadomości: 35
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #96 dnia: Maj 15, 2009, 17:58:49 »
Jeśli Łukasz pozbierał szczękę z podłogi :) to informuje ze wg. słów p.Burmistrz kladka dwa lata temu miała kosztować 8mln i za te pieniadze nie było chetnych do roboty :-\

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3511
  • Carpe jugulum
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #97 dnia: Maj 15, 2009, 18:38:41 »
Teraz jest kryzys, powinno być taniej.
A 8 mln to polowa mniej niż 14 - no i roczne koszty utrzymania kładki zapewne nie będą zbliżone do kosztów utrzymania lodowiska.

POWER

  • Gość
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #98 dnia: Maj 15, 2009, 18:46:38 »
Jest jeszcze kilka możliwości zorganizowania bezpiecznego przejazdu/przejścia przez tory na wysokości deptaka- nawet kosztem likwidacji przejazdu kolejowego obok banku PEKAO ( były PBK). Koszty takiej inwestycji byłyby o połowę niższe od planowanej budowy kładki i co najważniejsze nie trzeba by było rozkopywać pasażu. Wszyscy byliby zadowoleni- nawet ja. To przecież najprostsze i najtańsze rozwiązanie.
« Ostatnia zmiana: Maj 15, 2009, 19:00:26 by POWER »

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3511
  • Carpe jugulum
Odp: Akcja "Lodowisko"
« Odpowiedź #99 dnia: Maj 15, 2009, 19:07:27 »
To też prawda - ostatecznie nie musimy przez te tory przełazić górą.
Choć ja i tak zawsze będę zwolennikiem puszczenia torów w wykopie przez całą trasę... Ale to marzenie raczej nie do zrealizowania.