Shoutbox

Last 5 Shouts:

 

lukasz.nowicki

Kwiecień 23, 2012, 05:25:07
Czyli bardzo sery :-)
 

Grubaz

Kwiecień 12, 2012, 14:10:17
ser very czyli dobre sery ?? ;-)
 

lukasz.nowicki

Kwiecień 11, 2012, 18:25:53
Serwery się znalazły ;-)
 

Karol Misiewicz

Kwiecień 06, 2012, 22:09:15
Gruby apsik ;]
 

Grubaz

Kwiecień 06, 2012, 15:08:09
Aaaaaa PsiK !!!!!

Show 50 latest

Zobacz koniecznie

Na naszym forum lato jest codziennie, ale za oknami też już nadchodzi, więc już najwyższy czas wybrać się na Mazury. Zobacz ofertę Hotele Warmińsko-Mazurskie, aby nie nocować pod gołym niebem.
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Maj 19, 2012, 02:10:33

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

użytkowników
  • Użytkowników w sumie: 249
  • Latest: KalMan
Stats
  • Wiadomości w sumie: 14660
  • Wątków w sumie: 1261
  • Online Today: 13
  • Online Ever: 136
  • (Sierpień 16, 2009, 18:45:34)
Użytkownicy online
Users: 0
Guests: 13
Total: 13

Autor Wątek: Spalarnia śmieci  (Przeczytany 763 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Dariush

  • Inżynier rzeczywistości
  • Uczeń - 9 kup
  • *
  • Wiadomości: 12
  • Kolaborant
Spalarnia śmieci
« dnia: Grudzień 02, 2008, 21:12:15 »
Czy wiadomo coś na temat inwestycji jaką miała być spalarnia śmieci w Spytkowie? Rzucono projektem około 3 lata temu, ale zacofani i niedoinformowani mieszkańcy Spytkowa zaprotestowali przeciwko inwestycji. Obecnie jest budowana prywatna spalarnia w okolicach Kętrzyna, która miałaby "uekologiczniać" kętrzyńskie śmieci. A co z Giżyckimi? Nadal na wysypisko?
I'll die... soon.

perva

  • Gość
Odp: Spalarnia śmieci
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 02, 2008, 21:14:38 »
Osobnik odpowiedzialny za obszar "śmieci" w naszym mieście stwierdził, podobno, że to jest nieopłacalne...

moris

  • Gość
Odp: Spalarnia śmieci
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 03, 2008, 16:26:12 »
dla kogo? dla nas czy dla niego ?

perva

  • Gość
Odp: Spalarnia śmieci
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 03, 2008, 16:30:11 »
Dla samorządu-pozyskanie środków unijnych jest ,zdajsie poza zasięgiem tych ludzi, a udzwignięcie na barkach własnego budżetu takiej inwestycji, nierealne...wróć!!!...chodzi mi o segregatornię śmieci, nie spalarnię...kurcze, za dużo pracuję i nie doczytuję dokładnie chyba...

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Spalarnia śmieci
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 03, 2008, 19:41:47 »
Przyznano nam ponad 9 mln euro na budowę nowoczesnego zakładu utylizacji w Świdrach. Najpierw protestowali mieszkańcy, później się okazało, że polskie prawo jest niedostosowane do unijnego w zakresie budowy utylizatorni odpadów, teraz już chyba jest wszystko w porządku i niebawem ruszy budowa. Zajrzyjcie na stronę Mazurskiego Zwiazku Międzygminnego - Gospodarka Odpadami - tam powinny być jakies informacje.
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

moris

  • Gość
Odp: Spalarnia śmieci
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 03, 2008, 21:43:51 »
BR.0063-1/13/07

Protokół nr 13/07
z posiedzenia Komisji Mienia Miejskiego
Rady Miejskiej w Giżycku
z dnia 22 sierpnia 2007 roku.
....
Ad.3
Przewodniczący komisji K. Korczyk zwrócił się do prezesa Zarządu Zakładu Usług Komunalnych o przedstawienie informacji, jak obecnie wygląda sytuacja wysypiska śmieci.

Prezes Zarządu ZUK R. Czeberkus – jeżeli chodzi o składowisko śmieci w Świdrach, to od 1 maja 2007r. nie ma już tego składowiska. W tej chwili mamy wydaną decyzję przez starostę, która pozwala nam na czasowe magazynowanie odpadów na wydzielonej działce na składowisku w Świdrach z terminem do końca roku 2007. Decyzja ta mogłaby być wydana na dłuższy okres. Magazynowanie, jako forma gospodarki odpadami jest dopuszczana przez ustawę o odpadach. Ustawa ta zakłada magazynowanie na okres do 1 roku, jeżeli odpady nie są segregowane i nie poddawane odzyskowi. Jeżeli są poddane odzyskowi, to takie magazynowanie może trwać maksymalnie 3 lata. Możliwość magazynowania odpadów do końca roku jest dlatego, ponieważ zakładaliśmy, że do końca tego roku firma wybuduje kwaterę na składowanie odpadów w ramach planowanego obiektu większego, które nazwaliśmy Centrum Zagospodarowania Odpadów w Spytkowie. To centrum jest zaplanowane na działce, którą firma kupiła w 2002 roku. Działka ta przylega do działek będących własnością Miasta. Inwestycja, którą my planujemy jest na takim etapie, że mamy   z trzech wymaganych decyzji, uzyskane dwie: decyzja o lokalizacji inwestycji celu publicznego, którą wydaje gmina. Tą decyzję uzyskaliśmy w styczniu, po złożeniu wniosku  w listopadzie ubiegłego roku. 13 lipca uzyskaliśmy decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach budowy tej inwestycji, wydaną również przez gminę. Dzisiaj złożyłem wniosek do Starostwa o wydanie decyzji o uzyskaniu pozwolenia na budowę kwatery składowiska. Gdyby nie było problemu, termin wykonania kwatery do końca roku mógłby być realny.

Przewodniczący komisji K. Korczyk – kto jest stroną w tym postępowaniu.

Prezes Zarządu ZUK R. Czeberkus – działka, którą my posiadamy, ma dwóch sąsiadów.            W 90%, to jest działka przylegająca do działek miejskich, będących składowiskiem. Ok. 10% naszej granicy, to jest granica z państwem Koryckimi – są to prywatni właściciele działki sąsiedniej. Przy wydawaniu decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, również lasy państwowe były potraktowane jako strona, ponieważ sąsiadują w odległości 10m od naszej inwestycji. Teren, na który mieliśmy wystawioną decyzję – instrukcja eksploatacji, obejmuje ok. 13 hektarów. Z tych 13 hektarów, 1, 67 hektara należy do Spółki. Pozostała powierzchnia należy do Miasta. Z powierzchni 13 hektarów, pierwsza kwatera, która powinna być zamknięta i zrekultywowana (jest wniosek o jej zamknięcie. Formalnej decyzji z Urzędu Wojewódzkiego jeszcze nie ma). Kwatera ta ma powierzchnię 5 hektarów. Poza tym                       8 hektarów jest do zagospodarowania. Na powierzchni 1, 67 hektara planujemy inwestycję my jako firma, na pozostałej powierzchni planuje Miasto, poprzez Związek Międzygminny Gospodarka Odpadami. Działania te od jakiegoś czasu prowadzone są wspólnie z Miastem, ponieważ Związek planuje inwestycję bardziej obszerną, znacznie kosztowniejszą. Żeby zrealizować tą inwestycję, potrzebuje znacznie więcej czasu, żeby znaleźć finansowanie.              My planujemy sfinansować to co zamierzamy, z własnych środków, wspomaganych różnymi formami. Finansowanie tego typu inwestycji powinno być uwzględnione w cenie przyjmowania odpadów. To co planujemy do wybudowania na swojej działce, to jest kwatera o powierzchni 60.000 m3 pod potrzeby powiatu giżyckiego. Kwatera ta mogłaby być używana przez 4 lata. Niezależnie od tej kwatery jest zaplanowana kompostownia, która powinna być wybudowana w tym roku, również sortownia, plus obiekty, które są niezbędne - typu zaplecze, waga. Składowisko będzie zapełnione w ciągu 4 lat. Pozostałe obiekty powinny służyć przez znacznie dłuższy okres bez terminu końcowego. W ustawie o odpadach jest zapisane, że każda firma zbierająca odpady, ma prawo poddać te odpady odzyskowi                     we własnych obiektach. Może być tak, że ta kwatera może nie być potrzebna. Jest wprowadzony przepis, że od 1 stycznia 2010 roku nie będzie można składować na składowisku odpadów palnych. Te odpady powinny być w najgorszym wypadku, jako paliwa alternatywne do ciepłowni, cementowni. Odpady palne już nie powinny być składowane. Odpady, które są przeznaczane do przerobienia w kompost, też nie powinny być składowane, ponieważ już są wprowadzone zakazy składowania odpadów tzw. biodegradalnych.                        Są określone progi – harmonogram czasowy wprowadzania tego. W naszym wypadku,                  w sytuacji tej, która jest w Giżycku, produkcja kompostu, która nie odpowiada normom jest bardzo pożądana. Od 1 stycznia przyszłego roku będą wprowadzone odpowiednim rozporządzeniem nowe opłaty za składowanie odpadów. Składowanie odpadów z mieszanek komunalnych, w tej chwili odprowadza się stawkę 15, 67 zł za tonę. Od 1 stycznia będzie to już 75 zł za tonę. Stawka ta jest odprowadzana do Urzędu Marszałkowskiego.  Pieniądze te są dzielone. Połowa tych pieniędzy trafia do Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska na terenie gmin, na których znajduje się składowisko, 10% do Powiatowego Funduszu Ochrony Środowiska, 40% jest podzielone między Województwem  i Warszawą. Z uwagi na te opłaty, warto te odpady w jakiś sposób przerabiać, zwłaszcza na kompost, nawet nie spełniający wymagań, ponieważ tym kompostem można rekultywować składowisko już zamknięte                    i wówczas opłata za składowanie jest zerowa. Zrealizujemy taki obiekt, który będzie przesiewał mieszane odpady, które będzie można poddać kompostowaniu. 1/3 tych odpadów może nie mieć opłaty za składowanie, 2/3 przesianych odpadów też będzie miało obniżoną opłatę za składowanie, bo to będą odpady przerobione.

Przewodniczący komisji K. Korczyk – mieszkańców najbardziej interesowałaby cena wywozu śmieci. Jak by się to miało, jeżeli firma nie zrealizowałaby tego przedsięwzięcia                  i śmieci trzeba by było wywozić dalej.

Prezes Zarządu ZUK R. Czeberkus – jeżeli chodzi o ceny, to trochę przeliczyłem się co do wartości tego obiektu. Zakładałem, że kwaterę uda nam się wybudować za kwotę mniejszą niż 1.000.000 zł. Wszystko wskazuje na to, że kwota ta wyniesie ok. 1.500.000 zł. Gdyby nawet było to 1.500.000 zł, to dzieląc to na 50.000 ton,  wychodzi kwota 30 zł za tonę.  Jest  mało realne, żeby udało nam się zamknąć koszty eksploatacji punktu przeładunkowego. Jeżeli byłoby to wywożenie na odległość np.  do 50 km, do tego doszłaby cena przewiezienia tego na to składowisko. Ostatni element ceny, to cena przyjęcia odpadów na danym składowisku, plus to, że praktycznie nie ma możliwości manewru, jeżeli chodzi o opłatę za składowanie. Nie mając własnego obiektu, trzeba ponosić koszty składowania odpadów. Mając własne składowisko, są pewne możliwości manewru w tym zakresie. W tych cenach, które wprowadzone są dla naszych klientów jest uwzględniona budowa obiektu. Jeżeli nie będzie większych problemów z budową obiektu, to nie będzie potrzeby podnoszenia tych cen,                    z uwagi na podniesienie opłaty za składowanie, z niecałych 16 zł na 75 zł. za tonę. To jest podwyżka, którą Ministerstwo Ochrony Środowiska zapowiada jako nieostatnią. To ma być podwyższa, która cyklicznie ma wchodzić w życie, żeby doprowadzić do sytuacji, kiedy segregowanie ma się stać opłacalne.

Przewodniczący komisji K. Korczyk – zwrócił się do przewodniczącego Zarządu Związku Międzygminnego Gospodarka Odpadami z pytaniem, na jakim etapie są prace prowadzone przez  Związek Międzygminny, jak długo mogą potrwać oraz jak to wygląda od strony  finansowej.

Przewodniczący Z.Z.M.G.O. P. Lachowicz – przewodniczący poinformował,                        że Związek Międzygminny zrzesza 14 gmin powiatu giżyckiego, kętrzyńskiego, gołdapskiego, Bań Mazurskich, orzyskiego, razem 135.000 mieszkańców, plus turyści, daje to wymagalną  w Wojewódzkim Planie Gospodarki Odpadami ilość, żeby można było starać się                            o dofinansowanie. Mówi się, że ta ilość mieszkańców produkujących śmieci, pozwala na prowadzenie gospodarki ekonomicznej. Unia Europejska postawiła bardzo surowe wymogi środowiskowe. Trzeba zrobić nie tylko składowisko, ale dodatkowo instalacje, które będą zabierały część odpadów ze strumienia odpadów. Do 2015 roku na składowisko może trafiać 15% odpadów. Związek przygotował studium wykonalności, gdzie zbadano, jak kształtowały by się koszty, jaki miałyby wpływ na mieszkańców. Jednym z ważnych wpływów na mieszkańców byłoby to, jak podrożeje tona odpadów i czy mieszkańcy będą w stanie tą cenę ponieść. Z badań wynika, że mieszkańcy będą mogli ponieść taką cenę – musimy dostać dofinansowanie unijne inwestycji. Bez dofinansowania, poniesienie tak rygorystycznych wymogów unii europejskiej odnośnie budowy nie jest możliwie. Rozpatrywaliśmy trzy lokalizacje. Była to lokalizacja w Spytkowie. Spytkowo jest wskazane w Planie Gospodarki Odpadami w Wojewódzkim i Krajowym, jako miejsce, które mogłoby docelowo pełnić funkcję centrum. Następna lokalizacja składowiska to Mażany i Pudwągi. Te lokalizacje były rozpatrywane pod względem lokalizacyjnym, ekonomicznym i funkcjonowania całego systemu ze względu na transport tych odpadów. Reszel rozpatrywaliśmy z tego względu,                 że Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska mówi, że będzie pomagać finansować przedsięwzięcia, które są ponad regionalne. Rozpatrywaliśmy Pudwągi, okazało się, że nie jest to uzasadnione. Po wyborze lokalizacji policzyliśmy średni promień transportu odpadów, wyszło, że lokalizacja w Spytkowie jest najbardziej korzystna. Zostały przyjęte pewne warianty ekonomiczne, które umożliwią spełnienie wymogów, które stawiają przepisy. Planowana jest kompostownia pryzmowa, sortownia, budowa nowej kwatery, zakup sprzętu do obsługi kompostowni, sortowni. Przy dynamicznym koszcie jednostkowym, koszt średnio na mieszkańca wynosi 7 zł na stanowisku. Koszt ten będzie obejmował nie tylko koszt budowania, ale też eksploatacji stanowiska. Koszty, które przyjęliśmy są dużo wyższe. Analizowaliśmy też ryzyko, które związane jest ze zmianami w ekonomi. Analiza ekonomiczna wykazała, że zakład utrzyma się. Mieszkańcy zmieszczą się w możliwym 1% wzroście cen. Koszt inwestycji, to 38.000.000 zł. Harmonogram przebiega zgodnie z planem. Zaplanowaliśmy wykonanie studium wykonalności, będziemy mieli pełne aplikacje, jest już uzyskana odpowiednia decyzja lokalizacyjna. Badania, które zostały wykonane w tym roku jednoznacznie wskazały, że w tym miejscu można budować składowisko. Mamy też opinię SANEPID-u. Czekamy na decyzję środowiskową. Po tych wszystkich zebranych decyzjach, planujemy, że ogłaszamy przetarg na wykonanie dokumentacji technicznej. Jeśli wszystko poszłoby zgodnie z harmonogramem, to w czerwcu przyszłego roku, mielibyśmy pozwolenia na budowę. Po podjęciu decyzji rozpoczniemy roboty. W przyszłym lub w następnym roku inwestycja może być wykonana. Jest wykonana część dokumentacji technicznej. Mamy dokumentację techniczną pod względem geologicznym. Województwo wpisało nas na listę priorytetowych zadań. Jeśli spełnimy wszystkie formalności, mamy zapewnione dofinansowanie tego przedsięwzięcia.

Prezes Zarządu ZUK R. Czeberkus pewne przesunięcia wystąpiły również w naszym harmonogramie. Pojawił się element badań geologicznych. Istotne opóźnienie zostało spowodowane tym, iż okazało się, że Świdry i nie tylko, ale również teren innych gmin okolicznych jest terenem pod którym jest zbiornik wód podziemnych. Rozporządzenie                      z marca 2003 roku, mówiące o tym jak i gdzie należy budować składowiska odpadów, wyklucza budowę składowisk na obszarach zasilania głównych zbiorników wód podziemnych. To, że taki zbiornik jest na tym terenie, było wiadomo.                                      Obszar zasilania zbiornika, to nie jest ten obszar, na którym znajdują się Świdry. Jest on odizolowany od powierzchni terenu Świdry ponad 20 metrową warstwą gliny o małej przepuszczalności.

Przewodniczący Z.Z.M.G.O. P. Lachowicz – przy przyjętej wartości dofinansowania jest udział Miasta Giżycka w tej inwestycji. Dopłata tej inwestycji jest na poziomie 1.817.000 zł. – koszty inwestycji jakie byłyby po stronie Miasta. W tym roku zamierzamy dopełnić studium wykonalności, złożyć wniosek do zarządzających programami operacyjnymi. W tej chwili nie są jeszcze określone środki kwalifikowane programów operacyjnych. Nieznane są też warunki, dlatego rozciąga się to trochę w czasie. Trzeba określić, kto będzie zarządzał instytucją i tym wszystkim. Dzisiaj nie jest  powiedziane, czy będzie to Wojewódzki Fundusz,                     czy Urząd Marszałkowski .

Z-ca Burmistrza Miasta P. Czacharowski – trzy miesiące temu instytucją zarządzającą był Urząd Marszałkowski. Na dzień dzisiejszy jest Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska. Urząd Marszałkowski otrzymuje pieniądze z budżetu państwa ze struktur Unii Europejskiej. Oni przyjmują, rozliczają i finansują wnioski.

Przewodniczący komisji K. Korczyk – czy ZUK i ZM GO będą współpracować ze sobą podczas realizacji inwestycji.

Z-ca Burmistrza Miasta P. Czacharowski – są elementy konkurencji, z pożytkiem dla mieszkańców, ale również bardzo dużo elementów współpracy. Odbyło się spotkanie z ZUK, rozmawialiśmy o planach. Niedługo odbędzie się jeszcze jedno spotkanie. Powiedzieliśmy sobie, że obydwie strony są wstanie znaleźć płaszczyzny, które łączą, a nie dzielą.                        W pierwszym okresie, dzięki temu, że pan prezes składa wniosek o pozwolenie na budowę, daje Związkowi „oddech”. Nie było ostatecznej decyzji ZUK-u co do budowy kwatery. Zaczęliśmy się zastanawiać, jak to zrobić, aby nasz program zacząć od budowy kwatery,               co nie jest najlepsze pod względem praktycznym, szczególnie przy pozyskiwaniu środków              z Unii Europejskiej. Od początku do końca inwestycja jasno musi być określona, rozpoczęta            i zakończona. Dzięki ostatecznej decyzji ZUK-u, my możemy podejść spokojniej do budowy całego zakładu i całego systemu.

Przewodniczący komisji K. Korczyk – czy są wyliczone wymierne korzyści dla Miasta, dla mieszkańców, w związku z tym, że Miasto zainwestuje duże środki finansowe.

Z-ca Burmistrza Miasta P. Czacharowski – śmieci na pewno będą droższe. To co mówi prezes, że dzięki segregacji śmieci można zejść z opłaty marszałkowskiej, to jest prawda, tyle tylko, że  przewóz śmieci kosztuje. Zamiast płacić opłatę marszałkowską w wysokości 100 zł za tonę, my poniesiemy koszty 80 zł przerobu tych śmieci. Jednym z zadań Związku, będzie przygotowanie rekultywacji istniejących składowisk jest ich ok. 20. To też jest element Związku Międzygminnego. ZUK tym się nie zajmie.

Przewodniczący Rady Miejskiej M. Lemecha – zwrócił się z pytaniem do pana Czeberkusa              i pana Lachowicza, jak oceniają ten rodzaj technologii utylizacji śmieci. Ile czasu wytrzyma w kontekście prawnym, biorąc pod uwagę ciągnący się proces inwestycyjny. Myślę, że to nie będzie ciągle dopuszczalna forma zagospodarowania śmieci.

Z-ca Burmistrza Miasta P. Czacharowski – w wypadku kompostowni, czy zagospodarowania odpadów biodegradowalnych przewodniczący się myli. To jest podstawowe zadanie. Można dyskutować o pozostałej części odpadów. Odpady, które mogą podlegać biodegradacji, muszą być zagospodarowane w sposób biologiczny.

Przewodniczący Rady Miejskiej M. Lemecha – czy nowe przepisy  z zakresu ochrony środowiska nie narzucą nowych technologii, jeżeli chodzi o utylizację odpadów.

Przewodniczący Z.Z.M.G.O. P. Lachowicz – dobrze byłoby, aby weszły nowe technologie, które pozwolą nam mniej składać na składowisku.

Prezes Zarządu ZUK R. Czeberkus – trudno przewidzieć, kto ma rację i w jakim kierunku to idzie. Według mnie, gospodarka odpadami idzie w kierunku spalania odpadów. Spalanie odpadów ma dobre i złe strony. Jest to bardziej kosztowne. Spalarnia wymaga jeszcze większego obszaru zbierania odpadów dla jednego obiektu, co jest związane z kosztami transportu. W tej chwili jest stosowany w Polsce tzw. półśrodek. Spora część odpadów jest spalana nie w spalarniach, tylko w cementowniach.  Odpady palne mają wprowadzony zakaz składowania. Ten kierunek spalania odpadów w cementowniach jest dopuszczalny. Zwłaszcza są spalane niemieckie odpady. Dlatego niemieckie, bo Niemcy do tego dopłacają.

Przewodniczący Rady Miejskiej M. Lemecha – chciałbym, aby zapisano w protokole nazwiska, bądź nazwisko osób, które czują się moralnie odpowiedzialne za gospodarkę odpadami w naszym mieście. Mam przekonanie, że będziemy daleko wozić śmieci.

Z-ca Burmistrza Miasta P. Czacharowski – skoro przewodniczący odpytuje, kiedy powstał Związek, jak szybko zadziałał, to szkoda, że przewodniczący nie pyta, kiedy powstał Związek Działdowszczyzna i na jakim są etapie. Są zaległości. Tyle tylko, że zaległości są                             co najmniej 6 – cio, 7 – mio letnie. Związek Działdowszczyzna  kształtował się 3, albo 4 lata. My kształtowaliśmy się 2 lata. Nasz Związek jest pokazywany jako przykład zgodnego, wspólnego działania gmin.

Przewodniczący Rady Miejskiej M. Lemecha – tego typu działania w Polsce uważam za nieskuteczne i nieuzasadnione ekonomicznie. Uważam, że istnieją struktury, mające                      w rękach duże pieniądze na ochronę środowiska. To one powinny być inwestorami, a nie tworzyć nowe związki w nowej strukturze zarządzania Państwem. One są nieskuteczne, trwa to długo.

Radny R. Błoszko – uważam, że ZUK jest „deską ratunkową” dla Międzygminnego Związku Gospodarka Odpadami, ponieważ 1 stycznia staniemy przed niesamowitą sytuacją. Osobiście mam obawy, że dobre zamiary prezesa Czeberkusa nie zrealizują się. Jeżeli w 2002 roku została kupiona działka, to z jakimś zamysłem. Działania skuteczne zaczęto w roku poprzednim. Są dwa pozwolenia na budowę. Chcecie do końca grudnia wybudować kwaterę nie mając wiedzy co do kosztów tego przedsięwzięcia.

Prezes Zarządu ZUK R. Czeberkus – o kosztach zadecyduje przetarg.

Radny R. Błoszko – zostały cztery miesiące na zrealizowanie tego zadania, czekając na zezwolenia na budowę, ogłaszając potem przetargi, potem wykonawstwo. Zima może być mroźna – staniemy w niesamowicie trudnej sytuacji. Mówi się o lokalizacji – czy przez                      te dwa i pół roku nie było żadnych uzgodnień, nie ma zapisanych postanowień ogólnych środowiska. Kwatera jest dobrym pomysłem, bo gwarantuje 4 lata.

Prezes Zarządu ZUK R. Czeberkus – rzeczywiście sytuacja w tym zakresie jest dosyć trudna. Nasze działanie jest działaniem awaryjny. To, że staliśmy się właścicielem działki,            to była sytuacja, która zaistniała w 2002 roku. Wtedy mieliśmy wypowiedzianą umowę składowiska i kupiliśmy składowisko własne. To składowisko mogliśmy zapełnić odpadami nie tylko swoimi. Ale oszczędzaliśmy tą działkę, bo wiadomo, że może być jeszcze trudniejszy okres w zakresie składowania odpadów. Na wszelki wypadek mamy do dyspozycji samochód do przewożenia odpadów na większe odległości i do tego kontenery            z prasą. Problem jest w tym, że to kosztuje. Do Mażan można wozić śmieci co najmniej do końca października, czy później będzie można, to będzie zależało od tego, czy to składowisko będzie miało pozwolenie zintegrowane. Jeżeli nie będzie miało takiego pozwolenia, to wówczas problem może być większy. Któreś składowiska w naszym województwie będą musiały mieć pozwolenie zintegrowane, czy będą chciały przyjmować śmieci, to jest druga kwestia.

Z-ca Burmistrza Miasta P. Czacharowski – w województwie warmińsko – mazurskim nie ma praktycznie ani jednego składowiska, które ma pozwolenie zintegrowane.

Przewodniczący Rady Miejskiej M. Lemecha – to jest wina Województwa.

Przewodniczący Z.Z.M.G.O. P. Lachowicz – stanowisko w Świdrach zostało zamknięte decyzją administracyjną w 2001 roku.

Radny E. Żelasko – ostatnio znacząca podwyżka cen była uzasadniana m.in. składowiskiem, magazynowaniem i wywozem. Była mowa, że nie przewiduje się w najbliższym okresie wzrostu cen. Muszę powiedzieć, że na niektórych nieruchomościach, ludzie zaczynają się przyzwyczajać do selektywnej zbiórki plastików. Czy w tym okresie przejściowym może zrobić próbę chociażby plastików. Radny zadał pytanie prezesowi, czy przewiduje wprowadzenie w najbliższym okresie kosztów wywozu według rzeczywistych wywozów. Jeżeli tak, to bardzo proszę, żeby w sposób zdecydowany, z wcześniejszym wyprzedzeniem powiadomić wszystkich zarządców, którzy we właściwy sposób muszą się do tego przygotować pod kątem wyeliminowania podrzucania „obcych” śmieci.

Prezes Zarządu ZUK R. Czeberkus – został poruszony nowy problem, zupełnie nie związany ze składowaniem, czy utylizacją odpadów. Póki co, w większości my realizujemy wywozy na podstawie dwóch liczb. To dotyczy spółdzielni mieszkaniowych, ale również wspólnot zarządzanych przez „Administratora”. Z firmą, która administruje wspólnoty pozostałe po WAM –ie  rozliczamy się według tego co wywieziemy. Póki co,                                  w Giżycku obowiązuje to, że spółdzielnie mieszkaniowe podają nam liczbę mieszkańców, której nie możemy w żaden sposób zweryfikować. My ustalamy dla tej liczby mieszkańców współczynniki nagromadzenia. Jest to ilość, którą mamy prawo zafakturować. Myślę, że jest tutaj rola Rady Miejskiej – przygotowanie regulaminu utrzymania czystości i porządku                   w mieście. Ten, który jest  przestarzały, nie reguluje tego, co powinien regulować, czy mają być te współczynniki, czy nie. Jak mają wyglądać miejsca gromadzenia odpadów – jest to  regulowane przepisami. U nas w Giżycku jest tak, że każdy pojemnik można zniszczyć i nikt za to nie odpowiada.

Przewodniczący Z.Z.M.G.O. P. Lachowicz – odnośnie tego, czy ktoś wie, że będzie wybudowane składowisko – mieszkańcy wiedzą od 30 lat, ponieważ plan zakłada składowisko, które będzie miało 13 hektarów. Przez cały czas wykorzystujemy te kwatery, które nie zostały jeszcze zapełnione. Dodatkowa rzecz, która jest od ok. 3 lat to jest studium uwarunkowań planu zagospodarowania przestrzennego, w którym też jest to zaznaczone. Spotykaliśmy się z mieszkańcami. Następne spotkanie odbędzie się w Spytkowie. To nie jest problem związany z budową składowiska, ale z problemami mieszkańców – brak jest tam             np. chodników.

Przewodniczący komisji K. Korczyk – czy w każdej chwili może ktoś przystąpić do Związku lub z niego wystąpić.

Przewodniczący Z.Z.M.G.O. P. Lachowicz – do Związku można wstąpić za zgodą  radnych.

Przewodniczący komisji K. Korczyk – czy gminy, które wstąpiły do Związku mają jakąś alternatywę, gdzie mogą składować śmieci. Jeżeli zmniejszy się liczba członków, to jak wówczas będą wyglądały procedury np. pozwolenia na budowę.

Przewodniczący Z.Z.M.G.O. P. Lachowicz – Giżycko jest prawie 30% udziałowcem tego przedsięwzięcia. Najlepszym łącznikiem porozumienia, które powstanie, będą finanse. Jeśli trzeba będzie płacić kwoty, które będą udziałami tego przedsięwzięcia, wówczas się połączymy. Wojewódzki Plan Gospodarki Odpadami podzielił nasze województwo na                    8 obszarów i dla każdego obszaru wyznaczył miejsce zakładu centrum. Gminy są objęte tym planem.

Z-ca Burmistrza Miasta P. Czacharowski – ostatecznym weryfikatorem będzie ekonomia. Musieliśmy robić co do nas należy, żeby sytuacja była jak najbardziej łagodna i przede wszystkim, żeby była perspektywa rozwiązania problemu śmieci przez mieszkańców. Spotykaliśmy się wielokrotnie z prezesem ZUK. Cały czas pracujemy i spotykamy się                   w różnych gremiach. W przyszłym tygodniu Zarząd spotyka się z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska oraz odbędzie się Walne Zgromadzenie Związku. To jest problem nie tylko nasz, ale co najmniej 14 gmin.

Radny T. Nowakowski – powiedział, że z-ca burmistrza miasta posiada powierzchowną wiedzę na wszystkie tematy. Dobrze byłoby, aby więcej było „fachowości” ze strony Miasta. Aby władze mogły energiczniej działać. Były konkretne pytania, a odpowiedzi były praktycznie żadne.

Z-ca Burmistrza Miasta P. Czacharowski zwrócił się do radnego T. Nowakowskiego, jakie według radnego są istotne sprawy.

Radny T. Nowakowski – chciałbym wiedzieć co zostało zrobione przez dwa i pół roku. Harmonogram jest zrobiony na 2007 – 2009 roku.

Z-ca Burmistrza Miasta P. Czacharowski - chcę powiedzieć, że badania hydrogeologiczne trwały pół roku. Nie zostało zakończone studium wykonalności, ponieważ jednym                          z elementów wykonania studium jest zbadanie strumienia, które musi trwać rok.

Przewodniczący Rady Miejskiej M. Lemecha – zwrócił się do prezesa ZUK z pytaniem, czy bardziej przygotowuje się do funkcji przeładowywania śmieci, niż do eksploatacji tego obiektu.

Prezes Zarządu ZUK R. Czeberkus – chciałbym, żebyśmy jako firma, wykonali ten obiekt – przynajmniej składowisko z kompostownią i mogli to składować na miejscu. Jest taka sytuacja, że my jako firma nie możemy zostawić swoich klientów z śmieciami w koneserach w mieście. Musimy być przygotowani na rozwiązanie znacznie gorsze pod względem kosztowym. Firmę nie powinno obchodzić budowanie swojego składowiska, bo to jest tylko kłopot. Firma wywożąca powinna w sumie wozić tam, gdzie wskaże gmina.  Wybudowanie składowiska jest obowiązkiem samorządu. My powinniśmy dostosować do tego swoje ceny.
W sumie, to co jest w Giżycku, generalnie wynika z tego co jest w Polsce, albo nawet w Unii.
Jeszcze niedawno powstał Krajowy Plan Gospodarki Odpadami do 2010 roku – jest to dokument przyjęty przez Radę Ministrów z 25 grudnia ubiegłego roku. Teraz powstały plany wojewódzkie, będą też powiatowe. Miasto też będzie uchwalało swój Gminny Plan Gospodarki Odpadami. W tym planie jest harmonogram realizacji zamierzeń, że składowiska mają być zamykane do 2009 roku. U nas Urząd Wojewódzki wydał zarządzenie,                           że wysypisko w Świdrach  zamkną z końcem 2006 roku. Na nasz wniosek termin został przesunięty na kwiecień 2007. Minister Środowiska wydaje  wytyczne dla Urzędów Wojewódzkich, na podstawie których powstają akty prawne – decyzje do wykonania. Konsekwencją tego jest zamieszanie z naszym składowiskiem. Nie podoba mi się, że  m.in.  w krajowym planie są na siłę wprowadzane nie koniecznie słusznie zapisy, że tego typu obiekt ma służyć 150.000 mieszkańcom, aby dostać dotację. Gminy w sumie łączą się.

Przewodniczący Rady Miejskiej M. Lemecha – jeżeli będzie wybudowany obiekt Związku Międzygminnego Gospodarka Odpadami, to na ile lat wystarczy.

Z-ca Burmistrza Miasta P. Czacharowski – 25 lat.

Przewodniczący Z.Z.M.G.O. P. Lachowicz – nie można wprowadzać na składowisko materiałów, które są palne i nie można wprowadzać materiałów, które są organicznie – to stanowi ok. 70% strumienia. Jeżeli zaczniemy to egzekwować, to może się okazać, że czas życia składowiska wydłuży się trzykrotnie.

Prezes Zarządu ZUK R. Czeberkus – odczytał tekst artykułu o odpadach: „cena za przyjęcie odpadów na składowisko, powinna uwzględniać w szczególności koszty budowy, eksploatacji, zamknięcia, rekultywacji, monitorowania, nadzorowania odpadów. Tego też wymaga unia. Między innymi jest wprowadzany próg 150.000 mieszkańców, który gwarantuje jakiekolwiek dotacje. Niezależnie od dotacji klient ponosi cenę amortyzacji.

Przewodniczący komisji K. Korczyk – gdyby Miasto dogadało się z ZUK – mamy teren, który jest przeznaczony pod wysypisko. Po co nam śmieci z różnych okolic, skoro na własne potrzeby mamy załatwiony temat na kilkadziesiąt lat.

Z-ca Burmistrza Miasta P. Czacharowski – to się w ten sposób nie da, bo są to pieniądze publiczne. Jeżeli Miasto miałoby dofinansowywać jakąkolwiek firmę prywatną, to w drodze zamówienia publiczno – prywatnego.

Prezes Zarządu ZUK R. Czeberkus – nie chcę pieniędzy od Miasta, nie chcę też tego, aby Miasto w formie czynszu brało pieniądze od nas, bo tak było, za to, że zarządzaliśmy składowiskiem do czasu zamknięcia. Opłaty, które przekazywaliśmy samorządom, to było ponad 50% kosztów funkcjonowania składowiska.

Radny R. Błoszko – zwrócił uwagę na to, że ZUK to jest spółka z o.o., gdzie prezes organizuje zebrania Zarządu, który określa co robić. Jeżeli dojdzie do sytuacji, są warunki budowy, ale okaże się, że jest to  czasochłonne i kapitałochłonne. To właściciele spółki mogą dojść do wniosku po co im ten kłopot. Przygotowywanie się do wywozu jest dla mnie bardzo niebezpieczne.

Prezes Zarządu ZUK R. Czeberkus – zrobię wszystko, żeby tego na zewnątrz nie wywozić. Wywożenie na niedalekie odległości to jest miesięcznie ok. 100.000 zł. Będziemy rozmawiać z takimi firmami, które mają doświadczenie – będzie to trwało niedłużej jak dwa miesiące. Roboty ziemne są wykonane w ponad 90%. Robiliśmy to w ramach eksploatacji tego składowiska. Chodzi tylko o uszczelnienie. Są bardzo rygorystyczne wymogi uszczelniania składowisk. Sztuczne warstwy uszczelniające, to jest 80% wartości składowiska. To wynika  z dyrektywy unijnej dotyczącej składowisk. Kompostownia -  to jest kwota ok. 500.000 zł.
 Wykonanie tego pod względem czasowym jest realnie możliwe, pod warunkiem, że nie będzie problemu z uzyskaniem pozwolenia na budowę.

Prezes Zarządu ZUK R. Czeberkus – poinformował, jaki jest przewidziany cykl pracy:               w przyszłym tygodniu planowane jest spotkanie z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Walne Zgromadzenie Związku Międzygminnego. Jednym z zadań tego zgromadzenia, będzie określenie trybu dalszego postępowania, a Zarząd zaproponuje, aby Związek na swój koszt przystąpił do sporządzania dokumentacji technicznej ze względu na oszczędność czasu. Moglibyśmy czekać na to, aż będą pieniądze z Unii Europejskiej, ale będzie to dopiero na koniec tego roku, albo na początku przyszłego roku. Jeśli zapadnie taka decyzja Walnego Zgromadzenia, to na październikowej sesji Rady Miejskiej, zwrócimy się do Rady Miejskiej o przeznaczenie odpowiednich  środków przypadających na Gminę Miejską Giżycko na sporządzenie tej dokumentacji.

Przewodniczący Z.Z.M.G.O. P. Lachowicz – przez to, że jesteśmy wpisani na listę priorytetowych zadań. Nie ma pięciu związków, tylko jest jeden związek, przez to,                        że sprawnie realizujemy zadania. Będziemy mogli zakwalifikować wydatki, które teraz ponosimy jako kwalifikowane.

Z-ca Burmistrza Miasta P. Czacharowski – zwrócą się one za rok, albo później.

Przewodniczący komisji K. Korczyk zadał pytanie, czy jest coś wiadomo ze strony Miasta, że są jakieś uwagi odnośnie wydania pozwolenia na budowę.

Z-ca Burmistrza Miasta P. Czacharowski – nie.

Prezes Zarządu ZUK R. Czeberkus – w pewnym momencie, ze względu na zbiornik wód podziemnych, chciałem odpuścić ten obiekt i sprzedać tą działkę. Oferta nie została przyjęta.

Przewodniczący komisji K. Korczyk podziękował panu Romanowi Czeberkusowi prezesowi Zarządu ZUK oraz panu Pawłowi Lachowiczowi przewodniczącemu Zarządu            ZM GO za udział w posiedzeniu komisji i za przekazanie informacji.
.... reszta sprawozdania nie dotyczy tego tematu
źródło: bazagmin.pl
czy po tym było jeszcze jakieś posiedzenie w tej sprawie?