... a z drugiej strony pojedyncze ludziki, które postanowiły kupić łupiny i zarabiać na rejsach.
Zapomniałeś dodać, że ta druga strona dostanie od miasta nowiutki porcik pasażerski ( Ekomarina ) za pieniądze podatników.
Z tego co mi jest wiadome, miasto nie zainwestowało ani grosza w budowę portu Żeglugi Mazurskiej- a wręcz przeciwnie, blokuje skutecznie wybudowanie nowego budynku portu. Tu trzeba zaznaczyć, że nowy budynek portu w całości zostałby sfinansowany ze środków Żeglugi Mazurskiej.
To takie wzruszające..."pojedyncze ludziki, które postanowiły kupić łupiny i zarabiać na rejsach". A czy te "ludziki" pomyślały przed zakupem tych "łupinek" gdzie będą te jednostki cumować? Czy te "ludziki" dołożą się w sposób znaczący do budowy tego portu (Ekomarina) ?
To My mieszkańcy Giżycka mamy fundować port dla prywaciarzy? Oczywiście, uważam że port jest potrzebny, ale nachodzą mnie uzasadnione wątpliwości co do tego, komu właściwie budowany jest ten port? Port jachtowy - rozumiem, ale budowanie portu pasażerskiego?
Ty chyba Power masz troszeńkę natrzepane w zbiorniku mózgowym. Dla mnie port, to nie jest jakis pokomunistyczny pawilonik z nadrukiem - Port Gizycko, który jest domeną postkomunistycznego gówna w rodzaju ZM, która prymitywnie realizuje socjokrację w imieniu wyimaginowanych popleczników społecznych (częsć z nich, tych najlepszych - już znalazła pracę u konkurencji) jeno prawdziwy"Port Giżycko" do którego ma dostęp kazdy z miejscowych armatorów. Zarzucasz samorzadowi stronnicziość, a sam jestes ograniczony lobbistycznie (co wnosze po wypowiedziach w stylu szopa pracza) do popierania monopolisty. Więc ja powiem, co mam do powiedzenia otwarcie, miast się gdzies kundlić półsłówkami, jak uzytkownik Power: Skoro ŻM nie stać na otwartą walkę konkurencyjną z innymi armatorami, jeno na takie kundlowate podgryzanie przez internetowych posredników, to jebać tę instytucję i... utopić ją! Jest w Niemczech spadkobierca dawnej stoczni Schulza, który pracował w niej do 1947 r. i jako na wywłaszczonym obywatelu polskim nie robi na nim żadnego wrażenia "państwowy" rodowód tej instytucji. Jeszcze lepiej - jesli obecna firma prywatna przyznaje sie do państwowego spadkobierstwa, to... będzie musiała wszystko oddać na podstawie ustawy reprywatyzacyjnej. Sadzę, że niewiele czasu minie zanim bedzie można powiedzieć: bye, bye ... ZM, chyba, ze prezesoostwu uda sie wczesniej wszystko rozkrasć.
To wszystko jest pewnym skrótem myślowym i konfabulacją, ale też bardzo prawdopodobną w konkretnej realizacji. Dlatego, jako głęboki, polski patriota, chciałbym zapobiec sytuacji w której jakieś niemieckie macki byłyby w stanie przejąć centralne nabrzeże Niegocina
