Autor Wątek: Spotkanie z giacomo  (Przeczytany 2161 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Spotkanie z giacomo
« dnia: Maj 20, 2009, 16:59:37 »
Przez nawał obowiązków ciągle nie mam kiedy usiąść i porządnie napisać, tym niemniej wstępnie zagaję, iż w poniedziałek o 14 spotkałem się z giacomo i rozmawialiśmy na temat rozmaitych inwestycji w Giżycku - i nie tylko. Pełne sprawozdanie postaram się zamieścić do jutra.

POWER

  • Gość
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 20, 2009, 17:39:36 »
Ja ubolewam, że z powodu choroby (która wciąż mnie dręczy)- nie mogłem uczestniczyć w tym spotkaniu. Jestem zainteresowany przebiegiem tego spotkania i czekam na relację Łukasza. Przepraszam Giacomo za moją nieobecność.

Offline yes35

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1042
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 21, 2009, 06:51:58 »
No tak zaczynają się spotkania przedwyborcze - mogliście powiedzieć w którym lokalu też bym wpadł i posłuchał  ;D

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 21, 2009, 20:47:44 »
Niestety, ciągle mi to nie wychodzi. Piecyk się popsuł i mam problem z ciepłą wodą i jestem ogólnie zły.

Offline Zakrza

  • Uczeń - 7 kup
  • *
  • Wiadomości: 122
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 22, 2009, 20:54:27 »
Przez nawał obowiązków ciągle nie mam kiedy usiąść i porządnie napisać, tym niemniej wstępnie zagaję, iż w poniedziałek o 14 spotkałem się z giacomo i rozmawialiśmy na temat rozmaitych inwestycji w Giżycku - i nie tylko. Pełne sprawozdanie postaram się zamieścić do jutra.

Jestem zainteresowany tym sprawozdaniem.

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 22, 2009, 21:09:13 »
Ja prawie tak samo jak i Wy... Staram się uporać z robotą.

Offline vooda

  • Uczeń - 1 kup
  • *
  • Wiadomości: 993
  • Na semmey key andangon
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 23, 2009, 02:12:10 »
... wstępnie zagaję, iż w poniedziałek o 14 spotkałem się z giacomo i rozmawialiśmy na temat rozmaitych inwestycji w Giżycku
To Giacomo inwestuje w nadniegocińskim grodzie ??? No proszę, a ja myślałem, ze on się jeno chrześcijańskim socjalem zajmuje. Jak to człowiek bywa omylny...  :-[
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 23, 2009, 11:15:36 »
Heh, a jak my pogadamy o flaszce, to znaczy, że założyliśmy rozlewnie? :D

POWER

  • Gość
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 23, 2009, 12:12:19 »
A co Ty Vooda myślałeś - że tylko Ty jesteś kapitalistą i inwestorem w skali mikro? ;)

Offline vooda

  • Uczeń - 1 kup
  • *
  • Wiadomości: 993
  • Na semmey key andangon
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 23, 2009, 13:06:03 »
Od razu "mikro" >:( Co prawda nie jestem zbyt wysoki, ale bardzo dużo w siebie inwestuję ;D
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 28, 2009, 20:21:05 »
Drogie niezmiernie forumowiczki i drodzy mniej więcej forumowicze :)

Z dziesięciodniowym opóźnieniem, ale jednak w końcu, udało mi się opracować streszczenie spotkania z użytkownikiem giacomo, czyli - bo jak rozumiem jest to jawne - z wiceprzewodniczącym Rady Miasta, panem Markiem Wojciechowskim. Na rozmowę miał się stawić również Power, ale zamiast niego mieliśmy pana Mariana Mieńko*, dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, który na naszym forum - o ile wiem - się nie udziela. A szkoda.

Poruszyliśmy szereg tematów, które postaram się przedstawić w czymś w rodzaju spisu treści:
 - Lodowisko
 - Kładka
 - ul. Obwodowa
 - Wzgórze św. Brunona
 - Ekomarina


To tak z tych ważniejszych. Teraz to, czego udało mi się dowiedzieć i nieco rozjaśnić:


1. Lodowisko

Dzisiaj napisałem na forum, iż przetarg na lodowisko został rozstrzygnięty - wybrany oferent zaproponował 10 milionów złotych, czyli mniej więcej tyle, ile kosztowałaby kładka. Projekt lodowiska nie jest wykonany dobrze. Słyszałem to wcześniej, rozmowa potwierdziła - do projektu wpłynęło ponad sto zapytań - a to oznacza, że dla potencjalnych wykonawców jest niejasny. To źle. Osobiście uważam, iż to źle, że taki projekt został poddany procedurze przetargowej - może się okazać, że oferent grubo się ze swoją ofertą przeliczył.
Pomijam zasadność i celowość w ogóle budowania lodowiska. Moim zdaniem jest to inwestycja typu ni przypiął, ni przyłatał. Nie poparta niczym, poza myśleniem życzeniowym.
Padały różne propozycje budowy lodowiska w historii najnowszej miasta, z czego najsensowniejsza to postawienie namiotu z lodowiskiem sezonowym. Padła propozycja budowy lodowiska w Galeonie, lodowiska budowanego przez Norwegów koło SP7 z obiegiem cieplnym (aby coś schłodzić, coś trzeba ogrzać - na przykład szkołę i wodę w szkole). Każda wydaje się mieć więcej sensu (niekoniecznie zasadności) niż ta przyjęta.
I kto to cholerne lodowisko utrzyma?
To pytanie retoryczne.


2. Kładka

Nie miałem nic przeciwko budowie kładki, tak naprawdę. Ale dowiedziałem się nowych, interesujących informacji i przeczytałem list stowarzyszenia jakiegoś tam (przykro mi, nazwa wypadła mi z głowy) ale ogólnie chodzi o przedsiębiorców.
Czego nie wiedziałem - gigantyczny koszt. Mnie się kładka kojarzyła, wybaczcie, z czymś, przez co można przejść na drugą stronę kanału Łuczańskiego (piesze przedłużenie ulicy 3-go Maja). Byłem w bardzo dużym błędzie. Kładka ma się zaczynać mniej więcej w 1/3 pasażu (od strony jeziora), biec nad ulicą, torami, lądować w okolicy mola. Tego niewyremontowanego, brzydkiego, naszego swojskiego, kochanego mola.
Do tego ma mieć windy. To oczywiście świetne rozwiązanie dla niepełnosprawnych i nawet logiczne przy kładce takiej, o jakiej myślałem. Przy zakładanej długości nachylenie chyba nie będzie na tyle duże, żeby montować windy? A może i będzie...
No ale to tylko taki wstęp. Ważniejszym problemem jest linia kolejowa, Szczecin (?) - Białystok, która biegnie przez Giżycko. O ile dobrze pamiętam, do roku 2013 ma być zmoderniozwana, jako że jest to jeden z głównych szlaków kolejowych. Ale nikt nie jest w stanie powiedzieć jak będzie zmoderniozwana. Może będą dwa tory? Może. Trzeba to jakoś uwzględnić, bo dźwigary kładki nie będą beztrosko stały na torach - to nie samobójcy. A może okaże się, że do torów dołożą trakcję elektryczną. Więc należy kładkę budować na odpowiedniej wysokości...
Na wprost przejścia zrobić się nie da. Minimalna odległość pomiędzy przejściami przez tory to (bodajże) 360 metrów. W lewo nijak, w prawo nijak. Przejścia z lewej strony zlikwidować się nie da - kolej nie zechce raczej przenosić szlabanów, całej instalacji kolejowej i tak dalej. Można zlikwidować to z prawej strony, jasne. Ale to nie odsunie tego z lewej o 360 metrów i z deptaka ciąg pieszy i tak musiałby skręcać w prawo...
Ktoś rzucił pomysł, by deptak rozchodził się w lewo i prawo, na oba przejścia. I to jest pomysł najrozsądniejszy, również moim zdaniem.
Jest jeszcze opcja pod torami - tu w paradę wchodzą dwa czynniki, omawiana już modernizacja szlaku i woda - ten teren jest na tyle podmokły, że robienie przejścia dołem mogłoby okazać się co najmniej kłopotliwe. Choć mogłoby mieć swój urok, szczególnie jak już zepsuje się potencjalna kamera monitoringu.


3. Ulica Obwodowa

Dwie sprawy. Obie złe.
Po pierwsze, w planach ma to być dwupasmówka. Niby wszystko to wygląda zachęcająco i pięknie... Teraz wyobraźcie sobie, że wyjeżdżacie z COS i chcecie jechać "do miasta". Znaczy się - w lewo. Kiepska sprawa, bo trzeba przeciąć trzy pasy i wylądować na czwartym. Ani to rozwiązanie szybkie (w sensie włączania się do ruchu) ani bezpieczne. A przecież nikt ślimaka czy ronda nie wybuduje w każdym miejscu... Więc wjazd w prawo, powiedzmy do najbliższego ronda, nawrót i już radośnie jedziemy do miasta, nie wiem tylko dlaczego słyszę uszami wyobraźni to zgrzytanie zębów.
Druga sprawa to skrzyżowania miejskie, czyli połączenie miasta z Obwodową. W tej chwili tych połączeń (nie licząc np. Pomorskiej, ale te większe) siedem. W planie ma być... cztery. Nie chciałbym widzieć jak ten ruch zaczyna się rozkładać po Giżycku i co się zaczyna robić na drogach dojazdowych.


4. Wzgórze św. Brunona

Tutaj rozmawialiśmy o wejściówkach. Okazało się (w trakcie poniedziałkowej rozmowy) iż rzeczywiście, wejściówki będą dystrybuowane przez parafię. Na szczęście dzisiaj też rozmawiałem (aczkolwiek chwilowo) z giacomo i okazało się, że po wejściówkę można też wybrać się do wydziału promocji. A wybiorę się. Albo żonę poślę :)


5. Ekomarina

Najlepsze (?) zostawiam na koniec.
Ekomarina w swojej nazwie ma... port pasażerski. Pasażerski, a nie jachtowy! Sama pani burmistrz na stronach BIP Giżycka przyznała iż "Przez ostatnie lata pierwotny projekt uległ pewnym korektom i obecnie zakłada budowę portu pasażerskiego, a nie tylko jachtowego (umożliwiło to przesunięcie wniosku z transzy turystycznej, do transzy związanej z transportem wodnym)". Nie tylko, sugeruje, że jednak jakaś tam część jachtowa została. Stąd moje pytanie do PiaR UM - jak to będzie z ekomariną? Czy jest to port pasażerski, czy port jachtowy? A jeżeli jeden i drugi - to w jakiej części jest pasażerski (liczba miejsc) i w jakiej jachtowy (liczba miejsc)?
Pytanie jest dosyć istotne, biorąc pod uwagę fakt, że Unia jest mocno rygorystyczna w przestrzeganiu założeń projektowych.



*) wątek humorystyczny polega na tym, że znamy się prawie trzy lata, od II Festiwalu Sztuk Walki jesteśmy na "Ty", ale z moją pamięcią do twarzy... Bardzo grzecznie się przedstawiłem. Tak bywa, to choroba najwyraźniej, proszę się nie śmiać.

Offline yes35

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1042
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 28, 2009, 20:51:15 »

4. Wzgórze św. Brunona

Tutaj rozmawialiśmy o wejściówkach. Okazało się (w trakcie poniedziałkowej rozmowy) iż rzeczywiście, wejściówki będą dystrybuowane przez parafię. Na szczęście dzisiaj też rozmawiałem (aczkolwiek chwilowo) z giacomo i okazało się, że po wejściówkę można też wybrać się do wydziału promocji. A wybiorę się. Albo żonę poślę :)



Czy na tej imprezie ma być Prezydent RP L.Kaczyński ? i mam pytanko gdzie mieści się wydział promocji ?

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 28, 2009, 21:00:07 »
Czy będzie prezydent to nie mam pojęcia, a wydział promocji mieści się w UM, od strony USC, na piętrze.

Offline Zakrza

  • Uczeń - 7 kup
  • *
  • Wiadomości: 122
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 28, 2009, 21:10:07 »

4. Wzgórze św. Brunona

Tutaj rozmawialiśmy o wejściówkach. Okazało się (w trakcie poniedziałkowej rozmowy) iż rzeczywiście, wejściówki będą dystrybuowane przez parafię. Na szczęście dzisiaj też rozmawiałem (aczkolwiek chwilowo) z giacomo i okazało się, że po wejściówkę można też wybrać się do wydziału promocji. A wybiorę się. Albo żonę poślę :)



Czy na tej imprezie ma być Prezydent RP L.Kaczyński ? i mam pytanko gdzie mieści się wydział promocji ?

Wchodzisz tymi prawymi(na lewo od podjazdu dla niepełnosprawnych) drzwiami. Po wejściu podajże naprzeciwko będziesz miał Urząd Stanu Cywilnego. Na prawo będzie gabinet Rady Miejskiej. Lekko kręcone schody poprowadzą cię na górę, gdzie po prawej(patrząc w kierunku wchodzenia po schodach) znajdziesz gabinet "Wydziału Promocji i ..." (nie pamiętam dokładnej nazwy)

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 29, 2009, 11:40:26 »
Dokładna nazwa to Wydział Promocji i Integracji Europejskiej.

POWER

  • Gość
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 29, 2009, 12:24:33 »
 
Drogie niezmiernie forumowiczki i drodzy mniej więcej forumowicze :)

Z dziesięciodniowym opóźnieniem, ale jednak w końcu, udało mi się opracować streszczenie spotkania z użytkownikiem giacomo, czyli - bo jak rozumiem jest to jawne - z wiceprzewodniczącym Rady Miasta, panem Markiem Wojciechowskim. Na rozmowę miał się stawić również Power, ale zamiast niego mieliśmy pana Mariana Mieńko*, dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, który na naszym forum - o ile wiem - się nie udziela. A szkoda.



Mam nadzieję, że pan Marian Mieńko godnie mnie zastąpił ;) Jak już pisałem- miałem kłopoty zdrowotne i na ponad tydzień straciłem głos, gdyby nie to - to bym przybył na to spotkanko.

Poruszyliśmy szereg tematów, które postaram się przedstawić w czymś w rodzaju spisu treści:
 - Lodowisko
 - Kładka
 - ul. Obwodowa
 - Wzgórze św. Brunona
 - Ekomarina


To tak z tych ważniejszych. Teraz to, czego udało mi się dowiedzieć i nieco rozjaśnić:


1. Lodowisko

Dzisiaj napisałem na forum, iż przetarg na lodowisko został rozstrzygnięty - wybrany oferent zaproponował 10 milionów złotych, czyli mniej więcej tyle, ile kosztowałaby kładka. Projekt lodowiska nie jest wykonany dobrze. Słyszałem to wcześniej, rozmowa potwierdziła - do projektu wpłynęło ponad sto zapytań - a to oznacza, że dla potencjalnych wykonawców jest niejasny. To źle. Osobiście uważam, iż to źle, że taki projekt został poddany procedurze przetargowej - może się okazać, że oferent grubo się ze swoją ofertą przeliczył.
Pomijam zasadność i celowość w ogóle budowania lodowiska. Moim zdaniem jest to inwestycja typu ni przypiął, ni przyłatał. Nie poparta niczym, poza myśleniem życzeniowym.
Padały różne propozycje budowy lodowiska w historii najnowszej miasta, z czego najsensowniejsza to postawienie namiotu z lodowiskiem sezonowym. Padła propozycja budowy lodowiska w Galeonie, lodowiska budowanego przez Norwegów koło SP7 z obiegiem cieplnym (aby coś schłodzić, coś trzeba ogrzać - na przykład szkołę i wodę w szkole). Każda wydaje się mieć więcej sensu (niekoniecznie zasadności) niż ta przyjęta.
I kto to cholerne lodowisko utrzyma?
To pytanie retoryczne.

Dokładnie tak samo myślę, możemy się "wyślizgać" na takim lodowisku. Położenie naszego miasta zapewnia nam naturalne lodowiska w okresie zimowym- i na tym powinniśmy poprzestać.


2. Kładka

Nie miałem nic przeciwko budowie kładki, tak naprawdę. Ale dowiedziałem się nowych, interesujących informacji i przeczytałem list stowarzyszenia jakiegoś tam (przykro mi, nazwa wypadła mi z głowy) ale ogólnie chodzi o przedsiębiorców.
Czego nie wiedziałem - gigantyczny koszt. Mnie się kładka kojarzyła, wybaczcie, z czymś, przez co można przejść na drugą stronę kanału Łuczańskiego (piesze przedłużenie ulicy 3-go Maja). Byłem w bardzo dużym błędzie. Kładka ma się zaczynać mniej więcej w 1/3 pasażu (od strony jeziora), biec nad ulicą, torami, lądować w okolicy mola. Tego niewyremontowanego, brzydkiego, naszego swojskiego, kochanego mola.
Do tego ma mieć windy. To oczywiście świetne rozwiązanie dla niepełnosprawnych i nawet logiczne przy kładce takiej, o jakiej myślałem. Przy zakładanej długości nachylenie chyba nie będzie na tyle duże, żeby montować windy? A może i będzie...
No ale to tylko taki wstęp. Ważniejszym problemem jest linia kolejowa, Szczecin (?) - Białystok, która biegnie przez Giżycko. O ile dobrze pamiętam, do roku 2013 ma być zmoderniozwana, jako że jest to jeden z głównych szlaków kolejowych. Ale nikt nie jest w stanie powiedzieć jak będzie zmoderniozwana. Może będą dwa tory? Może. Trzeba to jakoś uwzględnić, bo dźwigary kładki nie będą beztrosko stały na torach - to nie samobójcy. A może okaże się, że do torów dołożą trakcję elektryczną. Więc należy kładkę budować na odpowiedniej wysokości...
Na wprost przejścia zrobić się nie da. Minimalna odległość pomiędzy przejściami przez tory to (bodajże) 360 metrów. W lewo nijak, w prawo nijak. Przejścia z lewej strony zlikwidować się nie da - kolej nie zechce raczej przenosić szlabanów, całej instalacji kolejowej i tak dalej. Można zlikwidować to z prawej strony, jasne. Ale to nie odsunie tego z lewej o 360 metrów i z deptaka ciąg pieszy i tak musiałby skręcać w prawo...
Ktoś rzucił pomysł, by deptak rozchodził się w lewo i prawo, na oba przejścia. I to jest pomysł najrozsądniejszy, również moim zdaniem.
Jest jeszcze opcja pod torami - tu w paradę wchodzą dwa czynniki, omawiana już modernizacja szlaku i woda - ten teren jest na tyle podmokły, że robienie przejścia dołem mogłoby okazać się co najmniej kłopotliwe. Choć mogłoby mieć swój urok, szczególnie jak już zepsuje się potencjalna kamera monitoringu.

Znam te wszystkie przyczyny, uważam jednak- że można prowadzić dalej negocjacje z PKP na temat zwykłego przejścia przez tory na wysokości deptaka. Wariant z doprowadzeniem drogi do przejść, które obecnie istnieją- też jest sensowny.


4. Wzgórze św. Brunona

Tutaj rozmawialiśmy o wejściówkach. Okazało się (w trakcie poniedziałkowej rozmowy) iż rzeczywiście, wejściówki będą dystrybuowane przez parafię. Na szczęście dzisiaj też rozmawiałem (aczkolwiek chwilowo) z giacomo i okazało się, że po wejściówkę można też wybrać się do wydziału promocji. A wybiorę się. Albo żonę poślę :).


A jednak... . Można uzyskać wejściówkę omiijając księdza proboszcza ;)


Foto: Sławomir Kędzierski/Portal W-M



5. Ekomarina

Najlepsze (?) zostawiam na koniec.
Ekomarina w swojej nazwie ma... port pasażerski. Pasażerski, a nie jachtowy! Sama pani burmistrz na stronach BIP Giżycka przyznała iż "Przez ostatnie lata pierwotny projekt uległ pewnym korektom i obecnie zakłada budowę portu pasażerskiego, a nie tylko jachtowego (umożliwiło to przesunięcie wniosku z transzy turystycznej, do transzy związanej z transportem wodnym)". Nie tylko, sugeruje, że jednak jakaś tam część jachtowa została. Stąd moje pytanie do PiaR UM - jak to będzie z ekomariną? Czy jest to port pasażerski, czy port jachtowy? A jeżeli jeden i drugi - to w jakiej części jest pasażerski (liczba miejsc) i w jakiej jachtowy (liczba miejsc)?
Pytanie jest dosyć istotne, biorąc pod uwagę fakt, że Unia jest mocno rygorystyczna w przestrzeganiu założeń projektowych.

Moim zdaniem, pani burmistrz wywiązuje się z nieformalnej umowy z prywatnymi przewoźnikami. Pani Piotrowskiej zależy na upadku "Żeglugi Mazurskiej". Lobby zrobiło swoje i osiągnie to co chciało osiągnąć. Słyszałem, że prywatni przewoźnicy  mają już zarezerwowane miejsca do cumowania  swoich "okrętów".

Tu dowiecie się wszystkiego o Ekomarinie

Reasumując: Ci radni chcą wymusić na burmistrzu Giżycka wykonanie całego budżetu wraz z kontrowersyjnymi inwestycjami.


Foto: Sławomir Kędzierski/Portal W-M



« Ostatnia zmiana: Maj 29, 2009, 15:34:48 wysłana przez POWER »

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 29, 2009, 12:34:35 »
Powinienem zostać lekarzem, bo miałem takie przeczucie :P

Offline tropiciel

  • Uczeń - 9 kup
  • *
  • Wiadomości: 43
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 29, 2009, 21:59:32 »
W głównym obiekcie EKO-MARINY znajdować się będą lokale usługowe, sklepy żeglarskie, pomieszczenia WOPR-u, kapitanatu, warsztaty szkutnicze i mechaniczne oraz sanitariaty. Zaprojektowano również tarasy widokowe oraz sale konferencyjne. W obiekcie swoja siedzibę będą miały również organizacje pozarządowe, które w wyniku swoich działań wpłyną pozytywnie na wzrost aktywności społecznej mieszkańców oraz na rozwój sportów wodnych zarówno zimą jak i latem.
źródło:
http://www.gizycko.pl/ekomarina.html

rozumiem że WOPR- owcy przy okazji rozbudowy portu (jakoś mi nie przechodzi przez gardło to słowo Marina, tym bardziej z przedrostkiem Eko gdy w jej basenach będą stały jednostki których roczniki produkcji sięgają nawet lat 40- tych) mają już zapewnioną placówkę, i dewagacje o przeniesieniu placówki ratowniczej na Wyspę Miłości są już nieaktualne.
Wilk syty i owca cała.

Offline vooda

  • Uczeń - 1 kup
  • *
  • Wiadomości: 993
  • Na semmey key andangon
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 30, 2009, 00:31:47 »
Moim zdaniem, pani burmistrz wywiązuje się z nieformalnej umowy z prywatnymi przewoźnikami. Pani Piotrowskiej zależy na upadku "Żeglugi Mazurskiej".

Zdecydowanie zbyt daleko posunięte wnioski. Nie znajduję, żadnych rozsądnych przyczyn dla których burmistrzyni miałoby zależeć na upadku ŻM, ale skoro bytem tego przedsiębiorstwa może zachwiać sam fakt, że inni armatorzy (używanie sformułowania "prywatni przewoźnicy" dla odróżnienia innych armatorów od ŻM jest przekłamaniem, bowiem ŻM jest tez "prywatnym przewoźnikiem") będą mieli na równych prawach dostęp do portu w centrum miasta, to może niech jak najszybciej pada, oszczędzając pieniędzy i... wstydu  :D

Co do radnych z fotografii (w kontekscie Powerowskiego podpisu), to... gratuluję elastyczności na miarę żeliwnej sztaby. Choćby się waliło i paliło "plan pięcioletni" wykonamy - gdzie ja to już słyszałem ??? :D
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

POWER

  • Gość
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #19 dnia: Maj 30, 2009, 07:53:05 »
Sprecyzuję: napisałem " moim zdaniem". Sprostowanie: faktycznie, pani burmistrz nie zależy na upadku "Żeglugi Mazurskiej"- zależy na tym innym prywatnym przewoźnikom, którzy skutecznie lobbują na swoją korzyść- wykorzystując przy tym stosunki koleżeńskie z panią Jolantą Piotrowską.

"Reasumując: Ci radni chcą wymusić na burmistrzu Giżycka wykonanie całego budżetu wraz z kontrowersyjnymi inwestycjami." - to szczera prawda.

Offline vooda

  • Uczeń - 1 kup
  • *
  • Wiadomości: 993
  • Na semmey key andangon
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #20 dnia: Maj 30, 2009, 08:26:04 »
Sprostowanie: faktycznie, pani burmistrz nie zależy na upadku "Żeglugi Mazurskiej"- zależy na tym innym prywatnym przewoźnikom, którzy skutecznie lobbują na swoją korzyść- wykorzystując przy tym stosunki koleżeńskie z panią Jolantą Piotrowską.

Po pierwsze primo - znów przekłamanie; nie zauwazyłem na przykład żadnych "stosunków koleżeńskich" między takim "prywatnym przewoźnikiem" jak np. pan Kurowicki i burmistrz Piotrowską, a wręcz odwrotnie. Uogólnianie całej sytuacji na podstawie tego, że Piotrowska i pan Konstantynowicz znają się z czasów przedburmistrzowskich (choć nigdy nie byli "kolegami" w dosłownym znaczeniu tego słowa) to daleko posunięta nadinterpretacja.

Po drugie primo - tzw. konkurencja prywatnych podmiotów, czyli - mówiąc bez ogródek - to, że zyskiem jednego przedsiębiorcy jest klapa drugiego, jest jedną z podstaw systemu wolnorynkowego. Lobbowanie na swoją korzyść jest naturalną sprawą, towarzyszacą zawsze rynkowej grze konkurencyjnej i czynia to wszyscy armatorzy w Giżycku, włacznie z ŻM (przy czym nie podobają mi się metody lobbyibgu ŻM, zakrawające często-gęsto na szantaż, typu: nie będziemy mieli wyłączności na port, to padniemy i wielu ludzi straci pracę). Nie widzę też niczego szczególnego w postawie samorządu, który realizuje politykę, stwarzającą równe szanse dla wszystkich armatorów, miast wspierać praktyki monopolistyczne jednego z nich, usiłującego na dokładkę w fałszywy, acz komiczny, sposób wykorzystywać "państwowy rodowód" dla usprawiedliwienia owych praktyk.
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

Offline holger_danske

  • Uczeń - 6 kup
  • *
  • Wiadomości: 279
  • Nie czytam "Gazety Giżyckiej"
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #21 dnia: Maj 30, 2009, 08:34:44 »
Po drugie primo - tzw. konkurencja prywatnych podmiotów, czyli - mówiąc bez ogródek - to, że zyskiem jednego przedsiębiorcy jest klapa drugiego, jest jedną z podstaw systemu wolnorynkowego. Nie widzę też niczego szczególnego w postawie samorządu, który realizuje politykę, stwarzającą równe szanse dla wszystkich armatorów, miast wspierać praktyki monopolistyczne jednego z nich, usiłującego na dokładkę w fałszywy, acz komiczny, sposób wykorzystywać "państwowy rodowód" dla usprawiedliwienia owych praktyk.
Vooda, nie można być takim doktrynersem wolnego rynku :P. Nie wiesz, że monopole powstają z wyższej konieczności i troski o klyjenta? :crazy:

PS. Panowie, czy kiedyś można by było się wprosić na dyskusję o naszym mieście? Niestety nie mieszkam w Giżycku i problemy miasta poznaję w systemie zaocznym.
Amerykańska demokracja przetrwa do czasu, kiedy Kongres odkryje, że można przekupić społeczeństwo za publiczne pieniądze. - Alexis de Tocqueville
...:::: www.naszemazury.eu - o Giżycku i słodko, i gorzko... ::::...

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #22 dnia: Maj 30, 2009, 08:57:00 »
No właśnie, ja tak sobie pomyślałem, że takie dyskusje i spotkania można by organizować częściej. To opisywane miało mówić o lodowisku, ale jak już się zaczęło rozmawiać... :)

Offline holger_danske

  • Uczeń - 6 kup
  • *
  • Wiadomości: 279
  • Nie czytam "Gazety Giżyckiej"
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #23 dnia: Maj 30, 2009, 09:07:40 »
No właśnie, ja tak sobie pomyślałem, że takie dyskusje i spotkania można by organizować częściej. To opisywane miało mówić o lodowisku, ale jak już się zaczęło rozmawiać... :)
Wiadoma sprawa. Gdyby w Giżu można było pogadać tylko o lodowisku, to szkoda by było czasu i pieniędzy na dojazdy z Olsztyna.

Choć z drugiej strony nawet sprawa lodowiska w naszym mieście potrafi być "rozwojowa" - co niektórych ogromnie cieszy :)
Amerykańska demokracja przetrwa do czasu, kiedy Kongres odkryje, że można przekupić społeczeństwo za publiczne pieniądze. - Alexis de Tocqueville
...:::: www.naszemazury.eu - o Giżycku i słodko, i gorzko... ::::...

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 2 dan
  • *
  • Wiadomości: 2940
Odp: Spotkanie z giacomo
« Odpowiedź #24 dnia: Maj 30, 2009, 09:16:17 »
10 mln zamiast 14... Niby dobrze! Niby człowiek powinien się radować, że 4 mln oszczędności... A ja i tak czarno to widzę. Idę spojrzeć w słoneczko chyba...