Shoutbox

Last 5 Shouts:

 

lukasz.nowicki

Kwiecień 23, 2012, 05:25:07
Czyli bardzo sery :-)
 

Grubaz

Kwiecień 12, 2012, 14:10:17
ser very czyli dobre sery ?? ;-)
 

lukasz.nowicki

Kwiecień 11, 2012, 18:25:53
Serwery się znalazły ;-)
 

Karol Misiewicz

Kwiecień 06, 2012, 22:09:15
Gruby apsik ;]
 

Grubaz

Kwiecień 06, 2012, 15:08:09
Aaaaaa PsiK !!!!!

Show 50 latest

Zobacz koniecznie

Na naszym forum lato jest codziennie, ale za oknami też już nadchodzi, więc już najwyższy czas wybrać się na Mazury. Zobacz ofertę Hotele Warmińsko-Mazurskie, aby nie nocować pod gołym niebem.
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Maj 22, 2012, 05:52:35

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

użytkowników
  • Użytkowników w sumie: 249
  • Latest: KalMan
Stats
  • Wiadomości w sumie: 14660
  • Wątków w sumie: 1261
  • Online Today: 22
  • Online Ever: 136
  • (Sierpień 16, 2009, 18:45:34)
Użytkownicy online
Users: 0
Guests: 11
Total: 11

Autor Wątek: Wygrać wybory i...  (Przeczytany 937 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3511
  • Carpe jugulum
Wygrać wybory i...
« dnia: Grudzień 11, 2008, 11:07:08 »
Ktoś już to poruszył, mam nadzieję, że wybaczy mi niepamięć.
Ale temat prześlizgnął się gdzieś i nie został należycie rozwinięty - a mnie na przykład interesuje.
Wygrać wybory i... i co dalej?
Czy jesteśmy skazani na starych, którzy w samorządzie siedzą kilka, kilkanaście lat "bo wiedzą co tam się robi" czy na młodych, którzy cała kadencję będą się uczyć i w międzyczasie tak się skompromitują, że na drugą i tak nie mają szans?
A może są młodzi, którzy nie tylko chcą ale i potrafią?

Offline holger_danske

  • Uczeń - 6 kup
  • *
  • Wiadomości: 290
  • Nie czytam "Gazety Giżyckiej"
Odp: Wygrać wybory i...
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 11, 2008, 11:10:16 »
konkluzja z naszej ostatniej rozmowy: "(ewentualny) sukces wyborczy byłby pierwszym i ostatnim " :)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 11, 2008, 11:28:40 by holger_danske »
Amerykańska demokracja przetrwa do czasu, kiedy Kongres odkryje, że można przekupić społeczeństwo za publiczne pieniądze. - Alexis de Tocqueville
...:::: www.naszemazury.eu - o Giżycku i słodko, i gorzko... ::::...

Offline lukasz.nowicki

  • T'aekwondo Spirit
  • Administrator
  • Mistrz - 3 dan
  • *
  • Wiadomości: 3511
  • Carpe jugulum
Odp: Wygrać wybory i...
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 11, 2008, 11:14:45 »
Ach, właśnie.
I tak to cichcem pominęliśmy. A chyba warto na ten temat pogadać, bo może po prostu się nie opłaca...

POWER

  • Gość
Odp: Wygrać wybory i...
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 11, 2008, 11:18:00 »
Pierwsza decyzja "zapowiedź" podwyżki dla urzędników z uwarunkowaniem tego dobrą pracą. Już mamy wsparcie urzędników (choć z obietnicy podwyżki trzeba by było się w określonym czasie wywiązać). ;)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 11, 2008, 11:20:55 by POWER »

Offline vooda

  • Mistrz - 1 dan
  • *
  • Wiadomości: 1091
  • Na semmey key andangon
Odp: Wygrać wybory i...
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 11, 2008, 11:18:37 »
Moja, wynikająca z wieloletniej obserwacji gizyckiego samorządu, konkluzja jest nieco innej, niejako "intencyjnej" natury. Powody, dla których w Giżycku przerózne osoby kandydują na funkcje samorządowe są w większości natury ambicjonalno-łekonomicznej, nie ideowej. W całej osiemnastoletniej historii giżyckiej samorządności nie udało mi się znaleźć osoby, której kandydatura opierałaby się wyłącznie na idei, jaką owa osoba jako wybraniec chciałaby zrealizować w mieście. Odkładam całkowicie na bok tzw. "kandydatury partyjne", które podpieraja się przeważnie swoją organizacyjną ideowością, bowiem żaden z dotychyczasowych burmistrzów Giżycka (ani "ich ekipy") nie reprezentował "czystej" opcji partyjnej.
"Motyle zbieram, Panie, gdy zdrzemną się w pszenicy, i paszteciki z nich baranie sprzedaję na  ulicy..."  (Lewis Carrol)

Offline young

  • Uczeń - 2 kup
  • *
  • Wiadomości: 774
Odp: Wygrać wybory i...
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 11, 2008, 16:33:05 »
konkluzja z naszej ostatniej rozmowy: "(ewentualny) sukces wyborczy byłby pierwszym i ostatnim " :)

... pesymista czy optymista...? oto jest pytanie... :P
Nie sztuką jest powiedzieć "co" się zrobi, lecz "jak"...